Dział poświęcony licznej grupie pochodnych katynonu, oraz jemu samemu. Podstawą ich budowy jest 2-amino-1-arylopropan-1-on.
Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1680 • Strona 3 z 168
  • 3 / / 0
Swietny txt naprawde

Sam mefa nie bralem ale wiekszosc z ww pkt wystapila u mnie po bardziej pospolitym dragu no ale tez po dluzszym ciut zazywniu :/
Co najgorsze czesc utrzymuje sie do dzisiaj choc z a. juz nie mam praktycznie kontaktu :(
kaleka psychiczny do konca zycia :/
  • 134 / / 0
kzkmu pisze:
kaleka psychiczny do konca zycia :/
Bullshit. Napieprzałem beta-ketony jak szaleniec przez ponad rok i niemal wszystkie efekty uboczne po 1,5 miesiąca mi minęły.
Uwaga! Użytkownik Dead Kennedys nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 591 / 8 / 0
'1,5 miesiąca po' to może być dla niektórych niewyobrażalny czas
  • 134 / / 0
To te osoby nie powinny zabierać się za ciężkie dragi jak 1,5 miesiąca jest dla nich niewyobrażalnym czasem.
Ostatnio zmieniony 12 października 2010 przez Dead Kennedys, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Dead Kennedys nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2775 / 39 / 0
Dead Kennedys pisze:
To te osoby nie powinny zabierać się za ciężkie dragi
Nie- te osoby osiągnęły już skilla zwanego "wjebaniem".
Ale przecież nikt się nie wpierdoli, prawda? Każdy myśli tak na początku- nawet jeśli to już 10 ostatnia kreska jednego wieczoru. I później naprawdę koniec- 11...12...
Uwaga! Użytkownik BS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3 / / 0
Zmiany w towarzystwie... kiedy ludzie zaczynaja wariowac.
Wrzeszcza na siebie "Zostaw ta kreske, JA JEJ BARDZIEJ POTRZEBUJE!" To przeraza.
Trzeba znac siebie i zyc zgodnie ze soba. Ty wiesz gdzie jest granica, dopoki jej nie przekraczasz baw sie i rob co chcesz.
  • 134 / / 0
BrightestStar pisze:
Dead Kennedys pisze:
To te osoby nie powinny zabierać się za ciężkie dragi
Nie- te osoby osiągnęły już skilla zwanego "wjebaniem".
Ale przecież nikt się nie wpierdoli, prawda? Każdy myśli tak na początku- nawet jeśli to już 10 ostatnia kreska jednego wieczoru. I później naprawdę koniec- 11...12...
Ja się wjebałem. Przez rok wszelkie beta-ketony [mefedron, metedron, bufedron, mdpv, metylon, 4-emc, 4-mec...] przez pewien czas nawet gram dziennie... i zwyczajnie przestałem. Da się, wystarczy pozbierać trochę życie do kupy by dragi nie były jedyną rzeczą jaka sprawia nam przyjemność ;-)
Uwaga! Użytkownik Dead Kennedys nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 174 / / 0
malabenia pisze:
Zmiany w towarzystwie... kiedy ludzie zaczynaja wariowac.
Wrzeszcza na siebie "Zostaw ta kreske, JA JEJ BARDZIEJ POTRZEBUJE!" To przeraza.
Trzeba znac siebie i zyc zgodnie ze soba. Ty wiesz gdzie jest granica, dopoki jej nie przekraczasz baw sie i rob co chcesz.
na szczęście w moim towarzystwie taka sytuacja była obca
wręcz przeciwnie
zostawała jedna to każdy zgodnie dzielił na tyle, ile było osób
nawet jeśli zostawało po ziarenku

to mi się tak naprawdę w tej zabawie najbardziej podobało - każdy był zgodny, nie było drak, każdy każdemu bratem
tyle ludzi, co poznałem w czasie "mefienia" nie poznałem przez kilka ostatnich lat

nie żałuję :-D
  • 3 / / 0
Q, musze przyznac ze Twoja analiza efektow po b-k jest bardzo bardzo trafna.!!... niestety wiekszosc z nich znam z autopsji, ale nawet sobie tego nie uswiadamialam... :-/
  • 481 / 5 / 0
kozik pisze:
malabenia pisze:
Zmiany w towarzystwie... kiedy ludzie zaczynaja wariowac.
Wrzeszcza na siebie "Zostaw ta kreske, JA JEJ BARDZIEJ POTRZEBUJE!" To przeraza.
Trzeba znac siebie i zyc zgodnie ze soba. Ty wiesz gdzie jest granica, dopoki jej nie przekraczasz baw sie i rob co chcesz.
na szczęście w moim towarzystwie taka sytuacja była obca
wręcz przeciwnie
zostawała jedna to każdy zgodnie dzielił na tyle, ile było osób
nawet jeśli zostawało po ziarenku

to mi się tak naprawdę w tej zabawie najbardziej podobało - każdy był zgodny, nie było drak, każdy każdemu bratem
tyle ludzi, co poznałem w czasie "mefienia" nie poznałem przez kilka ostatnich lat

nie żałuję :-D
Pożyjemy zobaczymy,zobaczysz co dragi robią z ludźmi za jakiś czas,na razie to takie pierdolenie ale ja ci obiecuję że 90% tych znajomości za jakiś czas będziesz mocno żałował,zobaczysz.
ODPOWIEDZ
Posty: 1680 • Strona 3 z 168
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."