Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Wczoraj miałem mega jazdę tak o 23 jak szedłem spać, napierdalajace serduchu i automatycznie lęki, po południu wypiłem 2 piwa koło 18 i już się źle czułem od początku, ale po czasie przeszło a na wieczór jazda. Wzialem 1mg klona i po 30min serce się uspokoiło, koło północy zasnąłem i spałem 5h. Wstałem zmęczony jak wyjęty z pralki, dlatego nigdy nie biore na sen benzo. Ale w tym przypadku to dupe uratowało mocno bo mimo że byłem niewyspany i zmęczony to czułem się już normalnie.
Profilaktycznie dziś rano jeszcze wzialem przed praca 0,5mg i koniec. Nie będę bral, chyba że znow mnie dojedzie jakieś lęki, alko już nie pije w ogóle, pierdole. Już byłem ustabilizowany na 100mg trazodonu, żadnych jazd, to zaczalem pić co week i masz babo placek.
Co sprawia, które uzależnienie, że ciągle wracasz do rekreacyjnego użycia benzo. Wiesz że nerwicowo z każdym mijającym rokiem niszczysz sobie GABA i nerwica będzie się pogłębiać aż będziesz musiał ją znowu stabilizować lekami.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Poczytałem o benzo i jestem lekko przerażony z używaniem na dłuższą metę.
Biorę okrągły rok w dawce 1x 2mg dziennie. Czasami sobie walne dodatkowe 1mg jak mam dłuższe wyjście poza bezpieczną strefę. Jestem w takim stadium, że nie czuję żadnych objawów przyjęcia dawki prócz braku niepokoju itd. Psychiatra wie jak w moim przypadku to pomaga i nie nalega aby odstawić aczkolwiek wiem, że nadejdzie ten dzień. A ja miałem ją pytać czy dopisze alprazolam doraźnie do Lorafenu hah
Czasami robiłem max 1 dzień przerwy i o paniee. Ja nie wiem jak wam po 48godzinach albo lepiej to schodzi. u mnie wystarczy 24 godziny i pojawia się lustrzane odbicie.
A napiszę jako ciekawostkę, Mniejsza minęło 48godzin od odstawienia Lorafenu, pojawiło się duże pobudzenie, nie chce się spać, shizy lękowe pojawiają się, a jakże. Ratuję się kodeiną a po 4 godzinach 150mg Ketrelu. I na odstawienie benzo pomaga w moim przypadku. Zresztą u mnie zawsze opiaty pomagają na lęki, to jest złoty środek na tego typu problemy, eh gdybym nie żarł jak pojebany oxycodonu i nie mieszał z trawą to nadal bym go miał :( A tak to popalone styki, fobie społeczne i jedyne o czym myślę to posianie całego pola makiem, zrobić kompot i delektować się tym stanem w którym zło i lęki nie istnieją. Nawet gdybym miał żyć jeszcze zaledwie 15 lat.
Poczekam 78godzin przerwy od Lorafenu i zobaczę czy ten "skręt minie" jak nie to z powrotem wchodzę na benzo. Mam szybki metabolizm i wgl.
PYTANKO
----- wiecie czym zastąpić benzo gdy SSRI, NDRI, nie pomagają? Może selegilina? Albo wortioksetyna? Wortio w jakimś stopniu to agonista serotoniny. Wiem, że pomaga feta no ale bez przesady. Miałem próbować MDMA w dawkach leczniczych ale pewna terapia i testy szybko wybiły ten pomysł z głowy. Testowałem jakiś kryształ 100mg podzielone na 3 dawki w ciągu 2 godzin ale to po benzo to nie liczy się. Amisulpryd 100-150mg donosowo tak sobie...
Oraz spokojnie 1mg to nie tak dużo, da się wyjść.
10 maja 2023Wariat108 pisze:Pół paczki, lub cała klobazamu (Frisium) xD może nie była to euforia, ale takie przeciętne benzo ućpanie z zaburzeniami równowagi, więc jakby nie patrzeć rekreacja. Zjadłem 160 mg klobazamu nie czując wcześniej żadnej różnicy pomiędzy 10-20 mg klonazepamu, więc przy tolerancji wystrzelonej w kosmos. Nie sądziłem, że taka słabizna mnie sponiewiera. Tak jakby klobazam miał swoją własną, niezależną tolerancję.19 kwietnia 2023zburzony pisze: Jeśli alprazolam działa na mnie dobrze przeciwlękowo i to w niskich dawkach, ale nie ma już u mnie żadnego potencjału rekreacyjnego jak kiedyś (więcej niż 1 mg tylko mnie usypia), które benzo mogłoby podziałać euforycznie? alprazolam spełnia swoje zadanie, ale chciałbym raz na jakiś czas przyjemnie się porobić i zrelaksować jak za dawnych lat xd
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Mając konkretnie wykręconą tolerkę na klonazepam próbowałem alpry, lorka i dosłownie nic dopóki nie dobiłem do tej magicznej granicy równoważnika 20 mg klona, podczas gdy 160 mg klobazamu (wg przeliczników 80 mg diazepamu = 4 mg klona) wyrwało mnie z kapci na kilka godzin. A byłem przekonany, że co najwyżej puszczę po tym bąka. Dlatego o tym wspominam.
Czy było to już wielokrotnie pisane - nie wiem, nie znam całego wątku, ale myślałem, że już żadne benzo (nie liczę RC) mnie nie ruszy. Jednak taka słabizna o połowę słabsza od rolek mną pozamiatała.
72 godziny czyli 3 dnia bez benzo zarzuciłem standardowo 150mg kodeiny o 9:00 i tego dnia cały dzień byłem na niej. Dopiero o 17:00 wjechał ketrel 150-200mg Bardzo udany dzień.
Kolejnego dnia czyli czwartego ogarnąłem już benzo - lorafen. Pierwsze 2,5 godziny od obudzenia minęły bezstresowo, później znowu kodeina i 6 godzin po niej podkusiło mnie wziąć 1mg lorazepam'u. O dziwo zadział znakomicie, poczułem że działa, nie tylko, że zniknęły lęki ale także samo działanie benzo.
Dzień piąty minął trochę bardziej lękowo i szybciej wleciał ketrel po kodzie ale bez benzo.
A dzisiaj 6 dzień i odstawiam kodę i ketrel wjechałem rano na 1mg benzo. Bo po obudzeniu się, poczułem pobudzenie jak po kawie. No myślę, że dzisiaj to już jest efekt brania uboczny pod rząd kodeiny i ketrelu i jakieś tam zejście benzo.
W życiu nie widziałem tak szczęśliwej psychiatry jak jej pow że jestem 72H bez benzo. Teraz biorę doraźnie 1x1mg gdy jest stan lękowo-psychoza. Jak ketrel nie zadziała to leci wtedy benzo..
Problem w ketrelu 150-300mg jest taki, że przez pierwszą godzine lub półtora strasznie zamyka oczy do spania i zamuła, głos się zmienia. Po tym czasie schodzi ten mocny stan śpiący i można na lekkiej zamulce funkcjonować. Tylko jak mówię pierwsza godzina to walczenie ze snem. na 5 minut zamknąć oczy i dobranoc.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
USA: Donald Trump usunie marihuanę z listy najcięższych narkotyków?
Stało się to, o czym spekulowano od miesięcy. Donald Trump, mimo oporu konserwatywnego skrzydła własnej partii, ma sfinalizować proces reklasyfikacji marihuany. Konopie mają trafić z surowego Wykazu I (gdzie są traktowane na równi z heroiną) do łagodniejszego Wykazu III substancji kontrolowanych.
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany
Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.
