Stymulanty, w strukturze których występuje trzeciorzędowy atom azotu (w pierścieniu pirolidynowym).
Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1261 • Strona 7 z 127
  • 1 / / 0
Nieprzeczytany post autor: berek »
a ja nie zbyt lubię działania mdpv. euforii po 1 dawce malutko, dopiero po dorzuceniu pojawia sie delikatna przyjemnosc aczkolwiek nie jest to cos super. zmeczenie moze i odsuwa. na plus zasluguje to ze w malych dawkach typu 5-10mg slabo stymuluje serce, jednak dawki wieksze to juz potezna tachykardia przy nieproporcjonalnym efekcie stymulatywnym (calkiem silnym ale malo przyjemnym). dodatkowo mdpv wcale nie poprawia humoru i nie jest to substancja ktora zabije szarosc dnia codziennego. dobrze wypada w miksie z alprazolamem (dobry humor + obudzenie wraz z motywacja). ciekaw jestem jak z gblem, bo nigdy nie przydazylo mi sie pomieszac.
Uwaga! Użytkownik berek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12 / / 0
Nieprzeczytany post autor: levy22 »
Mi też mdpv nie podchodzi. Dziwnie stymuluje. Oprócz mielenia mordą zaciśniętych rąk wywołuje u mnie ból głowy. Myślałem że to będzie coś podobnego do amf, ale to całkiem co innego. Nie wywołuje tej fetowej lekkości, euforii (Jeżeli można to nazwać euforią). Jeszcze trochę mi zostało ale na pewno nie tknę tego tylko rozdam znajomym.
  • 45 / / 0
Nieprzeczytany post autor: SmokerMan »
Jak nie masz co z tym zrobić to oddaj mi ;] już ja się dobrze tym zaopiekuję :diabolic: a co do euforii to po amf jest jakaś?Bo ja nie zauważyłem osobiście... wiesz... pozytywem tego jest to, że wcale nie widać po nas :D Musisz od razu tak się nawalić ,żeby nie wiedzieć co się dzieję? Śmiało stosuje to zamiast porannej kawy i bardzo ładnie mi później dzień mija %-D a na imprezkę polecam amf albo mefedronik :D a mdpv zostawiam sobie na nudne i szare poranki %-D lepiej się wstaje spróbuj a zobaczysz o co mi chodzi pozdrawiam!
"Nie znoszę żadnego absolutu, z wyjątkiem tego jednego przypadku: mnie samego. Tak się zdarzyło, że jestem, więc iluzję mego istnienia czynię mym najwyższym sensem. Traf chciał - i ja tego nie zmienię."
  • 12 / / 0
Nieprzeczytany post autor: levy22 »
Amf ma to coś w sobie czego mdpv w ogóle niema. To nie euforia. Po prostu nie wiem jak to nazwać. Rano próbowałem godz 5:20. Pobudzić pobudziło, ale to nie to. Pisałem ze nie spróbuje,ale dziś imprezka. Więc dam mu jeszcze ostatnią szanse
  • 617 / 6 / 1
Nieprzeczytany post autor: fraktal »
weź małą dawkę i może przypal co nieco, o ile rozkoszujesz się zielonymi pączuszkami.
:kawa: & :skret: o n l y
  • 17 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: PanZ »
No to ja się wyłamię z większości ... jak narazie mam same pozytywne doświadczenia z tą substancją, ale dopiero 3 razy ją próbowałem.
Kiedyś przegadałem całą noc z kumplem oglądając film .... w sumie więcej było przerywania oglądania i różnych fajnych rozkminek niż tego filmu. Ogólnie bardzo fajnie się po tym rozmawia, nic po człowieku nie widać jakby coś brał. Nie pocisz się i nie masz wielkich oczu. Poprostu delikatny stan dobrego samopoczucia i parcie na rozmowy :)
Za pierwszym razem oralnie 5mg , a później 2x dojedzone 10mg przez całą noc. Bardzo miło to wspominam.
Drugie podejście to na imprezie, mało tańczyłem, więcej gadałem ze znajomymi, można przesiedzieć całą imprezę w gadce ... jedyna wada to taka że gdy puszcza to raptem się zatrzymujesz i nie wiesz co powiedzieć, raptem odchodzi :) Na imprezie poszło ok. 20mg , czyli 2 x 10mg oralnie.
Trzecie podejście dziś, start od 20mg , bardzo fajny stan, przeglądanie muzy na kompie, kiwanie się do rytmu, dobry nastrój i relaks. Kumpel zjadł 20mg i po godzinie kolejne 20mg i powiedział że w takiej ilości już pozytywnie i mocno robi , tak więc zaraz przetestuję :)

Biorąc pod uwagę ceny zakupu to zabawa jest bardzo ekonomiczna.
  • 545 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: euzebiusz »
A mi się zrobił kilka dni po weekendzie z MDPV fioletowy paznokieć :scared: Tzn. nie wiem czy to na 100% to ale nie walnąłem się, a były podobne przypadki opisywane. Lekarz stwierdził, że to nie gangrena po wazokonstrykcji tylko raczej wylew i powinno zniknąć.

Poza tym też mam pozytywne doświadczenia, 4-8 mg donosowo, przez 2h jest taki "rush" potem 5-6h czystej stymulacji, bez widocznych efektów ubocznych. Trzeba się kontrolować, wiadomo, szczególnie jak się kończy te pierwsze 2h chęć dorzucenia jest ogromna.
  • 45 / / 0
Nieprzeczytany post autor: SmokerMan »
Coś mało do nosowo.... i tak długo cię robiło? to dziwne trochę bo ja muszę 50mg na dobrą zabawę zużyć %-D
"Nie znoszę żadnego absolutu, z wyjątkiem tego jednego przypadku: mnie samego. Tak się zdarzyło, że jestem, więc iluzję mego istnienia czynię mym najwyższym sensem. Traf chciał - i ja tego nie zmienię."
  • 469 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: circus »
50mg na raz? No, chyba, że chcesz dać grabarzom zarobić...
Nowy smak Tymbark - jabłko homet!
  • 545 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: euzebiusz »
Dozowałem za Bluelightem, gdzie donosowo radzą zaczynać od 2 do 10 mg. To na raz, bo tak jak pisałem staram się nie dorzucać.
Ostatnio zmieniony 06 grudnia 2009 przez euzebiusz, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 1261 • Strona 7 z 127
Newsy
[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce

Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.

[img]
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka

Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.