sproboj i zdaj relacje. Najprawdopodobniej nie bedzie ani krztyny mocniej, wiec dawke mozesz zaryzykowac normalna.
W mixie z HOMet'em, MiPT bierze górę swoim smutkiem i intensywnością (proporcje ~20mg 4-HO-Met + ~18mg 4-HO-MiPT +150mg moklobemidu). Jak na razie porywałem się na małe dawki nie przekraczające 28mg ale niedługo przymierzam się do 35 - 40mg (+ klony w zanadrzu jakby coś poszło nie tak :-p )
Ostatnio przy aco-dmt czas wejścia był jeszcze krótszy około 10 minut. Zakładając, że wszyscy mamy do czynienia z tym samym źródłem (nie jestem tego pewny, ale zdaje się ktoś pisał o tym na forum), pozostaje kwestia degradacji tryptamin, predyspozycji indywidualnych no i pełnośći żołądka :-)
rejestr pisze:Faza po HOMiPCie jest taka mroczna i mocna. Konkretnie wjeżdża na banię. Podczas wejścia ciężko coś z siebie wykrztusić, panuje jakiś rodzaj wewnętrznej walki. Przy HOMecie i AcoDMT cały czas jestem uśmiechnięty, a tutaj jakiś lekko przygnębiony, trochę smutny. No i krótko działa, po 3 godzinach czuję się już "prawie" normalnie.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
