23 lipca 2025jezus_chytrus pisze: A ten ciemnozielony kolor to od czego?
Kopał dobrze, choć się nie kleił za bardzo.
Przy zwykłym przechowywaniu w pojemniku tracił swoje walory po 2-3 tygodniach. Dzisiaj pewnie miałbym taką kość na dłużej, a nie chciałbym na koniec palić haszyszu, który już nie sprawia przyjemności.
Druga sprawa to, że czasami zdarza się zdobyć z różnych źródeł la mousse, ale niestety wszystko wygląda jakby w zły sposób było przechowywane o wiele za długo, zapach typowy dla haszyszu jest ledwo wyczuwalny, a nuty typowe dla odmian z których był robiony są niewyczuwalne. Kolor często tak też jest ten smutny brąz, nie pozwalający już odróżnić poszczególnych sortow. No i przestaje kruszyc się w dłoni, a zamiast tego trzeba się nad nim znęcać.
Ja pyłek (też z odpadków) albo prasuję słoikiem z wrzątkiem i w zależności od czystości wychodzi plastelina, albo gruda. Drobne kawałeczki waporyzuję z suszem.
Zależy jakiej jest mocy, bo można trafić na padake, jak i sorcik lepszy od zioła.
Tylko ciekawi mnie dlaczego działanie jest takie różne, skoro to ta sama roślina.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD
Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
