- co jest w UA a nie ma tego w PL (np gidazepam)
- co psychoaktywnego można dostać w UA bez rp a w PL wyłącznie na rp
- jakieś kwestie kulturowe, np co jest bardziej/mniej popularne w UA w porównaniu do PL
- inne info
Jeśli zbierze się dużo odpowiedzi, może powstanie z tego jakieś FAQ... (w obu językach)
Ja bym tej słynnej trawki z Czarnobyla zapalił.
Wchodząc między wrony musisz krakać tak jak one, czyli będąc w Polsce ćpają to co my, to co tutaj jest dostępne. mj, amfa, od święta koko. No i piją w chuj - nie jeden kozak z Polski przy nich wymiękł. Czy to ćpający czy nie ćpający - mają zdrowie do alko. U mojego brata kupują bimber w hurtowych ilościach, i jak dostaną temat poniżej 60% to mówią, że słabizna, hehe.
Jeden z bardziej doświadczonych mówił, że mamy zajebistą mj, lepszą niż u nich ("suke bladź, nie wiem skąd oni to bieret" hehe). Ale za to już feta ponoć u nas sporo gorsza i droższa. Ogólnie tak na logikę, ceny wszystkiego pewnie mają niższe, ale myślę że gorzej z dostępnością i jakością.
Co do legalności poszczególnych rzeczy czy ćpania aptecznego się nie wypowiadam. Za słabo znam temat.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

