Wracając do tematu, to standardowe określenia jak brudas, wykolejeniec, przestępca, osoba chora psychicznie, żyjąca w skrajnie niemoralny sposób, człowiek agresywny i bez skrupułów ( co jest ciekawe, bo narkomani rzadko używają agresji, częściej wybierają ( jeżeli już do tego dochodzi) przestępstwa gdzie nie trzeba używać przemocy, jak kradzieże, włamania, podrabianie recept, oszustwa )
Mój ojciec, który nota bene miał dość rozsądne podejście do dragów mówił, że narkoman to ktoś kto nie umie cieszyć się życiem i tym co życie przynosi.
Najwyraźniej teza Williama Burroughsa, iż uzależnienie jest chorobą spowodowaną braniem narkotyków nie przemawia do ogółu...
- Długie kudły (tu się akurat kwalifikuję... chyba taka spuścizna po epoce hipisów : każdy długowłosy to hipis, a każdy hipis to narkol).
- Bladziutki, chudziutki (bo wszystko wydaje na ćpanie), cały czas oczy jak 5zł.
- Podarte ubrania.
- Jeżeli ma jeszcze DOM, to głównym elementem wyposażenia są gołe ściany, bo wszystko sprzedał.
- Ćpa tylko "patologia", "normalnych" obywateli to nie dotyczy (mocno w to ludzie wierzą, dlatego wielu osobom udaje się obrócić konopno-władkowo-DXM'owe ekscesy w "tylko jedno piwko, mamusiu" ;-) ).
-Znakiem tego, że dziecko ćpa, jest to, że nagle zaczyna pyskować, poznaje nowych ludzi i przynosi gorsze oceny, albo odwrotnie, staje się zamkniętym, cichym samotnikiem (a w średniowieczu zwalano to na śmiertelnie groźne bicie konia... he he... kapujecie ? zwalano to...).
Tutaj z przymrużeniem oka, ale jeżeli chodzi o tą na maksa niedoinformowaną część społeczeństwa, to dość
podobne wnioski można wyciągnąć :
- Maryhułaniarze wstrzykują sobie maryhuaninę brudnymi strzykawkami i mają AIDS
-Kompociarze to ekstremalny odłam sekty maryhuanistów, którzy strzykają sobie destylowaną denaturatem i kocim moczem maryhuaninę i mają podwójne AIDS, rzeżączkę, płaskostopie, anatemę i cygańską klątwę.
-Maryhłana jest z konopii ? No przecież każdy wie, że maryhłana to liście krzewu gumijagód zbierane o północy.
hel/władek to destylowana maryhłana.
-Tabakę zażywa się w podejrzany sposób, więć to pewnie BARDZO GROŹNE NARKOTYKI!!!11!!!!1
-heroina jest z maku ? Przecież bułki są z makiem... ZDELEGALIZOWAĆ BUŁKI, NARZĘDZIE DIABŁA W WALCE O DUSZE NASZYCH DZIECI.
Zauważyłem, że powyższe 5 punktów odnosi się w szczególności do takich wioskowych nowobogackich, co to jeszcze 2 pokolenia temu na boso biegali: religijny zabobon i niewiedza, jak do końca działa ten nowoczesny świat. Kiedy rodzice znajomych jakoś zahaczyli o temat narkotyków, to czego ja się nie dowiedziałem... :rolleyes:
A' propos tabaki to tutaj autentyk : znajomy (tak, pełnoletni, ale ma STRASZNIE nadopiekuńczych starych) raz znalazł swoje pudełko po tabace na brzegu umywalki, a tabakę spłukaną do ścieków (tzn. ślady na to wskazywały). Pomyślał sobie : no pięknie, będzie zajebista pogadanka, ale to, co usłyszał, przerosło jego najśmielsze oczekiwania : "Słuchaj synu, jak masz jakieś problemy, możesz z nami zawsze porozmawiać... Od kiedy bierzesz to LSD ?". No kurwa...
No i ten... Dzień dobry, jestem s0l0, hypka przeglądam od 2-3 lat, dziś postuję po raz pierwszy. :-D
1) Narkoman to osoba całkowicie niezdolna do życia w społeczeństwie.
2) Narkomania to droga prosta do śmierci, samounicestwienia, kontrola nad intoksykacją to oszukiwanie samego siebie.
A tak serio to masa tych różnych stereotypów wzięła się się od różnych subkultur min punków, metali, hipie.
Autentyk.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
