Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. fenmetrazyna i metylofenidat.
ODPOWIEDZ
Posty: 220 • Strona 21 z 22
  • 147 / 17 / 0
06 marca 2026PowaznyRozwazny3322 pisze:
@Sophieee Spokojnie, to normalne u osób z adhd jak my. Nie bierz opio, bo to NISZCZY Dopamine BARDZO.
Pozdrawiam wystrzelony deksamfetaminą adhdowiec
Na szczęście nie biorę opio (nie licząc bupry heh) 7 miesięc, tzn majki IV, a z bupry schodzę. To, że niszczy dopaminę to wiem, bo styki mam przepalone ostro po tylu latach walenia IV. Aczkolwiek nie sądzę, aby problemy z koncentracją czy skupieniem wynikały z przepalenia receptorów dopaminowych, lecz właśnie z ADHD, bo stimy/medi nie działają na mnie stymulująco.
  • 1 / / 0
Siemano. Od 2msc przyjmuje medikinet cr obok bupropionu 150mg i vortioksetyny (z 20mg zszedłem na 15mg w ciągu tych 2msc). W skrócie: od lat chodzę do psychiatry i na psychoterapię i przerobiłem masę ssri, bo diagnozowano mi depresję, dystymie, cptsd, depresje lekooporną, zaburzenia lękowe, w pewnym momencie nawet ChAD - ale to już wykluczone. W każdym razie te wszystkie leki tylko pogorszyły sprawę, bo więcej mi przyniosły negatywnych skutków ubocznych niż faktycznej poprawy na dłuższą metę. Od kilku lat jestem u psychiatry, który podchodzi do mnie jak do jednostki, a nie ogółu no i eksperymentami wszedłem na ten bupropion i brintellix, które trudno stwierdzić jak bardzo mi poprawiają życie, ale na pewno nie dają takich skutków ubocznych jak np jebana paroksetyna.... No ale nie o tym miało być.

2msc temu padła hipoteza, że może mam ADHD i dorzucono mi medikinet CR i praktycznie od razu miałem efekt jak nigdy wcześniej. 10mg rano dosłownie postawiło mnie na nogi i wszystko mi się chciało robić, po mimo że wcześniej miałem problem, żeby się zwlec z łóżka. Zacząłem działać od prozaicznego sprzątania domu do ogarniania tematów na studia i do pracy. Smak, zapach i kolory wróciły dosłownie. No, ale po tygodniu dawki 10mg efekt opadł, po 2 tyg zwiększyłem dawke do 20mg i znowu kilka dni było świetnie, ale znowu tolerancja wzrosła i po kolejnej wizycie u doka miałem jeszcze 10mg dorzucać po południu. No i tak to było msc temu, a teraz się łapie np na tym, że wczoraj wziałem 60mg rano i 40mg po południu. Generalnie nie czuję po tym żadnego speeda czy euforii tylko taki spokój (1000x lepiej przeciwlękowo to na mnie działa niż alprazolam czy diazepam) i klarowność myśli, skupienie i po prostu to, że mogę funkcjonować w miarę normalnie, a nie leżeć senny w łóżku przez większość czasu. No ale obawiam się tego wzrostu tolerancji i że zaczynam nadużywać, a niestety kolejną wizytę mam dopiero za 2tyg, próbowałem się dodzwonić dziś, żeby się skonsultować czy mogę sobie zwiększyć te dawke czy to już jest przesada, jak to ile wczoraj wziąłem, ale niestety akurat dok jest na urlopie. Także zarejstrowałem się po latach bycia "duchem" na tym forum i może ktoś coś doradzi jak to jest z tym metylofenidatem, bo niby piszą, że dawka max to jest 1mg na 1kg masy ciała, no ale każdy organizm jest inny, więc niewiele to mówi. Ogólnie to udało mi się całkowicie odstawić papierosy na tym koktajlu metylofenidatu z bupropionem i vortioksetyną, a także energetyki. W ogóle wracam powoli do życia i ogarniania siebie odkąd zacząłem stosować ten metylofenidat. Także dla mnie to praktycznie same duże plusy, oprócz zmartwienia tym wzrostem tolerancji i potrzebą jej zwiększania.

Z innych substancji to przez kilka lat sporo trawy przepaliłem dopóki nie dotarło do mnie, że tylko pogarsza to mój stan i nasila lęki i paranoje, choć akurat niektóre medyczne odmiany również działały całkiem spoko, ale za dużo hajsu razem z nimi paliłem/vapowałem. Jakieś gówno kryształy zdarzyło mi się spróbować dopóki nie poczytałem co w tym jest i jak zobaczyłem jak bardzo znajomi się w nie wjebali. Ale ogólnie jakikolwiek speed powodował u mnie zawsze duży spokój i "trzeźwość" myśli, klarowność. No i przez te ostatnie 2msc rozkminiania i czytania o ADHD doszedłem do wniosku, że faktycznie mam tą neuroatypowość mózgu, a to jak działa na mnie metylofenidat najbardziej to chyba potwierdza, oprócz samodiagnozy DIVĄ. Oprócz tej trawy i papierosów to nie uważam, żebym miał kiedykolwiek problem z nadużywaniem substancji. alkoholu nie tykam od mniej więcej 21 r.ż.

No i jeszcze ważna rzecz to próbowałem też wysypywania tych granulek, kruszenia na pył i przyjmowania donosowo. No i zdecydowanie takie przyjęcie 10mg działało na mnie lepiej niż 30mg normalnie połkniętych tabletek. Nie wiem na ile jest sensu w kruszeniu tych granulek w wersji CR, ale zdecydowanie czuję się wtedy bardziej tak jak na początku przyjmowania tej substancji normalnie. Dzisiaj chciałem zrobić dzień przerwy, bo też wyczytałem, że ludzie z ADHD robią sobie przerwy od metylofenidatu, no ale czułem się źle, do 11 nie mogłem się zwlec z łóżka i około południa wziąłem 20mg, a po 3godzinach dorzuciłem 10mg donosowo i poprawiłem jeszcze jedną 10 po około godzinie i jest w miarę ok.

Piszę, bo nie wiem czy takie stosowanie tej substancji, jak tu opisałem to jeszcze zażywanie lecznicze, czy już to przechodzi w problemowe korzystanie. No i wiem, że dok raczej krzywo spojrzy jak mu powiem o stosowaniu tego donosowo i obawiam się, że po prostu więcej tego nie wypisze, po mimo tego, że jest to dla mnie game-changer. Aczkolwiek obawiam się też tego, że to będzie ciągły wzrost tolerancji i zwiększanie dawki bez końca.

W każdym razie poza kilkoma gorszymi dniami, jak wczoraj to średnio przez ten ostatni miesiąc brałem to w dawce 30mg rano i 20mg w południe normalnie połykając tabletki no i po dawce południowej tak około godziny 17-18 zaczęły pojawiać mi się takie mocne dołki, przygnębienie, dlatego zacząłem eksperymentować np przyjmując 20mg rano i 30mg w południe, albo właśnie kruszyć i donosowo po 10 albo 20mg popołudniem, około 15-17, żeby nie mieć tych zjazdów.

Co mnie jeszcze martwi to ciśnienie, które odkąd zacząłem stosować bupropion się podniosło i utrzymuje na poziomie mniej więcej 140/90, a odkąd pojawił się metylofenidat to zdarzają się pomiary 150/100, choc głównie nadal utrzymuje się 14x/9x

Ktoś doradzi jakie są max bezpieczne lecznicze dawki metylofenidatu? I gdzie jest granica między stosowaniem leczniczym, a nadużywaniem tego specyfiku?

edit: zdaje sobie sprawę z tego, że temat jest pewnie wyczerpany na tym forum i pewnie mógłbym znaleźć odpowiedzi przeszukując wątki, ale jednocześnie wydaje mi się, że lepiej jak ktoś bardziej doświadczony mi tu odpowie mając cały kontekst mojej sytuacji.
  • 54 / 12 / 0
@latawiec667
wg. mnie celujesz w ten efekt wow lekkiej euforii po MPH, który większość ludzi ma, gdy zaczyna. A tego niestety nie da się podtrzymać, a gonienie go prowadzi do uzależnienia. Celuj raczej w to skupienie i spokój. Może warto odstawić lek na dwa tygodnie i zacząć dawkowanie od nowa. W wersji CR nie musisz pamiętać o braniu co kilka godzin.
  • 2039 / 505 / 0
Próbował ktoś z Was łączyć MPH z guanfacyną? Koleżanka źle reaguje na noradrenalinę i wpadła na pomysł takiego połączenia. Teoretycznie guanfacyna powinna zablokować noradrenaliczne działanie pozostawiając wysoką dopaminę, ale ciekawi mnie jak to wygląda w praktyce.
  • 147 / 17 / 0
17 marca 2026maphash pisze:
W wersji CR nie musisz pamiętać o braniu co kilka godzin.
Dokładnie, jak nie byłam przekonana do wesji o przedłużonym uwalnianiu, tak jak spróbowałam to są chyba lepsze niż IR, bo nie wywołują takich schiz i zjazdu w dużych dawkach.
  • 129 / 67 / 0
09 marca 2026Merx pisze:
kurde musze sie wziac za ten poradnik jak into brak zjazdow po zazywaniu leczniczym MPH xD
Moja metoda jest prosta: jak nigdy nie zejdziesz, to nigdy nie zjedziesz. :^) No, niby półżartem, ale najłatwiej po prostu utrzymać stabilne stężenie do końca dnia i zwieńczyć go czymś z odwrotnym mechanizmem, np. klonidyną i małą dawką kwetiapiny. Jak jest z tolerancją przy stymulowaniu receptorów w dzień, a blokowaniem w nocy? Tego nie wiem, aczkolwiek wsm to bardzo ciekawe pytanie i (być może) je zriserczuję zaraz.

Moim problemem jest fatalne samopoczucie bez MPH – akatyzja, zmęczenie, znudzenie z jednoczesnym dyskomfortem przy aktywności. Trochę kwestia mojego badziewnego stanu wyjściowego, bez wątpienia też zależności. 144 mg to spora dawka dobowa, nawet przy braku narastania dalszej tolerancji. Still, nie mogę się doczekać dnia, w którym znajdę przyczynę (i rozwiązanie) mojego nieustannego zmęczenia, by móc normalnie funkcjonować bez zależności od wspomagaczy. Zanim zapytacie – zmęczenie ciągnie się od ponad dekady, a na MPH jest tysiąc razy lepiej, więc to nie tylko kwestia objawów z odbicia. Wolałbym jednak żyć bez widma boleści przy ewentualnym braku recepty XD
  • 4 / / 0
Od rana czytałem ten wątek, ale skończyłem dopiero teraz, chociaż leciałem na hyper focusie :P

Zapisałem się na badanie DIVA, żeby zrobić w końcu porządek ze sobą, ale kurczę obawiam się jakoś, że lekarz mi nie będzie chciał przepisać tego leku tylko jakieś gówno, bo u innego byłem i mi ciągle na siłe wypisywał ssri i jak wpisał, że pewnie adhd, bo doszliśmy do takiego wniosku bo kilku wizytach to mi nie chciał wypisać medikinetu tylko bupropion i jakoś nie dało się dogadać, mimo że pytałem o ten lek... czy może serio lepiej nie mówić, że wcześniej miało się jakieś przygody ze stymulantami itp? ktoś kto to ogarniał to bym się cieszył, jakby mi pomógł
  • 3 / / 0
Cześć, wiem że prawdopodobnie takie pytanie było zadawane 100 razy więc z góry przepraszam jakby kogoś to zirytowało.
Biorę concertę 36mg. 18mg działało na mnie minimalnie rozluzniająco, 36mg jest lepsze. Ogólnie zauważyłem, że lek ten pomaga mi ustabilizować moją impulsywność i taki chaos w głowie, jestem spokojniejszy, mniej depresyjny. Nie jestem w pełni zadowolony jeśli chodzi o koncentrację i tak dalej ale też nie uważam, że to tabletka naprawi moje wszystkie problemy, albo może potrzebuje wyższej dawki lub elvanse nie wiem.
Mam też stany lękowe i zauważyłem, że metylofenidat działa na mnie dość paradoksalnie, niby polepsza nastrój i tego typu i ogólnie poprawia funkcjonowanie, ale też chyba jestem po nim czasami bardziej nerwowy, łatwiej się wyprowadzam z równowagi. Najgorsze są zjazdy, wtedy tracę całkowicie energię i jestem nerwowy, ale to chyba akurat normalne.
Czy macie jakieś rady jak poradzić sobie z tą destabilizacją nastroju po tym (trochę paradoks bo to także stabilizuje mój nastrój)? Mam też podejrzenia, że ja poprostu mam stany lękowe bo wcześniej mój nastrój był podobny, nie powiedziałbym, że przez ten lek mi się nastrój pogarsza. Zauważyłem, że jak to wezmę i napije się kofeiny dużo z przyzwyczajenia to akurat stany lękowe i takie wahania emocjonalne się nasilają, więc prawdopodobne będę musiał odstawić totalnie kofeinę.
Także, polecacie jąkąś suplementacja i tak dalej, jak sobie z zjazdami poradzić i czy palenie papierosów może mieć wpływ na nasilanie lęków itp przy braniu tego leku?
Albo może zasugerować psychiatrze jakiś dodatkowy lek, który by dzialała na te stany lękowe i wahania emocjonalne, ale nie wiem czy to niebyłoby za dużo, powiem że negatywne skutki uboczne nie przewyższają pozytywów Concerty, mimo wszystko jestem z niej zadowolony.
Nie wiem co mógłbym zasugerować psychiatrze na następnej wizycie, albo sam coś wprowadzić. Może dać jakieś rady.
  • 2039 / 505 / 0
@k4rolss nie przyznawaj się, że miałeś przygody ze stimami MPH bo wezmą Ciebie za ćpuna. Lekarze to binarnie myślą. Nigdy uczciwość z nimi nie popłaca.

@Szumownik buspiron możesz dorzucić, nie uzależnia i ma mało skutków ubocznych. Koleżanka ogarnęła od lekarza guanfacynę. Powiem Wam czy pomogło jej to na lęki po MPH. Chociaż to i tak będzie dowód anegdotyczny.
  • 4 / / 0
Jakiś czas temu pisałem posta o problemach z suchym okiem etc. - gdyby ktoś na to natrafił i dojechał do tej strony, paradoksalnie największą zmianę zrobiło branie kwasów Omega 3 i znowu powrót do dobrego nawadniania. Samo odczucie napiętego oka też przeszło, ciśnienie oka sprawdzałem u okulistów i optometrystów 3 razy i nigdy nie było w skali zagrożenia.

Chciałbym was jednak zapytać jak wygląda u was kwestia z tolerancją, biorę 36mg od sierpnia 2025, poprosiłem lekarza w styczniu o Medikinet dodatkowo bym mógł czasem wziąć go wieczorem z racji na napięte mocno dni, być może to przyśpieszyło budowę tolerancji. Mam wrażenie, że ogólnie z miesiącami Concerta działa na mnie co raz słabiej co zgadza się z tym wszystkim o czym czytałem. Próbował z was ktoś "resetować tolerancje"? MPH nadal stabilizuje mnie psychicznie, ale już nie zabija często tego bólu psychicznego, który jest kiedy mam się za coś zabrać. Zabija często uczucie apatii, ale momentami mam wrażenie, że zaczyna działać na mnie ta 36 jak 18 na początku, czyli robie się początkowo strasznie senny. Nie za bardzo jak mam iść teraz do lekarza i wiem, że drogi są raczej dwie - przerwa od leków lub podwyższenie dawki. No i nie widzi mi się podwyższenie dawki. Robił z was ktoś przerwę od leków i poprawiło to działanie leków? Jak długo to trwało? Będę w najbliższym czasie mocno pracował nad zmianą pracy, więc w momencie gdy coś uda się ogarnąć jestem i tak skazany na branie leków, więc najrozsądniej byłoby to robić teraz.
ODPOWIEDZ
Posty: 220 • Strona 21 z 22
Newsy
[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.