I myślę też że jednak lepiej żeby ludzie, których pisze przedmówca, walili opio, zamiast kończyć na sznurze. Mimo wszystko opcja pierwsza daje jeszcze jakieś pole manewru.
Okazuje się że w każdej legendzie jest trochę prawdy, ale przypomina to kawał o tym jak to w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2235907/
Czyli diler (sprawdzić czy nie matka, a nie, matka siedzi z tyłu) stal, ale już pod przedszkolem, tyle że nie z narkotykami a cukierkami. A nie tam że od jakiegoś zielska się zaczyna, precz z tym mitem!
TL;DR: od łyżeczki zaczynasz, na łyżce skończysz.
Ot taka humorystyczna ciekawostka na niedzielę.
PS. żeby nie było że offtop - syrop na popitke?
dzisiajfreezin9moon pisze: E, myślę że jednak pierwszy był cukier, nie zioło.
I myślę też że jednak lepiej żeby ludzie, których pisze przedmówca, walili opio, zamiast kończyć na sznurze. Mimo wszystko opcja pierwsza daje jeszcze jakieś pole manewru.
Wiesz, oxy trochę rozreklamowala popkultura, nie ma tego odium co hel, można się oszukiwać że się nie wali po kablach (przynajmniej do czasu gdy twardy rachunek wygra z iluzją). Mnie to nie dziwi w sumie.
Z tym schodzeniem to też jest niezły cyrk, no ale cóż widocznie dobro pacjenta jest nadal kryterium pobocznym. I dopóki nie będzie powszechnej świadomości społecznej że ćpun to nie jest jakiś osobny podgatunek człowieka i że ludzie sięgają po te czy inne substancje z całkiem racjonalnych powodów, często na skutek tragedii, które mogą się przytrafić każdemu, to ciężko żeby się to radykalnie polepszyło. Z drugiej strony - nie jest też najgorzej....
Widziałem twój film, zawsze warto robić coś pożytecznego, tyle powiem. Powodzenia.
-ćpun to jest głupek którego wiedza o narkotykach kończy się na „feta, kris zioło pixy” i zarzuci skrystalizowane gówno aby poczuć fazę i jest tym podjarany do potęgi”
-Narkoman to osoba z wiedzą którą jest świadoma swojego nałogu i postępującej degradacji
I zawsze człowiek ma zajęcie . Zaplanowany dzień . Bo jak jest w ciągu to musi planować wizytę " in der apotheke"
To staje się stylem życia. Trzeba rano wstać mimo że mróz napierdala i napierdalac . I tak dzien w dzien lopatowac .
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
wczorajkamex pisze: @up Nie wiem po co używać innej nazwy (3-metylomorfina), po prostu wystarczy o kodeinie, zwykła osoba używająca kodeiny, pomyśli, że 3-metylomorfina to jakaś pochodna morfiny niezwiązana z kodeiną.
Nie wiem czym się zajmujesz prywatnie, ale ja hobbystycznie chemią i wolę wszystko upraszczać. Pisać tak żeby nikt nie zrozumiał to żadna sztuka, a napisać tak żeby skomplikowaną rzecz zrozumiał laik to jest cięższa sprawa.
Co do kodeiny. A zajebałem sobie 16-stkę thio. Porobiło normalnie. Ani mocno, ani słabo. Chociaż marzy mi się tak przypierdolić 300mg. Trza rzucić to w pizdu. Niedługo dotrze ketamina i będę robił sporej a'la spravato. To mi się odechce mam nadzieję. Ale też pozwolę sobie na niejedną dyso podróż.
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Owieczka jadła frytki. Pod fotelem policja znalazła narkotyki
Gdy policjanci zatrzymali auto na autostradzie w Glasgow, ich uwagę zwróciła mała owca jedząca frytki na tylnym siedzeniu. Chwilę później kontrola przybrała znacznie poważniejszy obrót. Pod fotelem pasażera funkcjonariusze znaleźli kokainę i heroinę warte łącznie kilkanaście tysięcy funtów.
