Ostatnie 2 razy nie pokopało tak jakbym chciał, to też jakoś mega mnie nie ciągnie.
Ale zgaduję, że kiedyś, przy jakiejś specjalnej okazji sobie dam, tym razem z zachowaniem zdrowego rozsądku.
A ty?
Tak jak pisałeś, u mnie też faza to namiastka tego co było kiedyś. Za to uroków zbyt wiele. Zrobiłem sobie szczery rachunek sumienia i stwierdziłem że już nie warto. :)
Mam pytanie za 100 punktów. Miałeś może covida? Pytam dlatego gdyż dziś trafiłem na artykuł mówiący o tym że powikłania po covidzie to też właśnie problemy ze spaniem, szumy uszne i takie tam. Ja akurat miałem covida więc może te objawy to po tym?
Objawy, pozytywne testy u moich znajomych, z ktorymi spedzalem duzo czasu etc.
Ale jakbym miał obstawiać, to wirus nie ma z tym nic wspólnego. Powodem było prostu głupie i srogie przedawkowanie
A powiedz mi, jak nachodzi wieczór to odczuwasz też jakby znużenie? Ja mam ciągle wrażenie jakby z banią nie do końca było ok. Niby nic nie boli, ale wieczorem czuje zmęczenie. Do tego doszedł problem z zasypianiem. I sport dużo tu nie pomaga. Poza tym wszystko inne gites. Żadnych lęków czy też schiz. Też tak masz?
Wszystkie dolegliwosci charakterystyczne dla przedawkowania juz mi minely, tobie tez juz powinny bo twoj incydent mial miejsce kilka tygodni przed moim.
A covid to tylko troche bardziej zarazliwa grypa, nie mysl tyle o tych objawach bo sie faktycznie rozchorujesz na cos powaznego
Teraz tylko zwykła bezsenność mnie dręczy, ale to jest nic w porównaniu do tego co się działo wtedy + to nie od tego przedawkowania.
Chyba mogę powiedzieć, że już po wszystkim. Kawał lekcji i swego rodzaju policzek od zycia.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.