Mi to najbardziej podobało mimo wszystko na przymusowym kilkudniowym detoksie, z którego się wypisałem po jakichś 4 dniach (wcześniejsze 6 dni w śpiączce na OIOMie- propofol, relanium 20mg, halowpierdol, przywiązany do łóżka z mega agresją po zaatakowaniu policji, skręt mi całkiem przeszedł po opio po tych 6 dniach) jednak z braku miejsc na detoksie dali mnie na ciężki psychiatryk. Jak się nie boisz i jesteś koksem i/lub jesteś naprawdę pyerdonięty(jak przyjechał po mnie kierowca z transportu i zobaczył jak wyglądam to powiedział: za chvja go sam nie wezmę, jutro przyjedziemy we dwóch) to pobyt na psychiatryku fajnie wyrabia opinie zdrowego człowieka, w tym przypadku mnie jak tam naprawdę jest. Jest to ciekawe doświadczenie, ludzie tam w większości są tak naprawdę niegroźni. Jeden dziadek był w chvj niebezpieczny, potrafił walić stołkiem w szybę, rzucać stołem, rozyebać coś, kopnął raz lekarza ordynatora podobno w jaja, ale gość w ogóle nie mówił, wydawał jakieś półsłówka, tak że albo był naprawdę yebnięty albo na dużej dawce halowpierdolu- jak ja tego leku nienawidzę, nie powinni go używać na zdrowych ludziach. Mówić się nie da, leżysz w pasach- tu już inny psychiatryk znowu po grubej awanturze z psami. Ten drugi był gorszy. A niby uniwersytecki. Tyle słowem psychiatryków, są lepsze i gorsze.
I jeszcze jedno pytanie, czy jeśli ktoś trafia do szpitala psychiatrycznego z innych powodów, ale jest na skręcie - czy dostanie leki (metadon/buprenorfina) i będzie miał detox, czy nafaszeruja chemia i ogłupią?
Dzięki!
11 czerwca 2026serotoninowy pisze: Kocham gabajeby i chuj jestem GABA wrakiem, prega 2 dzień wjeżdża wyśmienicie na wyzerowanej tolerce 750mg i z 5 kaw, a teraz chillout wyrwałem 4 żywce na promce, ale bym się napił giebla
Warszawskich szpitali nie znam więc nie pomogę, na detoks z dnia na dzień powiem ci jednak, że nigdzie się nie dostaniesz. Dzielna i Sobieskiego z tego co pamiętam to najpopularniejsze w Warszawie- tylko nie wiem czy jedynie punkty wydawania metadonu czy również detoksy,. musisz się zorientować.
Najlepiej dzwoń już dziś- niedziela dobry dzień i rezerwuj miejsce.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
