Olanzapina fajnie działa przy benzo jakby podbijała ujebanie
28 marca 2012jaś pisze: Dziwadła z was :}}
Mnie 10 mg usypiało b. ładnie.
Ogólnie znam człowieka (choć pewnie nadal siedzi w psychiatryku), który twierdzi, że zjadł dwa opakowania olanzapiny 10 mg. Czyli 600mg, ładnie co? :}
5mg na noc, nie wiem sam co mam o tym myśleć. Choć z drugiej strony przerobiłem z nim wszystkie SSRI i SNRI. Może pomoże, choć to przybieranie na wadzę mnie mocno zniechęca.
Natomiast dwa klony nie potrafiły mnie zagonić siłą do snu.
Tutaj, cholerne pół tabletki, usypia NIEBYWALE. 2,5g!!!
Jedyne do czego ten syf się nadaje, to zjazdy, jak każde benzo.
Wszamiesz całą? (to było jeszcze 5 mg...) śpisz 12 godzin, zmuszasz się do wstania z wyra (trudne zadanie w chuj), kolejne 2 jesteś zamulony.
Twoje oczy są puste, twarz blada, brak emocji, wszystko robisz automatycznie, nie czujesz nic, zmuszasz się do wszystkiego, jesteś zmęczonym chodzącym zombie.
Miałem depresję, później, bardzo możliwe że przez dragi, za dużo ssri (i adhd przy okazji) odpieprzało mi, humor mi się zmieniał z godziny na godzinę. DRASTYCZNIE.
wyglądałem albo jakbym miał się zajebac, albo jakbym był na jakiejś wixie
No i owszem, wyrównał mi nastrój. Tak kurwa wyrównał mi nastrój, że dostałem potężnego epizodu depresyjnego.
Jadłęm 6000 kcal dziennie, nie byłem najedzony
Oczy bez życia, chodzący trup
powiedziałem temuy BASTA jak (nie ćpałem, nie robiłęm nic nadzwyczajnego) zasłabłem i straciłem przytomność.
NIE POLECAM
daje 3/10
trzy ponieważ jednak usypia kozacko, jak chcesz iść spać na 12h, JEDNA ci wystarcza, na początku, nawet 5mg
jak każde benzo czy pseudobenzo uspokaja jak sie nawpierdalasz stimów i masztachykardie (aczkolwiek moe nie mieć racji,
nie wiem czy ranofren automatycznie obniża ciśnieie), no ale na zjezdzie idziesz spac i jest cacy
można rozpuszczać pod językiem
i jak masz za dużo myśli (z adhd tym bardziej), to nagle wszystko ci znika, masz wywalone, ta nicosc otaczająca twoje umysł i ciało jest git
Tylko czy ta powiedzmy benzowa faza jest lepsza od klasycznego benzo? Nie wiem
bo gdy chcą być sobą, uświadamiają sobie
że są nikim
Sprobuj! Daj mu miesiac, odstaw caly syf, a zobaczysz efekty ;)
Ja brałem kiedyś Olanzapine i przytyłem chyba 20kg. Do tego chciało mi się cały czas spać i jeść. Ja osobiście żałuję że dałem się wciągnąć lekarzom w neuroleptyki. Na krótką metę faktycznie, pomogły mi, wyciszyły, ustabilizowały psychicznie. Ale to nie są cukierki. To leki dla osób które naprawdę ich potrzebują. Nie mówię, że Ty ich nie potrzebujesz. Oraz także nie demonizuje ani też nie wychwalam leków przeciwpsychotycznych. Każdy przypadek jest inny.
Zdrowia życzę :) i może spróbuj sił w reklamowaniu produktów ;D
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
