Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala
Jedyna rzecz w którą sie wjebałem po uszy to Mary Jane, to silniejsze ode mnie i nie ma dnia zebym sie nie urżnal jak prosięcie :D
Mistrz pisze: probowalem koksu przy kilku roznych okazjach. zawsze bralem nie za duze kreski ale ostatnio zaszalalem i wciagnalem okolo grama na jednym posiedzeniu. zawsze myslalem ze moze chujowy koks albo za malo wzialem, ale ja po prostu tego nie czuje: cala twarz znieczulona, nie chce mi sie spac i to wszystko ;/ jakies tam mile uczucie jest ale za 160 zł to ja moge porobic duzo przyjemniejsze rzeczy. a najlepsze ze koledzy z ktorymi wciagalem nastukali sie straszliwie i mieli na to takie cisnienie ze poszli do dilera i mu telefony zastawili za jeszcze troche koksiwa :D nie jestem w stanie zrozumiec co w tym koksie jest takiego dobrego ze ludzie sie tak wpierdalaja w cos co jest drozsze od zlota. czy jest mozliwe zeby tego nie czuc? na pewno nie jest to kwestia jakosci bo wszyscy z ktorymi waliłem sie napierdolili ze bylo po nich widac, a ja nic.
Jean Cocteau
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.