Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2530 • Strona 253 z 253
  • 54 / 9 / 0
Zauważyłem że własnie ci "dobrzy" psychiatrzy nie chcą wypisywać leków które uzależniają pewnie żeby nie psuć sobie renomy, no chyba że wpadniesz za którymś razem i ci nie pomogło nic wcześniej. Ja nigdy się nie spotkałem z odmową wypisania recepty mimo jakiegoś tam ułatwionego dostępu to już nie biorę klonazepamu od 1.5 roku bo po prostu zamiast pomagać zaczął mnie wykańczać. A co do z-drugs skończyłem swoją przygodę z tymi tabletkami 3 lata temu jak w srodku nocy obudziło mnie sranie i najebałem na zamkniętą deskę bo po prostu nie zdążyłem jej podnieść i straciłem na chwilę kontakt z bazą.
  • 46 / 12 / 0
zolpidem faktycznie początkowo dziwnie otumania. Przechodzi po jakimś czasie i zostaje już tylko efekt nasenny xD
U mnie na wsi psychiatrzy na NFZ wypisują recki na... leki nasenne bez recepty, lol. No i wciskają SSRI.
Wydałam więc 3 stówki na prywatnego - i dostałam jakiś dziwny nasenny, którego nie mogę używać, bo następnego dnia rozsadza mi czaszkę i czuje się jak na kacu. Aprosiłam o coś z tej z-grupy właśnie. Ponoć absolutnie nie mógł dać, bo uzależnia.
No cóż, coś za coś. Ja to bym chciała spać po prostu, tyle i aż tyle.
  • 1046 / 207 / 0
Pamiętam czasy, jak po 3 tabletkach zolpidemu potrafiłam mieć takie bomby, że się bałam wyjść z pokoju z akademika, żeby nic nie odwalić(dobrze, że pokój miałam sama). A to było tak ze 4 lata temu, i do teraz, pomimo krótszych lub naprawdę dość długich przerwach w braniu zolpidemu już nie jestem w stanie wywołać u siebie takiej fazy, nawet biorąc większe dawki. Co prawda, zolpidem sam w sobie nie jest benzodiazepiną, a z-drug, ale nie mam pojęcia, dlaczego tak się stało. Poniekąd za tym tęsknię, a z drugiej strony, to jest tak przypałogenny lek, że może i lepiej, że już tak na mnie nie działa. Chyba też poniekąd moje ''złote czasy'' minęły i teraz używam go tylko do zasypiania. Jakby nie patrzeć - lepszy zolpidem, do zasypiania przeznaczony, niż branie różnych benzo, przykładowo przeciwlękowych, tylko po to, żeby uzyskać efekt nasenny. Branie benzo, zwłaszcza przeciwlękowych po to, żeby zasnąć to piekielnie zły pomysl.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 3121 / 1076 / 0
trzeba mieć dostęp do odpowiedniego lekarza, nie byle kto przepisuje benzodiazepiny od tak. najlepsze są praktyki tanie, sędziwego wieku lekarzy, którzy za małą kwotę wystawią preskrypcję na BNZ (lub nie tylko).

polecam sobie taki sposób i od wielu lat praktycznie jeden lekarz mnie zaopatruje.

póki co z mojej strony krótki znak życia, bowiem na siłę odtruwa się mnie od tychże anksjolityków w SP po "po próbie S". niedługo wrócę jednak, co ustalono formalnie i chętnie pomogę w kwestiach związanych z moimi tabletkami, bez których żyć trudno, jak z resztą nie tylko mnie.

pozdrawiam, przodownik.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 110 / 15 / 0
@Kiwo "Ja to bym chciała spać po prostu, tyle i aż tyle". Benzo na sen średnio mi się sprawdzają (nie próbowałem estalozalamu, ale efekt byłby podobny). Niby śpię, ale ten sen ani w pełni regeneryjący a i popierdolone sny to norma (nie koszmary, ot pomieszczenie poplątaniem). Neuroleptyki owszem usypiają kuweta, chlor...). Ale jestem anyty neuroleptyki bo jestem po nich przyebany do południa a pracę mam wymagającą. Do pewnego stopnia dobrze sprawdzał się teazodon (triticco cr, xr i jakieś tam inne literki). Usypiał owszem, zamula od rana była niestety (ale do przeżycia) no i nieuzależnia. Jak byłem w psychiatryku w grudniu Pani dr która się mną zajmowała poszeperała w mądrych książkach i znalazła mi coś, co okazało się gamechangerem. Też trazodon ale w wersji o natychmiastowym uwalnianiu, działający 7h (pomyślałem że to takie pierdolenie a widełki będą jak zwykle między 5 a 9h) i nie zamula. Nazywa się to dokładnie Trazodone Neuraxpharm 50mg wygląda tak https://static.neuraxpharm.com/wp-conte ... 30tabl.png i działa dokładnie 7h. Ścina w 15 minut i jak wezmę o 22:00 to przestaje działać o 5:00. Także wrzucam zaraz po 23:00 uwzglęfniając mój rytm dnia. Także radzę zażywać dokładnie 15 minut przez faktycznym pójściem spać. Nie zamula w ogóle od rana. Warto przetestować.

@przodownik co dokładnie chcą ci odstawić, jakim systemem i jak długo to potrwa? Sam zaliczyłem dwie próby S (raz żyłki i raz powieszonko) acz po krótkich i rekordowych mikrocugach na benzo (clon) pomieszany z alko. Strasznie ten mix znosi hamulce i instynkt samozachowawczy. alko odstawiłem całkowicie od tych przygód.
  • 3121 / 1076 / 0
ja już wyszedłem z tamtego szpitala na własne żądanie, obecnie znajduje się w innej "jednostce", gdzie schodzą mi też z opiatów przy pomocy metadonu, ale to wątek o benzodiazepinach, więc napiszę o tym.

zaczęto od 6 mg klonazepamu dobowo, co jest dawką absurdalnie wysoką, bo obecny ciąg nie był aż tak długi i ciężki. teraz, na moje życzenie, dawkę w/w zredukowano do 1 mg trzy razy dziennie. obstawę mam dobrą, więc dobrze to znoszę, więc w przyszłym tygodniu powinienem wyjść. odnośnie ów obstawy, to wygląda to tak, jak wskazywałem w knajpie:

piracetam 2400 mg/d
pregabalina 375 mg/d
baklofen 40 mg/d
mirtazapina 15 mg/d
dzisiaj prawdopodobnie włączona prometazyna, dawka nieznana. do tego żelazo (Fe) + opatrunki na bazie srebra (Ag) ze względu na operowaną torbiel.

+ metadon 30 mg/d (zredukowano do 22.5 mg/d)

przepraszam @masterp213 za ignorowanie PM-ek, ale obecnie nie mam głowy, aby tym bardziej na laptopie/telefonie zrobić te rozpiski. zajmę się tym.

po odtruciu i tak wrócę do zażywania tychże anksjolityków, czy opiatów, ale muszę nieco obniżyć tolerancję i powrócić do żywych. w domu czeka na mnie lorazepam, klonazepam oraz diazepam.

pozdrawiam i życzę wszystkim miłych chwil i zdrowia - przodo!
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 1 / / 0
Jestem nowa ale mam pytanie przez benzo kompletnie straciłam ochotę na sex co może to zmienić. Znacie jakis działający patent który mi pomoże.

scalono - nv13

Podobno to powszechny problem u kobiet czy tak jest nwm u mnie na pewno

przeniesiono - nv13
  • 148 / 56 / 0
Znasz przecież przyczynę , sex to namiętność, a benzo to wyciszenie OUN. A pobudzanie i hamowanie jednocześnie to glupi pomysł. Odstaw wreszcie benzo. @Sni33zkA777
  • 4 / / 0
Czy alprę odczuwa się podobnie do lorka? Czy może jest jakaś bardziej ekscytujące uczucie?
  • 1845 / 589 / 2
@suzzi1 szukanie w benzodiazepinach "ekscytującego uczucia" to prosta droga do zrobienia sobie z życia poligonu doświadczalnego. Benzo to nie są ketony, empatogeny ani opiaty. Te leki same z siebie nie produkują żadnej euforii ani ekscytacji, bo to czyste depresanty ośrodkowego układu nerwowego (OUN). Jedyna "euforia", o jakiej piszą ludzie na forum, to po prostu nagła ulga wynikająca z wycięcia silnego, bazowego lęku albo ataku paniki. Jeśli jesteś na co dzień spokojny i wrzucisz alprę rekreacyjnie, to zamiast fajerwerków dostaniesz zwykłą zmułę, senność i wypranie z emocji.

Od strony technicznej i farmakologicznej różnica między alprazolamem a lorazepamem sprowadza się do czterech głównych kwestii:
  1. Kinetyka i szybkość wejścia: alprazolam to triazolobenzodiazepina. Wchłania się błyskawicznie i uderza z bardzo wyraźnym wejściem już po 15 do 30 minutach, co stworzyło jej uliczną legendę. lorazepam wchodzi znacznie wolniej, bardziej płasko i bez tego charakterystycznego uderzenia na starcie, ale za to trzyma bardziej jednostajnie.
  2. Profil działania na podjednostki GABA-A: alpra działa bardzo selektywnie jako typowy przeciwlękowiec (celuje głównie w podjednostki alfa-2), więc w dawkach terapeutycznych wycina strach, zostawiając w miarę trzeźwą głowę. Lorek ma profil dużo bardziej "szpitalny" i ciężki. Mocniej seduje, działa silniej przeciwdrgawkowo, bardziej zwiotcza mięśnie i daje specyficzne uczucie odcięcia od otoczenia pod kloszem.
  3. Złudzenie trzeźwości (delusions of sobriety): To jest największa pułapka przy szukaniu rekreacji w alprze i lorku. Zjesz tabletkę, będziesz czekać na to swoje "ekscytujące uczucie", nic takiego się nie pojawi, więc uznasz, że lek nie działa. Dorzucisz kolejne miligramy, mimo że z boku będziesz już bełkotać i zataczać się po pokoju.
  4. Ryzyko amnezji i odhamowania: Zarówno alpra, jak i lorazepam w wyższych dawkach wywołują potężną amnezję następczą (urwany film) oraz całkowite wyłączenie wewnętrznego hamulca. Zamiast ekscytacji obudzisz się rano z pustym blistrem, nie pamiętając dlaczego masz rozbity telefon, powysyłane kompromitujące wiadomości do znajomych albo fanty ze sklepu w kieszeniach. Do tego alpra przez swój krótki czas działania błyskawicznie wywołuje lęki z odbicia między dawkami, co jeszcze szybciej wkręca w ciąg.
Jak masz przepisane benzo na konkretne stany lękowe, to bierz to doraźnie zgodnie z zaleceniem i nie szukaj w tym fazy. Jak szukasz rekreacji i ekscytacji, to pomyliłeś grupy substancji, a zabawa z alprą pod tym kątem kończy się wyłącznie wyrobieniem kosmicznej tolerancji i padaczką przy próbie odstawienia.

z fartem.
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
ODPOWIEDZ
Posty: 2530 • Strona 253 z 253
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

[img]
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób

Newsy
[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.

[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.