Co do oddychania ustami, to nadal nie polecam. Nawet przez szalik czy kominiarkę. Cokolwiek. Po takim biegu źle się czuję ( tak, sprawdzałem wielokrotnie ). Oddychając nosem czuję się "zregenerowany"
Kuba Powiatowy pisze: Jaki jesteś bystry udowodniłeś już nie raz.
Kilka lat temu biegałam w zimie i oddychałam przez nos albo przez szalik (szalik przepuszcza trochę mniej powietrza). Do tego obowiązkowo glany!
gynoid pisze: Do tego obowiązkowo glany!
a jak cpam to nawet jak jest 10 to mi sie nie chche...
kobiety tyją bardziej
kobiety tyją bardziej... zimą
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Procentee pisze: ponieważ większość tłuszczu idzie mi w nogi i w dupę. W pasie bez problemu znajdę rozmiar a szerokie nogawki to już trudniej. Jeszcze trochę to bym musiał chyba tylko w skateshopach się ubierać.
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
