Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2482 • Strona 212 z 249
  • 4965 / 871 / 0
Ja na szczęście tak często nie używam i anksjolitycznie czy miorelaksacyjnie nadal klon dziala.

Wczoraj miałem mega jazdę tak o 23 jak szedłem spać, napierdalajace serduchu i automatycznie lęki, po południu wypiłem 2 piwa koło 18 i już się źle czułem od początku, ale po czasie przeszło a na wieczór jazda. Wzialem 1mg klona i po 30min serce się uspokoiło, koło północy zasnąłem i spałem 5h. Wstałem zmęczony jak wyjęty z pralki, dlatego nigdy nie biore na sen benzo. Ale w tym przypadku to dupe uratowało mocno bo mimo że byłem niewyspany i zmęczony to czułem się już normalnie.

Profilaktycznie dziś rano jeszcze wzialem przed praca 0,5mg i koniec. Nie będę bral, chyba że znow mnie dojedzie jakieś lęki, alko już nie pije w ogóle, pierdole. Już byłem ustabilizowany na 100mg trazodonu, żadnych jazd, to zaczalem pić co week i masz babo placek.
  • 3244 / 553 / 0
@serotoninowy z tego co pamiętam zawsze dobrze radziles sobie z ogarnięciem uzależnienia i pisałeś motywujące posty, nawet jeśli były dla Ciebie trudne okresy detoksow.
Co sprawia, które uzależnienie, że ciągle wracasz do rekreacyjnego użycia benzo. Wiesz że nerwicowo z każdym mijającym rokiem niszczysz sobie GABA i nerwica będzie się pogłębiać aż będziesz musiał ją znowu stabilizować lekami.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 4965 / 871 / 0
Przez nadużywanie alko musiałem się często hamować benzo. Co do rekreacyjnego użycia to juz to się w sumie mija z celem bo to nie DZIAŁ praktycznie i przestaję to praktykować. Benzo to jedyne w sumie na czym mogłem się wychillowac bez żadnych krzywych akcji. Ja typowej nerwicy to nie mam.
  • 44 / 1 / 0
@serotoninowy benzodiazepiny u ciebie hamowały odstawienie alko jak nie miały wcale działania rekreacyjnego?
  • 4965 / 871 / 0
Jak miałem kaca po przepiciu i czułem się źle, lekko pobudzony z rana i zlekniony to wrzucając 2mg klona, wszystko mijało jak ręką odjął i czułem się normalnie.

I ja nie pisze tu o odstawieniu, bo ja nie piłem codziennie. Ale np piątek 2l wina, sobota rano chujowo więc 2mg klona i spokój.
  • 3245 / 622 / 0
Ja w dobę zjadłem opakowanie cloranxenu 30 tabletek po 10mg, jeden kłopot miałem z czytaniem liter na monitorze, ale taki depot sprawił że na drugi dzień, czyli dzisiaj mam kozak samopoczucie, stabilna psychika bez jakiejkolwiek rozjebundy, I tak będzie z moim benzosowaniem, raz na 2-3 miechy taki depot z cloranxenu i dla mnie to wypas zarazem hedonistyczny i terapeutyczny.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8 / 2 / 0
Trochę poczytałem o benzo. Według was skręt po benzo to jeszcze głębsza studnia niż stan wejściowy na te leki.
Poczytałem o benzo i jestem lekko przerażony z używaniem na dłuższą metę.
Biorę okrągły rok w dawce 1x 2mg dziennie. Czasami sobie walne dodatkowe 1mg jak mam dłuższe wyjście poza bezpieczną strefę. Jestem w takim stadium, że nie czuję żadnych objawów przyjęcia dawki prócz braku niepokoju itd. Psychiatra wie jak w moim przypadku to pomaga i nie nalega aby odstawić aczkolwiek wiem, że nadejdzie ten dzień. A ja miałem ją pytać czy dopisze alprazolam doraźnie do Lorafenu hah

Czasami robiłem max 1 dzień przerwy i o paniee. Ja nie wiem jak wam po 48godzinach albo lepiej to schodzi. u mnie wystarczy 24 godziny i pojawia się lustrzane odbicie.

A napiszę jako ciekawostkę, Mniejsza minęło 48godzin od odstawienia Lorafenu, pojawiło się duże pobudzenie, nie chce się spać, shizy lękowe pojawiają się, a jakże. Ratuję się kodeiną a po 4 godzinach 150mg Ketrelu. I na odstawienie benzo pomaga w moim przypadku. Zresztą u mnie zawsze opiaty pomagają na lęki, to jest złoty środek na tego typu problemy, eh gdybym nie żarł jak pojebany oxycodonu i nie mieszał z trawą to nadal bym go miał :( A tak to popalone styki, fobie społeczne i jedyne o czym myślę to posianie całego pola makiem, zrobić kompot i delektować się tym stanem w którym zło i lęki nie istnieją. Nawet gdybym miał żyć jeszcze zaledwie 15 lat.

Poczekam 78godzin przerwy od Lorafenu i zobaczę czy ten "skręt minie" jak nie to z powrotem wchodzę na benzo. Mam szybki metabolizm i wgl.

PYTANKO
----- wiecie czym zastąpić benzo gdy SSRI, NDRI, nie pomagają? Może selegilina? Albo wortioksetyna? Wortio w jakimś stopniu to agonista serotoniny. Wiem, że pomaga feta no ale bez przesady. Miałem próbować MDMA w dawkach leczniczych ale pewna terapia i testy szybko wybiły ten pomysł z głowy. Testowałem jakiś kryształ 100mg podzielone na 3 dawki w ciągu 2 godzin ale to po benzo to nie liczy się. Amisulpryd 100-150mg donosowo tak sobie...
  • 1002 / 308 / 5
@vendero tak o po 72h to ci nie minie mój kolgo. z antydepów to oczywiście Tianeptyna. Z neroleptyków to sulpiryd. a kryształu nie bierz.
Oraz spokojnie 1mg to nie tak dużo, da się wyjść.
10 maja 2023Wariat108 pisze:
19 kwietnia 2023zburzony pisze:
Jeśli alprazolam działa na mnie dobrze przeciwlękowo i to w niskich dawkach, ale nie ma już u mnie żadnego potencjału rekreacyjnego jak kiedyś (więcej niż 1 mg tylko mnie usypia), które benzo mogłoby podziałać euforycznie? alprazolam spełnia swoje zadanie, ale chciałbym raz na jakiś czas przyjemnie się porobić i zrelaksować jak za dawnych lat xd
Pół paczki, lub cała klobazamu (Frisium) xD może nie była to euforia, ale takie przeciętne benzo ućpanie z zaburzeniami równowagi, więc jakby nie patrzeć rekreacja. Zjadłem 160 mg klobazamu nie czując wcześniej żadnej różnicy pomiędzy 10-20 mg klonazepamu, więc przy tolerancji wystrzelonej w kosmos. Nie sądziłem, że taka słabizna mnie sponiewiera. Tak jakby klobazam miał swoją własną, niezależną tolerancję.
Jak już wielokrotnie było pisane, każde benzo ma trochę "własną" tolerancję, jest wiele podreceptorów i profile działania poszczególnych benzo różnią się od siebie, gdyż każdy wykazuje się trochę inną selektywnością co do poszczególnych podreceptorów. Tak więc i tolerancję są inne. Najgorszy jest triazolam, on robi równo tolerancję na każde benzo.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 359 / 99 / 0
Wiadomo, że każde benzo ma inny profil działania (selektywność względem podreceptorów). Dodam od siebie taką ciekawostkę, iż klobazam jako jedyny z dziś dostępnych jest 1,5-benzodiazepiną, a cała reszta -pamów, -lamów 1,4-benzo.

Mając konkretnie wykręconą tolerkę na klonazepam próbowałem alpry, lorka i dosłownie nic dopóki nie dobiłem do tej magicznej granicy równoważnika 20 mg klona, podczas gdy 160 mg klobazamu (wg przeliczników 80 mg diazepamu = 4 mg klona) wyrwało mnie z kapci na kilka godzin. A byłem przekonany, że co najwyżej puszczę po tym bąka. Dlatego o tym wspominam.

Czy było to już wielokrotnie pisane - nie wiem, nie znam całego wątku, ale myślałem, że już żadne benzo (nie liczę RC) mnie nie ruszy. Jednak taka słabizna o połowę słabsza od rolek mną pozamiatała.
  • 8 / 2 / 0
@Detronizator2 No ja liczyłem że do 4-5 dni zejdzie chociaż w 50-80% lorazepam z organizmu i minie ten pułap silnego skrętu przez te dni. On ma pół działanie 12godzin. Nie jest ani szybkim ani wolnym benzo to coś pomiędzy alprazolam a klonazepam jeśli chodzi o czas działania w teorii. Kryształ był jednorazowy eksperymentalnie... Nawet nie wiem co to było. Amsulpryd coś tam pomaga, 100-150 mg donosowo oczywiście bo doustnie 400mg nie pomaga za cholerę. Obczaję to Tianeptynę. Właśnie ta Tianeptyna. O niej myślałem żeby pogadać z psychiatrą. Spróbuję tego. Śmieszna dawka 3x 12.5mg. Działa bardzo krótko, tylko 2,5 godziny, pewnie dlatego. Fajnie jakby pomagała. Byłbym w niebo wzięty! Nie wiem czy się zgodzi bo w papierach mam zażywanie oxycodonu... Już ponad rok minął... to może się zgodzi na próbę. Dzięki ziom!

72 godziny czyli 3 dnia bez benzo zarzuciłem standardowo 150mg kodeiny o 9:00 i tego dnia cały dzień byłem na niej. Dopiero o 17:00 wjechał ketrel 150-200mg Bardzo udany dzień.

Kolejnego dnia czyli czwartego ogarnąłem już benzo - lorafen. Pierwsze 2,5 godziny od obudzenia minęły bezstresowo, później znowu kodeina i 6 godzin po niej podkusiło mnie wziąć 1mg lorazepam'u. O dziwo zadział znakomicie, poczułem że działa, nie tylko, że zniknęły lęki ale także samo działanie benzo.

Dzień piąty minął trochę bardziej lękowo i szybciej wleciał ketrel po kodzie ale bez benzo.

A dzisiaj 6 dzień i odstawiam kodę i ketrel wjechałem rano na 1mg benzo. Bo po obudzeniu się, poczułem pobudzenie jak po kawie. No myślę, że dzisiaj to już jest efekt brania uboczny pod rząd kodeiny i ketrelu i jakieś tam zejście benzo.

W życiu nie widziałem tak szczęśliwej psychiatry jak jej pow że jestem 72H bez benzo. Teraz biorę doraźnie 1x1mg gdy jest stan lękowo-psychoza. Jak ketrel nie zadziała to leci wtedy benzo..

Problem w ketrelu 150-300mg jest taki, że przez pierwszą godzine lub półtora strasznie zamyka oczy do spania i zamuła, głos się zmienia. Po tym czasie schodzi ten mocny stan śpiący i można na lekkiej zamulce funkcjonować. Tylko jak mówię pierwsza godzina to walczenie ze snem. na 5 minut zamknąć oczy i dobranoc.
ODPOWIEDZ
Posty: 2482 • Strona 212 z 249
Newsy
[img]
USA: Donald Trump usunie marihuanę z listy najcięższych narkotyków?

Stało się to, o czym spekulowano od miesięcy. Donald Trump, mimo oporu konserwatywnego skrzydła własnej partii, ma sfinalizować proces reklasyfikacji marihuany. Konopie mają trafić z surowego Wykazu I (gdzie są traktowane na równi z heroiną) do łagodniejszego Wykazu III substancji kontrolowanych.

[img]
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn

Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.

[img]
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany

Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.