20 czerwca 2025alelota pisze: Jeśli zależy mi na działaniu aktywizującym, to co ile dorzucać?
@zburzony
Tak, bo te dwa leki są właśnie przeznaczone m. in. do takich schiz po ćpaniu, tudzież chlaniu. Ja też sulpi stosowałem parę lat temu równolegle z maczanami i na zjazdach ten lek ratował mi życie z uwagi na to, że schizy od maczan w miarę postępu uzależnienia są coraz bardziej nie do zniesienia. W przypadku ketonów też wyrównuje fajnie dopaminkę, jak zniszczymy sobie nimi głowę.
Mysle, że to już będzie wystarczająco.
Mnie potrafiły ratować psychicznie już dawki 50mg, aczkolwiek miałem jeszcze do tego karbamazepinke przepisaną 200mg i to jest właśnie bardzo dobry mix na ćpuńskie schizy i powrót do normalności.
Z początku nawet niskie dawki mogą lekko usypiać, ten efekt ustępuje po tygodniu gdy mózg się dostroi.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.