No i światło, zawsze rosły od początku tylko na słońcu, rosły dłużej ale jednak większe. W tym roku stwierdziłem że wystartuję pod lampą a że na początku maja były przymrozki to aż do początku kwitnienia przenosiłem je z balkonu na noc do boxa, oczywiście doświetlając, bo skoro mam taką możliwość, to nie widziałem przeciwwskazań. Pogoda też nie grała roli bo jak było brzydko to zostawały na cały dzień w boxie. Nie pomyślałbym że to może być stres dla rośliny, że dodatkowe światło zaszkodzi zamiast pomóc. Zawsze dbałem o wyrównanie temperatur i równe godziny startu lampy. Nic to, w przyszłym roku będą jednym ciągiem 2 tyg w boxie a potem od razu na stałe na out i tyle, bez latania z donicami tam i z powrotem. No i odmiana jest inna, ale nie chce mi się wierzyć, że producent pisałby coś dokładnie odwrotnego niż jest w rzeczywistości.
Wydaje mi się, że to mogą być te kombinacje ze światłem, bo to jednak stres. Na dłuższą metę albo lampa, albo słońce.
Teraz powinieneś mieć dużo lepsze warunki na nową turę.
Przed chwilą sprawdzałem trichomy i są mleczno-bursztynowe, szkoda że nie mogę zrobić zdjęć. Czyli za tydzień-dwa scinka, japierdole.... Myślałem że plon po 60-65 dniach to mit. Skoro tak, to trzeba kiełkować następne :D
Pierwszy raz mam taką tragiczną sytuację
Przez pierwsze dwa tygodnie, może trzy, były na balkonie, na słońcu, bo miały iść na out, ale pogoda się zepsuła i teraz są na pełnym indoorze.
Odmiana auto
Teraz mają 5/6 tygodni
Temperatura wacha się między 24-27 stopni celsjusza
Wilgotność powietrza utrzymuje się między 50-60%
Wątpię, abym przelał krzaki
Zaczęło pojawiać się to praktycznie od samego początku, na pierwszych liściach, ale zignorowałem. I teraz zaraża kolejne, nowe liście (od dołu do góry) no i jest tragedia. Co to jest, czym to potraktować? Najlepiej jakieś domowe albo jakieś tanie sposoby. Jedyne co znalazłem w internecie, że może być to mączniak rzekomy, ale nie jestem pewny.
Przędziorek. Jeszcze wczesne stadium zarażenia rośliny.
Żeby się go pozbyć kup Ortus 05 SC 5ml, za około 9zł i zrób 2 opryski w odstępie 1-2tyg jak ma być tanio i skutecznie.
26 czerwca 2024Qlop pisze: @Antus
Przędziorek. Jeszcze wczesne stadium zarażenia rośliny.
Żeby się go pozbyć kup Ortus 05 SC 5ml, za około 9zł i zrób 2 opryski w odstępie 1-2tyg jak ma być tanio i skutecznie.
A jak użyłem preparatu wody z octem (w złych proporcjach) 1:3 (zamiast 1:10) i przypaliłem liście w miejscach, w których wygryzły je przędziorki to po jakim czasie mogę spryskać krzaka tym preparatem + czy jakoś mogę zabezpieczyć te liście/zregenerować/odżyć je?
Czy w ogóle taki preparat woda ocet 1:10 + kropla mydła jest skuteczny na przędziorki?
@Jezus Chytrus
A i czy ja w ogóle teraz mogę korzystać z tych środków, gdy zaczynają pojawiać się kwiaty? Jeszcze roślina stricte nie kwitnie, ale pojawiają się zawiązki.
Btw po czym poznaliście, że to przędziorki i skąd mam wiedzieć czy środek skutecznie je wytępił?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
