Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Jak się czujecie po 100ug LSD-25 ?
Za mało ? Za dużo ? Czy w sam raz :)
Ja wiem z własnego doświadczenia że dawka powyżej 125 ug jest za wysoka, zbyt intensywne doznania po 150ug miałem bad trip konkret.
U mnie optymalnie właśnie to 100-120 ug
Także niedoświadczonych userow proszę o rozwagę, !! Za małolata jak chciałem przy kolegach przykozaczyć i zjadłem cały karton Hare Krishna 350ug myślałem że to koniec
Ja na kwasie doszedłem do 400ug i było super. Za to po grzybach (cubensis) 5,5g miałem raz albo 2 bad tripy, a jadłem je w takiej dawce z 6-8 razy. Kwas działa 2x dłużej niż grzyby, to też trzeba wziąć pod uwagę.
Na samotny trip z zamkniętymi oczami czy w naturze.tez dla mnie za słabo
Ale takie 100ug w ciemnym zatłoczonym klubie pełnym nieznajomych , z mroczna muzyka techno fajnie działa.
Przy takiej ilości bodźców jest dla mnie wystarczająco powiem że momentami bardzo mocno.
Masz rację, zgodze się z Tobą. Ja zawsze jak dopale mi mam badtrip lub na pograniczu, stresuje się cały trip.
Za to solo jest ok, dopalić lubię tak 10-12 godzin od zarzucenia wtedy fajny powrót się robi
Zależy od ilości ale poczekałbym minimum 5h aż psychodela trochę się uspokoi.
A i wtedy potrafi zrobić się mocno dziwnie.
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
