Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.<

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

imagazine.pl
Agnieszka Serafinowicz

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

19

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.

Brzmi jak science fiction, ale to właśnie dzieje się teraz. Naukowcy stworzyli „cyfrowe bliźniaki” umysłów pacjentów w śpiączce, by sprawdzić, czy psychodeliki takie jak LSD i psylocybina mogą przywrócić im świadomość.

Zaburzenia świadomości (DOC), takie jak zespół braku reaktywności (dawniej stan wegetatywny) czy stan minimalnej świadomości, to jeden z najtrudniejszych obszarów współczesnej medycyny. Pacjenci po ciężkich urazach mózgu nie mogą się komunikować, a ich mózgi operują na bardzo niskim poziomie złożoności – nie potrafią poprawnie integrować informacji. Jak donosi Kerry Day na łamach Advanced Science News, badacze z Uniwersytetu w Liège wpadli na rewolucyjny pomysł, jak zbadać potencjalne metody leczenia bez naruszania niezwykle delikatnych barier etycznych i nie szkodzenia (jeszcze bardziej) samym pacjentom.

Wirtualna faza zero

Podawanie silnych substancji psychodelicznych osobom, które nie mogą wyrazić na to zgody ani zgłosić ewentualnego cierpienia, jest z oczywistych względów prawnie i etycznie niemożliwe. Dlatego międzynarodowy zespół naukowców postanowił przenieść pacjentów do świata cyfrowego.

Wykorzystując dane z rezonansu magnetycznego (MRI) – zarówno te dotyczące przepływu krwi, jak i strukturalnego okablowania istoty białej – badacze zbudowali spersonalizowane, komputerowe modele całych mózgów pacjentów z zaburzeniami świadomości. Stworzyli ich cyfrowe bliźniaki. Następnie, opierając się na skanach zdrowych ludzi będących pod wpływem psychodelików, zaimplementowali cyfrową symulację działania LSD i psylocybiny na te wirtualne umysły.

Umysł na krawędzi chaosu

Wyniki wirtualnych testów okazały się niezwykle obiecujące. Badania pokazują, że psychodeliki wprowadzają mózg w stan tzw. krytyczności – to punkt, w którym system balansuje na cienkiej granicy między całkowitym porządkiem a chaosem. Paradoksalnie, to właśnie w tym stanie na krawędzi informacji mózg przetwarza dane najefektywniej.

„Odkryliśmy, że symulowane psychodeliki przesunęły dynamikę mózgu w kierunku bardziej elastycznego reżimu, który wiąże się ze wzrostem świadomości” – wyjaśnia Naji Alnagger, główny autor badań z Uniwersytetu w Liège.

Co ciekawe, symulacja wykazała, że skuteczność takiej terapii zależy od fizycznych uszkodzeń. U pacjentów całkowicie niereagujących to właśnie fizyczne zniszczenia tkanki mózgowej są główną blokadą. Z kolei u pacjentów w stanie minimalnej świadomości o wiele większą rolę odgrywa łączność funkcjonalna, co daje większe nadzieje na ewentualne „wybudzenie” ich za pomocą substancji chemicznych.

Przyszłość medycyny personalizowanej

Oczywiście mówimy tu o modelu komputerowym, a nie fizycznym podaniu leku. Wirtualny test nie dowodzi ostatecznie, że psychodeliki na sto procent przywrócą świadomość w świecie realnym, ani w jaki sposób ta świadomość by się objawiła. To jednak gigantyczny krok naprzód.

Tworzenie cyfrowych bliźniaków pacjentów otwiera zupełnie nowy rozdział w medycynie personalizowanej. Być może w niedalekiej przyszłości, zanim lekarz przepisze nam jakikolwiek silny lek neurologiczny czy psychiatryczny, najpierw przetestuje go na naszej cyfrowej kopii, by ze stuprocentową pewnością dobrać idealną terapię.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spodziewane fajerwerki, gotowość na miażdżącą bombę psychodeliczną i nocny trip, siostra w domu, pizga, bo grudzień. Ogólnie od rana pozytywnie i obiecująco.

Raport pisany tak na bieżąco jak tylko się dało xD

17;30

Właśnie wracam od dila, który wisiał mi przerobek . Z kushowym topkiem w kieszeni wsiadam w autobus; czeka mnie ciekawa noc. 

  • Dekstrometorfan
  • Uzależnienie

Nie powinnam tego tu wstawiać, bo nie mam nawet prawa nikogo umoralniać. Wiem jednak, że wiele osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z dragami zagląda tutaj. Może to zobaczą, może to przeczytają. Mam nadzieję, że pomoże. Wcale nie uważam się za kogoś w chuj doświadczonego, bo znam osoby siedzące w tym dłużej ode mnie i będące w gorszym stanie. Jednak uważam, że za mało takich tekstów. Uzupełniam. Jeśli znacie kogokolwiek kto Wam powiedział "Chcę być jak "My dzieci z Dworca Zoo", "Chcę być ćpunem" itp. to proszę, pokażcie mu to.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Słowem wstępu: przygodę z kodeiną zaczęłam parę miesięcy temu, początkowo dwie - trzy tabletki Antidolu lub Thiocodinu na łatwiejsze zaśnięcie i żeby zlikwidować wieczorny głód. Z czasem tabletek było więcej, aż wreszcie zaczęłam robić ekstrakcję. Najpierw z 1,5 opakowania, potem z 2. Ale w sumie nie było to nic ciekawego - po prostu wychillowanie na wieczór. A wczoraj uznałam, że muszę wreszcie coś naprawdę mieć z picia tego obrzydlistwa, więc wzięłam trzy opakowania...

  • LSD-25

Zaczeły się wakacje. Wybraliśmy się ze znajmymi nad jezioro pod namioty. Pogoda była raczej kiepska, męczyły nas przelotne deszcze i przenikliwe zimno. Miałem ze sobą kwacha ale bałem się w taki pochmurny dzień brać bo wiem, że bardzo by mi się nie podobała jazda. W końcu chyba czwartego dnia wyjazdu zdecydowałem się. Nie załuję...a wszystko zaczeło się tak: