Moim zdaniem jest to marna forma walki z nałogiem. Zmiana źródła substancji psychoaktywnej nie pomoże w zaprzestaniu przyjmowanie tej substancji - nie znam osoby, która przerzuciła by się wyłącznie na e-fajke. Kiedy kończy się liquid, albo ktoś częstuje na imprezie e-palacze chętnie wracają do tytoniu zawiniętego w papierek.
Jeśli celem osóbki palącej jest wyrzucenie z menu substancji smolistych i takich tam to e-fajka spełnia swoją funkcję, do rzucenia fajek to się ma najczęściej nijak
a ten e-papieros ma 'pomóc' rzucić palenie. To dziwne bo co to za zysk wtedy dla tych e-papierosów? :]
Co do papierosów na receptę, to absolutnie się nie zgadzam, ale jestem też przeciwna obowiązkowym ubezpieczeniom zdrowotnym i ograniczaniu handlu czymkolwiek.
jak się chce to można się przerzucić i pewnie potem zupełnie odstawić, ale jak ktoś nie ma w ogóle silnej woli to żadne wymysły mu nie pomogą ;-)
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
