18 marca 2025LOGAN666 pisze: Panowie i panie kodeiniści, tak z ciekawości. Czy ktoś z was zamiast "Ja się nie wjebie" miał postawę bardziej "Wjebie się, ale mi to nie przeszkadza"?
18 marca 2025LOGAN666 pisze: O dziwo, zauważyłem że posiadając tą drugą znacznie ciężej się realnie wpierdolić po uszy (personalne). Może to fakt nie tuszowania rzeczywistości i wyzbywanie się takiego (chujowego jak na moje) poczucia 'Mmm jestem wyjątkowy, nie to co inne ćpuny huhuhueheh"
ci co zakladaja ze sie nie wjebia, po prostu wychodza z blednego zalozenia ze ich system wartosci i sposob myslenia pozostanie niezmieniony. a zmiany postepuja prawie niedostrzegalnie do momentu w ktorym i tak juz ma sie na wszystko wyjebane.
No chyba, że mieszkacie w dużym mieście to jest możliwa jakaś tam rotacja aptek, ale i tak jak ktoś dużo wali to nawet to nie pomoże, co chwila będziecie się pojawiać.
Ja wale rzadko, a i tak robię rotację, nawet jeżdżę do innych pobliskich miast, miasteczek, bo u mnie jest tak, że ja muszę być w chuj ostrożny, bo jak się rodzinka dowie to ja już życia nie będę miał. U mnie dotykanie jakichkolwiek dragów oznacza przekreslenie przez rodzinę na zawsze. Moi rodzice by już się do mnie nigdy nie odezwali, a co jest ciekawe sami walą gruby towar, ale przepisany przez lekarza, więc jest git. To takie myślenie, że jak lekarz wali w ciebie eksperymentalnie na zmianę tony psychotropów to jest ok, bo lekarz się przecież nie myli.
Także tak wygląda sytuacja, a co do tego stopniowego wjebywania się, o którym kolega napisał wyżej to jest to prawda jak mózg sprytnie i niezauważalnie się przestraja, żeby tylko uzasadnić to co robimy, można te zmiany uchwycić jeśli się uważnie obserwuje swoje postępowanie i swój tok rozumowania.
Kiedyś usłyszałam, że to właśnie takie osoby z reguły żyją najdłużej, a przypadkowych userów "degustatorów" witamy w Nekropolii. Życie to ironiczna kurwa z bezczelnym poczuciem humoru.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
18 marca 2025LOGAN666 pisze: Panowie i panie kodeiniści, tak z ciekawości. Czy ktoś z was zamiast "Ja się nie wjebie" miał postawę bardziej "Wjebie się, ale mi to nie przeszkadza"?
O dziwo, zauważyłem że posiadając tą drugą znacznie ciężej się realnie wpierdolić po uszy (personalne). Może to fakt nie tuszowania rzeczywistości i wyzbywanie się takiego (chujowego jak na moje) poczucia 'Mmm jestem wyjątkowy, nie to co inne ćpuny huhuhueheh"
Mówią “nie znasz umiaru” - weź przestań!
Nie jestem porobiony, ani najebany,
tylko lekko chycony - weź przestań!"
Dla tego miłego, przyjemnego przyjebania się wjebie na sto różnych sposobów, a nawet w politoksykomanię przesiąkniętą autoagresją i dorzucana masochizmem chemicznym. Codziennie ktoś tu o czymś opowiada, o problemach, wskazówkach, pytaniach, doświadczeniach, akcjach, sytuacjach - ba są nawet specjalne tematy do "pochwalenia się" poczynaniami. Swoja droga za 7dni mija mi tydzień odkąd nie wale :> Zreszta podobno jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził ;)
https://www.youtube.com/watch?v=JaKeFrswBOk - Pzdr zdrówka
18 marca 2025ledzeppelin2 pisze: Najbardziej to sie krzywia na mlode osoby , takie ktore bys poprosił o dowod .
Na stary tj 40 lat juz maja wywalone. Juz krzyzyk postawiły.
Co prawda robia czaasem te swoje miny , ale to tylko jest odpowiedz na aure czlowieka .
Jak wchodzi zgarbiony , ucieka wzrokiem i mowi glosikiem jakby gral w chorkach u Slowika to zostanie zmielony przez farmaceutke chociazby wzrokiem .
Moze nawet nie pomysli , ze za czesto bierze kode, ale pomysli
" Co za ciota , taki na pewno nie wyjdzie z nalogu "
Dlatego do apteki wchodzimy w garniaku , z laptopem w reku i smartwachem na rece .
Najlepeij jakbysmy mieli bezprzewodowy zestaw do rozmow i udawali ze prowadzimy jakas wazna rozmowe.
Pewny krok, spojrzenie zza ciemnego okularu.
Biznesmen look
A na koniec rzucamy drobne i mowimy
" Uzbieralem jakies żòłte, , moze bedzie 15.90 , a jak nie to jutro doniose reszte
Pani zapisze w zeszycie . Zna mnie Pani .
Jestem Inżynierem Kodzitsu
Jak już wystraszona wyda drugą paczkę, chowasz ją do kieszeni i mówisz cichutko "to dla babci na kaszel" i wychodzisz z apteki tyłem, utrzymując do samego końca kontakt wzrokowy.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Ekstaza i ekstaza: jak patrzyliśmy i patrzymy na narkotyki
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Palenie marihuany na mrozie: Dlaczego „faza” uderza dopiero po wejściu do ciepła?
Stoisz na balkonie, skulony w kurtce, przestępując z nogi na nogę. Jest minus pięć stopni. Odpalasz jointa, zaciągasz się mroźnym powietrzem i… masz wrażenie, że to nic nie daje. „Słaby temat?” – myślisz. Dopiero gdy wchodzisz do ciepłego salonu i zdejmujesz czapkę, rzeczywistość uderza Cię z siłą pociągu towarowego. Nogi robią się miękkie, a głowa nagle waży tonę.
Narkotyki w starożytnym Egipcie i Mezopotamii? Archeolodzy mają koronny dowód
Nowe badania przenoszą nas w czasie o ponad 2500 lat. Odkryto dowód na to, że elity starożytnego Egiptu i Mezopotamii regularnie używały opium. Był to stały element ich życia. Prawdę ujawniło alabastrowe naczynko.
Korea Południowa: Torebki wyglądające jak herbata wypływają na plaży. W środku narkotyki
Ketamina w torebkach przypominających herbatę - takie pakunki znajdują na plaży mieszkańcy południowokoreańskiej wyspy Jeju. Władze ostrzegają, aby ich nie dotykać i nie otwierać, a także informować policję.
