Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
W porównaniu do NEPa jest o wiele silniejsze i bardziej schizogenne.
Za drugim razem wróciłem z nocki z pracy i o 7.00 zrzuciłem węża na oko z 50-60mg (potem nie wiadomo czemu poprawiłem podobnym szczure).
O jedzeniu można zapomnieć a z tyłu głowy non stop takie wkurwienie na siebie. Niestety zadzwoniłem po uż do pracy i zasnąłem dopiero o 3.00 czyli można powiedzieć, że trzymało ok 20h.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Vapo alfy to sama dopamina
A mdphp ma profil noradrenalinowo dopaminowy. Dlatego uboki fiz sa potężne
Nie jestem znawca wielkim praktykiem gdyż mdphp chyba ze 2 razy zamówiłem.
Trzyma jak w termosie . Skóra się mi zrobiła brązowa jak że 3 dni sniffem pojechałem. Przestraszyłem się że nery siadają. Duże roztrzęsienie.
Bardzo nieprzyjemna substancja jak się przedobrzy . To mikro dawki trzeba stosować.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
26 sierpnia 2025Pumpernikielslayer pisze: Aktualnie leżę w łóżku i jest coraz lepiej, a przynajmniej tak się zdaje. Sort był mocny, i mnie i ziomków składały mikrodzialki (kreski). Ale działanie nam się nie spodobało i odłożyłem to do szuflady. Ale w dzień poprzedzający jak to pisze wyjaralem dużo a-php i mi się spodobała ale jednocześnie skończyła. Tak więc stwierdziłem, ze lepszy rydz niż nic i wyjakem to MDPHP z szuflady i uzbrojony w piwo, Klonazolam i klonazepam poszedłem do garażu jarac. Jaralem to i jaralem, Chociaz działanie było nieprzyjemne i musiałem je zbijać browarami i benzo ale nie chodziło o działanie. Chodziło o smak palonej alfy(choć gorszy od zwykłej alfy), o sam fakt palenia(Chociaz palilo się gorzej) No i siedziałem tam 7 godzin, po zważeniu okazało się ze spaliłem nieco ponad gram ale przez cały czas czułem sie coraz gorzej, co bylo powodem przestanie vapo. Gdy wyszedłem z garażu bolały mnie wszystkie mięśnie, szczególnie dokuczliwe była prawa dolna cześć pleców albo prawa nerka, nie byłem w stanie stwierdzić. Ale bolało do tego stopnia, że chodziłem jakbym miał potężną skoliozę, przechylony w bok. Ale doszedłem do domu, napilem się wody i godzinkę poleżałem i chyba już wszystko jest git. Temperatura 38 stopni, paranoi brak ale pietra miałem ze zejdę. Czy polecam? Nie, lepiej kupić sobie zwykła a-php. Czy polecam a-PHP? Tez nie bo wciąga
Prawdę mówiąc liczyłem ze to będzie coś a la MDPV, ale nic z tych rzeczy, w ogóle nie podobne
PS klonazepam zdaje się tego nie zbijać co jest dosyć dziwne, zero efektu. Klonazolam natomiast normalnie zbija
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
