Mi to najbardziej podobało mimo wszystko na przymusowym kilkudniowym detoksie, z którego się wypisałem po jakichś 4 dniach (wcześniejsze 6 dni w śpiączce na OIOMie- propofol, relanium 20mg, halowpierdol, przywiązany do łóżka z mega agresją po zaatakowaniu policji, skręt mi całkiem przeszedł po opio po tych 6 dniach) jednak z braku miejsc na detoksie dali mnie na ciężki psychiatryk. Jak się nie boisz i jesteś koksem i/lub jesteś naprawdę pyerdonięty(jak przyjechał po mnie kierowca z transportu i zobaczył jak wyglądam to powiedział: za chvja go sam nie wezmę, jutro przyjedziemy we dwóch) to pobyt na psychiatryku fajnie wyrabia opinie zdrowego człowieka, w tym przypadku mnie jak tam naprawdę jest. Jest to ciekawe doświadczenie, ludzie tam w większości są tak naprawdę niegroźni. Jeden dziadek był w chvj niebezpieczny, potrafił walić stołkiem w szybę, rzucać stołem, rozyebać coś, kopnął raz lekarza ordynatora podobno w jaja, ale gość w ogóle nie mówił, wydawał jakieś półsłówka, tak że albo był naprawdę yebnięty albo na dużej dawce halowpierdolu- jak ja tego leku nienawidzę, nie powinni go używać na zdrowych ludziach. Mówić się nie da, leżysz w pasach- tu już inny psychiatryk znowu po grubej awanturze z psami. Ten drugi był gorszy. A niby uniwersytecki. Tyle słowem psychiatryków, są lepsze i gorsze.
I jeszcze jedno pytanie, czy jeśli ktoś trafia do szpitala psychiatrycznego z innych powodów, ale jest na skręcie - czy dostanie leki (metadon/buprenorfina) i będzie miał detox, czy nafaszeruja chemia i ogłupią?
Dzięki!
11 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze: Ty kurwo już sklej tą pizdę tak samo, bo ani to śmieszne, ani żałosne w twoim wykonaniu.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny
Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.