Dzisiaj miałem "przyjemność" wciągnąc kokę. 1g za 150zł. koks był w kosteczce. Wcześniej się uzbroiłem w wiedzę jak rozpoznać dobry koks. Był śnieżnobiały, nie miał zapachu, przy wciąganiu nic nie szczypało, ale gardło i język od razu mi znieczuliło. Poza tym koks był raczej od bardzo pewnego źródła, więc wątpie żeby był ściemniany. Pierwsza krecha 125mg (przyzwyczajony do dużych kresek...). Czekam i czekam... Po 10 minutach może trochę lepszy humor i pewność siebie, ale leeedwo odczuwalne. Może sobie to nawet tylko wkręciłem. Towarzyszył mi najlepszy kumpel, który walił krechy równo ze mną. Miał te same objawy, czyli prawie w ogóle. Następna też 125mg, a później już na hardcorze reszta na raz, czyli po 250mg (niby to dużo albo?) Efekty też mizerne... Szkoda mi tych 150zł ;) Ale teraz moje pytanie. Czy mogło być to spowodowane tym, że dość często waliłem mefedron, kiedyś przez pół roku nawet można powiedzieć że codziennie... i dlatego miałem takie słabe efekty? kokaina jest tak chwalona, myslałem że będę czuł się jak Bóg - tak jak inni to mówili i pisali na forum, ale czułem się tylko jak Ja.
Nawitaminozowany pisze:Ale kokaina i tak nie zadzialala... A tak sie cieszylem... Myslalelm ze to niewiadomo jak zadziala, a tu lipa.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
