Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. fenmetrazyna i metylofenidat.
ODPOWIEDZ
Posty: 202 • Strona 21 z 21
  • 99 / 8 / 0
06 marca 2026PowaznyRozwazny3322 pisze:
@Sophieee Spokojnie, to normalne u osób z adhd jak my. Nie bierz opio, bo to NISZCZY Dopamine BARDZO.
Pozdrawiam wystrzelony deksamfetaminą adhdowiec
Na szczęście nie biorę opio (nie licząc bupry heh) 7 miesięc, tzn majki IV, a z bupry schodzę. To, że niszczy dopaminę to wiem, bo styki mam przepalone ostro po tylu latach walenia IV. Aczkolwiek nie sądzę, aby problemy z koncentracją czy skupieniem wynikały z przepalenia receptorów dopaminowych, lecz właśnie z ADHD, bo stimy/medi nie działają na mnie stymulująco.
  • 1 / / 0
Siemano. Od 2msc przyjmuje medikinet cr obok bupropionu 150mg i vortioksetyny (z 20mg zszedłem na 15mg w ciągu tych 2msc). W skrócie: od lat chodzę do psychiatry i na psychoterapię i przerobiłem masę ssri, bo diagnozowano mi depresję, dystymie, cptsd, depresje lekooporną, zaburzenia lękowe, w pewnym momencie nawet ChAD - ale to już wykluczone. W każdym razie te wszystkie leki tylko pogorszyły sprawę, bo więcej mi przyniosły negatywnych skutków ubocznych niż faktycznej poprawy na dłuższą metę. Od kilku lat jestem u psychiatry, który podchodzi do mnie jak do jednostki, a nie ogółu no i eksperymentami wszedłem na ten bupropion i brintellix, które trudno stwierdzić jak bardzo mi poprawiają życie, ale na pewno nie dają takich skutków ubocznych jak np jebana paroksetyna.... No ale nie o tym miało być.

2msc temu padła hipoteza, że może mam ADHD i dorzucono mi medikinet CR i praktycznie od razu miałem efekt jak nigdy wcześniej. 10mg rano dosłownie postawiło mnie na nogi i wszystko mi się chciało robić, po mimo że wcześniej miałem problem, żeby się zwlec z łóżka. Zacząłem działać od prozaicznego sprzątania domu do ogarniania tematów na studia i do pracy. Smak, zapach i kolory wróciły dosłownie. No, ale po tygodniu dawki 10mg efekt opadł, po 2 tyg zwiększyłem dawke do 20mg i znowu kilka dni było świetnie, ale znowu tolerancja wzrosła i po kolejnej wizycie u doka miałem jeszcze 10mg dorzucać po południu. No i tak to było msc temu, a teraz się łapie np na tym, że wczoraj wziałem 60mg rano i 40mg po południu. Generalnie nie czuję po tym żadnego speeda czy euforii tylko taki spokój (1000x lepiej przeciwlękowo to na mnie działa niż alprazolam czy diazepam) i klarowność myśli, skupienie i po prostu to, że mogę funkcjonować w miarę normalnie, a nie leżeć senny w łóżku przez większość czasu. No ale obawiam się tego wzrostu tolerancji i że zaczynam nadużywać, a niestety kolejną wizytę mam dopiero za 2tyg, próbowałem się dodzwonić dziś, żeby się skonsultować czy mogę sobie zwiększyć te dawke czy to już jest przesada, jak to ile wczoraj wziąłem, ale niestety akurat dok jest na urlopie. Także zarejstrowałem się po latach bycia "duchem" na tym forum i może ktoś coś doradzi jak to jest z tym metylofenidatem, bo niby piszą, że dawka max to jest 1mg na 1kg masy ciała, no ale każdy organizm jest inny, więc niewiele to mówi. Ogólnie to udało mi się całkowicie odstawić papierosy na tym koktajlu metylofenidatu z bupropionem i vortioksetyną, a także energetyki. W ogóle wracam powoli do życia i ogarniania siebie odkąd zacząłem stosować ten metylofenidat. Także dla mnie to praktycznie same duże plusy, oprócz zmartwienia tym wzrostem tolerancji i potrzebą jej zwiększania.

Z innych substancji to przez kilka lat sporo trawy przepaliłem dopóki nie dotarło do mnie, że tylko pogarsza to mój stan i nasila lęki i paranoje, choć akurat niektóre medyczne odmiany również działały całkiem spoko, ale za dużo hajsu razem z nimi paliłem/vapowałem. Jakieś gówno kryształy zdarzyło mi się spróbować dopóki nie poczytałem co w tym jest i jak zobaczyłem jak bardzo znajomi się w nie wjebali. Ale ogólnie jakikolwiek speed powodował u mnie zawsze duży spokój i "trzeźwość" myśli, klarowność. No i przez te ostatnie 2msc rozkminiania i czytania o ADHD doszedłem do wniosku, że faktycznie mam tą neuroatypowość mózgu, a to jak działa na mnie metylofenidat najbardziej to chyba potwierdza, oprócz samodiagnozy DIVĄ. Oprócz tej trawy i papierosów to nie uważam, żebym miał kiedykolwiek problem z nadużywaniem substancji. alkoholu nie tykam od mniej więcej 21 r.ż.

No i jeszcze ważna rzecz to próbowałem też wysypywania tych granulek, kruszenia na pył i przyjmowania donosowo. No i zdecydowanie takie przyjęcie 10mg działało na mnie lepiej niż 30mg normalnie połkniętych tabletek. Nie wiem na ile jest sensu w kruszeniu tych granulek w wersji CR, ale zdecydowanie czuję się wtedy bardziej tak jak na początku przyjmowania tej substancji normalnie. Dzisiaj chciałem zrobić dzień przerwy, bo też wyczytałem, że ludzie z ADHD robią sobie przerwy od metylofenidatu, no ale czułem się źle, do 11 nie mogłem się zwlec z łóżka i około południa wziąłem 20mg, a po 3godzinach dorzuciłem 10mg donosowo i poprawiłem jeszcze jedną 10 po około godzinie i jest w miarę ok.

Piszę, bo nie wiem czy takie stosowanie tej substancji, jak tu opisałem to jeszcze zażywanie lecznicze, czy już to przechodzi w problemowe korzystanie. No i wiem, że dok raczej krzywo spojrzy jak mu powiem o stosowaniu tego donosowo i obawiam się, że po prostu więcej tego nie wypisze, po mimo tego, że jest to dla mnie game-changer. Aczkolwiek obawiam się też tego, że to będzie ciągły wzrost tolerancji i zwiększanie dawki bez końca.

W każdym razie poza kilkoma gorszymi dniami, jak wczoraj to średnio przez ten ostatni miesiąc brałem to w dawce 30mg rano i 20mg w południe normalnie połykając tabletki no i po dawce południowej tak około godziny 17-18 zaczęły pojawiać mi się takie mocne dołki, przygnębienie, dlatego zacząłem eksperymentować np przyjmując 20mg rano i 30mg w południe, albo właśnie kruszyć i donosowo po 10 albo 20mg popołudniem, około 15-17, żeby nie mieć tych zjazdów.

Co mnie jeszcze martwi to ciśnienie, które odkąd zacząłem stosować bupropion się podniosło i utrzymuje na poziomie mniej więcej 140/90, a odkąd pojawił się metylofenidat to zdarzają się pomiary 150/100, choc głównie nadal utrzymuje się 14x/9x

Ktoś doradzi jakie są max bezpieczne lecznicze dawki metylofenidatu? I gdzie jest granica między stosowaniem leczniczym, a nadużywaniem tego specyfiku?

edit: zdaje sobie sprawę z tego, że temat jest pewnie wyczerpany na tym forum i pewnie mógłbym znaleźć odpowiedzi przeszukując wątki, ale jednocześnie wydaje mi się, że lepiej jak ktoś bardziej doświadczony mi tu odpowie mając cały kontekst mojej sytuacji.
ODPOWIEDZ
Posty: 202 • Strona 21 z 21
Newsy
[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.