Przede wszystkim silne smugi, i takie jakby duchy podążające za poruszającymi się obiektami. Mam też zwiększoną czułość na światło, głównie jak patrzę na diodę led albo ekran telefonu w ciemności to się rozdwajaja (nawet jednym okiem). Gdy patrzę na jasne niebo, albo teraz w czasie zimy na śnieg to widzę wokół tysiące jasnych iskier. Z mniej istotnych rzeczy to mam śnieg optyczny i powidoki, nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie.
sertraliny już nie biorę prawie od miesiąca, zastąpiłem ją 5-HTP, który biorę w dawkach od 100 do 300mg dziennie, być może on podtrzymuje to wszystko.
Kojarzy mi się to trochę z HPPD, który ma silny związek z układem serotoninowym, aczkolwiek nigdy nie brałem żadnych serotogenicznych psychodelików (tylko DXM parę razy, ale nie więcej niż 400mg). Paliłem marihuanę kilkadziesiąt razy, ale ona chyba HPPD nie daje.
I się zastanawiam, czy ktoś jeszcze doświadczył czegoś takiego po lekach z tej grupy, czy może powinienem zacząć sie niepokoić że jednak jestem na coś chory. 8-( :scared:
Okulista badał oko, ale nic nieprawidłowego nie zauważył.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty
Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
