Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
10 czerwca 2025DobryWujas pisze: Kurwa ile mam nie brać by poklepało mnie 450mg? Chyba trzy dni nie brałem i jedyne co poczułem to uspokojenie po fecie i senność. Ale żadnej jazdy. :(
Bardzo dobrze pomaga pogłębić ewekt gabarytyna, wystarczy 300mg i już się wzmacnia.
Mnie dawki 1000+ dają napęd i motywację do działania oraz pregabalinowy Vibe taka chec do interakcji, empatię i haj. Papierosy smakują i można palić jeden za drugim oraz pić litry kawy.
Nie polecam tego nowicjusza bo można się przejechać, jak nie masz doświadczenia to taka dawka 1000mg może pozamiatac Cię i jak to się mówi zmieść z planszy. Będziesz chodzic jak pijany albo Cię zetnie do spania oraz problemy ze wzrokiem jak widzenie podwójne czy szalejący błędnik.
To nie jest zabawka tylko gabapetoid którym mozna się naćpać po prostu biorąc więcej niż standardowe dawki lecznicze.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
