20 czerwca 2025alelota pisze: Jeśli zależy mi na działaniu aktywizującym, to co ile dorzucać?
@zburzony
Tak, bo te dwa leki są właśnie przeznaczone m. in. do takich schiz po ćpaniu, tudzież chlaniu. Ja też sulpi stosowałem parę lat temu równolegle z maczanami i na zjazdach ten lek ratował mi życie z uwagi na to, że schizy od maczan w miarę postępu uzależnienia są coraz bardziej nie do zniesienia. W przypadku ketonów też wyrównuje fajnie dopaminkę, jak zniszczymy sobie nimi głowę.
Mysle, że to już będzie wystarczająco.
Mnie potrafiły ratować psychicznie już dawki 50mg, aczkolwiek miałem jeszcze do tego karbamazepinke przepisaną 200mg i to jest właśnie bardzo dobry mix na ćpuńskie schizy i powrót do normalności.
Z początku nawet niskie dawki mogą lekko usypiać, ten efekt ustępuje po tygodniu gdy mózg się dostroi.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."