O żywicy nawet nie wiedziałem. Chociaż jak opalałem lufkę, to to w środku to pewnie resztki żywicy? Zgadzam się - nie warto ryzykować, kilka stówek straty, nawet jeśli to tydzien pracy - to o wiele lepiej niz wyrok czy chociazby sprawa i nerwy z tym zwiazane..
@jezus_chytrus
Widziałem że taka bateria to koszt ~20PLN, więc zawsze można zaszaleć i kupić drugą, jakby sie pierwsza rozpierdzielila.
Którego dnia jednak zapaliłem znów lufę i już do wapo nie wróciłem. Ale fakt zawsze grzałem na 220. Opowiesz cos więcej o "za wysokiej temp" bo nie do końca ten wykres jest dla mnie jasny.
Zaczynanie od niskich do wysokich szybciej zużywa baterie, bo tak to na jednej pełnej temp można dwa baki przerobić zanim bateria padnie.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Miewam nawet fraktalizacje
Pod powiekami zielone projekcje
Możesz mieć sete za 1500, możesz też mieć za 2800. Nie ma reguły.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
No ja tak mam po swoim Passion 1 - jak jeszcze go paliłem, to zasypiałem oglądając serial (cokolwiek by się w nim nie działo). Waporyzowany w stosunkowo niskiej temperaturze zadziałał zupełnie inaczej - bardziej euforycznie. Dziś potraktuję go 220 C.
Wiem, że mogę dokupić drugą baterię, ale ja nie ruszam się z domu z tematem więc ładowanie mi nie przeszkadza. Z tymi 8 h to oczywiście się pomyliłem (chodziło o 80 minut, jak to już ktoś słusznie zauważył).
W poradnikach ludzie piszą / mówią, by zawsze zaczynać od niskich temperatur i zwiększać o 5 C np co 2 machy. Nie pamiętam, czym to było uzasadnione. Na pewno w niższych lepiej smakuje.
Ciekawy jestem, co czuje osoba, która zaczynała z wapo i przestawia się na palenie. Podejrzewam, że za pierwszym razem brutalnie się porobi. Po jakimś czasie stwierdzi, że za krótko działa, że smak nie ten, że kaszel...
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
