"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Składa się z gorszych okresów i okresów lepszych .
To jest taka sinusoida . Ying i yang .
Trzeba nawet iść.w.zaparte, bo ktoś urządza tak.ten świat by niszczyć człowieka.
Depopulacja na wielu polach. Eugenika, uprzykrzanie życia ludziom poprzez podatki, treści internetowe pokazujące jak ludzie żyją high life a jak zyjesz Ty ( co jest piękne zakrzywianiem rzeczywistości).
Trucie nas fluorem, aluminium i glifasatem .
Co jest zabójcze dla szyszynki.
Dodaj do tego fale elektromagnetyczne na poziomie 2.4 GHz
Po pierwsze. Nie dać im satysfakcji.
Dla nich to będzie zwycięstwo jak się odpalisz
https://www.nexto.pl/upload/virtualo/st ... DoQ1RY_OKx
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
w amoku bym się chyba nigdy nie odjebał pod wpływem złej chwili, ale za to czasem mi mózg takie przedstawia chłodne wyliczenia że do końca nie wiem
[/quote]
Tu się z Tobą zgodzę... teraz mam 32 lata, a myśli samobójcze od wieku nastoletniego... nigdy nikomu o tym nie mówiłam. Teraz zdarzają się rzadziej, ale pamiętam, że jako małolata mówiłam wtedy sobie zawsze: "ej, daj sobie szansę, nie ciekawi Cię, kim będziesz jak dorośniesz? czy będziesz miała rodzinę" itp. No i jakoś to życie leci. Życie pokazało mi, że może być naprawdę chujowo, ale czas leczy rany.. zawsze. Nacierpiałam się w chujj, jak się poprawiało, to przyrzekałam sobie, że więcej bólu nie zniosę. A wiadomo,że kolejne cierpienie przychodziło... Tak myślę, że chyba narkotyki zaczęły mi przynosić ukojenie. Odkąd zaczęłam jarać, a za kilka lat sporadycznie wciągać (potem juz częściej...), to jakoś łatwiej... choć wiadomo bania się psuje, ja się staram wysokofunkcjonować i udaje mi się.
Jak miałem zatrzymanie akcji serca to przeżyłem śmierć kliniczną.
"Śmierć kliniczna", poszukaj.
Wygląda na to, że jestem jedynym na forum który to przeżył.
Bóg dał mi szanse, żebym to opowiadał, szerzył wiarę etc.
W żaden sposób mnie to jednak nie zmieniło.
To było dosyć dawno, w 2016 roku.
16 lipca 2025london5 pisze: A ja wam powtarzam, że jest życie po życiu.
Jak miałem zatrzymanie akcji serca to przeżyłem śmierć kliniczną.
Również miałem coś podobnego. Po opowiadaniu tej historii różnym osobom, wszyscy mi mówili, że to było coś w rodzaju OOBE (wyjście z ciała i to całkowicie Nieświadome) Wiedziałem, że moje ciało nie oddycha. Ba. Widziałem siebie z góry, to coś czym byłem u góry też traciło oddech i wcale nie czułem z tego powodu paniki, wręcz spokój i lekkość, nawet taką... Euforię. Potem przestałem oddychać. Widziałem siebie z góry, całe pomieszczenie, słyszałem wszystko co kto mówił i pamiętałem to po tak jakby "powrocie do ciała" Czułem się dobrze, szczęśliwy, spokojny. Nagle poczułem przypływ mega adrenaliny, na chwilę jakby "zniknąłem" bo chyba najwyraźniej wróciłem do ciała, bo nagle usiadłem oddychając tak, jakbym łapał łapczywie oddech po topieniu się a potem cały się trzęsąc wpadłem w paniczny atak płaczu i lęku. To tak w skrócie oczywiście, ale coś w tym jest.
Ps. Mierzyłem ciśnienie gdy się uspokoiłem z tego ataku paniki i o dziwo było dziwnie niskie - miko tego, że przed chwilą byłem roztrzęsiony w ataku.
P.S 2 Nie, nic nie brałem. Wtedy nawet jeszcze nie ćpałem.
Whatever. Ja I tak wierzę, że coś tam jest.
On her ship tied to the mast
To distant lands
Takes both my hands
Never a frown with golden brown
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
