Dzisiaj miałem "przyjemność" wciągnąc kokę. 1g za 150zł. koks był w kosteczce. Wcześniej się uzbroiłem w wiedzę jak rozpoznać dobry koks. Był śnieżnobiały, nie miał zapachu, przy wciąganiu nic nie szczypało, ale gardło i język od razu mi znieczuliło. Poza tym koks był raczej od bardzo pewnego źródła, więc wątpie żeby był ściemniany. Pierwsza krecha 125mg (przyzwyczajony do dużych kresek...). Czekam i czekam... Po 10 minutach może trochę lepszy humor i pewność siebie, ale leeedwo odczuwalne. Może sobie to nawet tylko wkręciłem. Towarzyszył mi najlepszy kumpel, który walił krechy równo ze mną. Miał te same objawy, czyli prawie w ogóle. Następna też 125mg, a później już na hardcorze reszta na raz, czyli po 250mg (niby to dużo albo?) Efekty też mizerne... Szkoda mi tych 150zł ;) Ale teraz moje pytanie. Czy mogło być to spowodowane tym, że dość często waliłem mefedron, kiedyś przez pół roku nawet można powiedzieć że codziennie... i dlatego miałem takie słabe efekty? kokaina jest tak chwalona, myslałem że będę czuł się jak Bóg - tak jak inni to mówili i pisali na forum, ale czułem się tylko jak Ja.
Nawitaminozowany pisze:Ale kokaina i tak nie zadzialala... A tak sie cieszylem... Myslalelm ze to niewiadomo jak zadziala, a tu lipa.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
