Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7727 • Strona 569 z 773
  • 61 / 42 / 0
Skoro sezon coraz bliżej to mam pytanie, a nawet dwa.

1. Na jakie zioła i suplementy uważać w trakcie sezonu grzybowego? Chodzi mi o to z czym absolutnie nie należy łączyć naszych przyjaciół. Przymierzam się do nalewki z dziurawca, ale tutaj mam obawy odnośnie interakcji - ktoś mądry może wypowiedzieć się na ten temat? Oprócz tego nic szczególnego nie biorę - głównie adaptogeny, jak różeniec górski, cytryniec chiński i źeń szeń.

2. Jak konserwujecie swoje zbiory, tak aby nie utracić ich mocy - czy suszenie w standardowej suszarce do grzybów może być przyczyną utlenienia psylocybiny? Teperatura około 50 stopni, bardzo duży obieg powietrza. Czy czyścicie jakoś grzyby przed ewentualnym suszeniem - pędzelkiem takie malizny to dosyć monotonna robota - ktoś płucze pod bieżącą wodą? Wiem że to pytania amatora, takim też bowiem jestem - jeszcze sezon temu grzyb kojarzył mi się głownie z pieczarką na stoisku spożywczym w biedronce.
  • 213 / 38 / 0
Odpowiem tylko na 2 (na 1 nie a- nie mam doświadczenia z mieszaniem)
Wystarczy na gazecie je rozłożyć tak aby każda sztuka się nie dotykała (w pokojowej temperaturze) ale są też inne sposoby, przykład:
około 30-50 sztuk
Grzejnik
karton (jeśli masz szerszy karton to ile ci się grzybów tam zmieści tyle ładuj)
Jakaś podkładka
Kilka kartek a4
Wykałaczki takie długie

(karton nie może być wyższy niż 6 cm, szeroki ile się chce ale druga podstawa nie więcej niż 2 cm różnicy od twojego grzejnika)
do kartonu pakujemy kartki tak aby zakryły podłoże
Na grzejnik kładziemy podkładke
Na podkładke dajemy karton (podkładka ma powodować aby za duże ciepło nie przedostawało się pod karton)
W każde rogi kartonu wbijamy/kładziemy wykałaczki tak aby się nie przewracały/nie przelatywały
Na górę wykałaczek kładziemy kartki tak aby wyglądały jak półwalec (dzięki temu ciepłe powietrze zatrzymuje się na chwilę w pudełku)
Do tego boki zakrywamy
I gotowe

Można to zrobić w inny sposób ale trzeba tylko pamiętać by miały podkładke, w środku kawałki kartki, a ciepło wlatywało do pudełka i swobodnie wylatywało
Susze tak je mniej więcej 1 dzień, ale polecam jednak dwa dni

Przechowywać suszone to w woreczku strunowym, szczelnym słoiku, albo dwa w jednym, woreczek strunowy i do szczelnego słoika, ogólnie coś szczelnego

A grzyby można i myć ale większość osób robi tu napar.

"Wrzuca się grzyby do kubka, zalewa sokiem z cytryny, zostawia na 10 minut. Potem gotuje się wodę, wyłącza, jak przestanie bulgotać, zalewa się nią grzyby (wystarczy 200ml) i czeka kolejne 10 minut. Potem się grzyby odcedza sitkiem, napar zlewa do jednego kubka, a fusy przerzuca do drugiego, powtarza całą procedurę (ale bez zalewania cytryną już) i potem miesza się oba napary jak już przestygną.
Cała procedura trwa może pół godziny.
Fusy można zjeść, a można wyrzucić, wszystko jedno."


Oczywiście narkotyki to gówno a wszystko napisane tu nie ma na celu namówić nikogo do zażywania, a jedynie w celach informacyjnych

Fuzja - 909

Jeśli jeszcze coś chcesz to pytaj
Proszę o scalenie
Ostatnio zmieniony 02 września 2020 przez hval, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 380 / 119 / 0
31 sierpnia 2020sirkulki pisze:
Siemanko, mam pytanie o moc grzybów, a raczej jej utratę. Zgodnie z tym co wyczytałem na forum na temat przechowywania grzybów (McKennaii), po zbiorze gdyby dobrze suszę i potem trzymam w zamrażalniku. Leżą one tam już jakieś 3 miesiące...
Tak krótki okres przechowywania nie mógł mieć zauważalnego wpływu na moc, o ile nie były wcześniej zmielone. Mrożenie powinno wydłużyć, a nie skrócić czas przechowywania bez względu na szczelność opakowania. Taką moc musiały mieć na starcie.
W jakim stadium rozwoju były zrywane? Im mniejsze, tym mocniejsze z reguły. Takie wyrośnięte, otwarte maksymalnie i mocno sypiące zarodnikami są trochę słabsze.
Następny raz celuj w więcej, albo powybieraj te najmniejsze ;)
  • 1661 / 1037 / 7
@Goofy67
Odnośnie pytania numer 1:
Z tego co orientuję, a orientuję znikomo, to dziurawiec na pewno wchodzi w wiele interakcji z lekami. I prawie na pewno niektóre hamuje, bądź osłabia. Z antydepresantami ponoć nawet i ZS może wystąpić. Nigdy nie miałam styczności z miksem o który pytasz, ale skoro dużo reaguje z różnymi substancjami, to może warto by było taki miks olać? Nie wiadomo, jak będzie z ziołami.
Chętnie się dowiem więcej, jeśli ktoś posiada wiedzę na ten temat. Zalecam jednak ostrożność. 😊

Pytanie numer 2:
Wiem, że większość lubi zjeść prosto po zerwaniu, ale ja bym uważała na ewentualne pasożyty które mogą się znajdować w odchodach zwierząt.
Może jestem przewrazliwiona, ale jeśli ktoś chce jeść świeże, to ja bym je chociaż sparzyła wodą.

Jak jest w miarę ok na zewnątrz, to warto ułożone na gazecie umieścić gdzieś gdzie jest ciepło, najlepiej gdzieś na szafie, bo ciepłe powietrze jest lżejsze i zawsze będzie u góry, zamiast na dole.

Pomysł kolegi z kartonem też jest ok, o ile nie będzie Ci przeszkadzało grzanie grzejnikiem non stop do dwóch dni.

Piekarnik też dosyć popularny, jednak trzeba bardzo uważać z temperaturą, musi być ustawiona na najniższą dostępną. Oczywiście drzwi piekarnika cały czas uchylone, aby wilgoć miała ujście.

Suszarka do grzybów jest pewniakiem i moim faworytem, bo sama korzystam. Jako, że sama uprawiam i rzuty ścinam co chwilę jest to dla mnie bardzo wygodne i nie muszę się o nic martwić.
Jeśli nie posiadasz, to zawsze warto spytać znajomych, a nóż ktoś ma. Nie ma sensu na kilka zbiorów kupować, później będzie stało cały rok, chyba że jesteś częstym bywalcem kuchni, albo dietowym fanatykiem, który będzie suszył mięso, albo owoce, w co wątpię 😁 Utlenianie na pewno będzie miało miejsce, ale i tak będą kopać jak należy.

Bardzo ważnym jest, żeby gotowe, ususzone grzyby jak najszczelniej zamknąć, najlepiej odciąć dostęp tlenu i ewentualnej wilgoci, zawinąć w folię, "sprasować", próżniowo w ogóle byłoby w klasie, ale też nie przesadzajmy, sama trzymam w słoikach, te które mają być na potem po prostu mocno zawijam i do strunowego.

Nawet jeżeli coś miałoby w nich być, to obstawiam, że będziesz je później zalewał wrzątkiem i tak, także luz.

Można konserwować w etanolu/metanolu. To drugie tańsze, ale przed zjedzeniem trzeba wszystko odparować, inaczej się strujesz.

Można również w miodzie, co akurat fajnie by się później zgrało z techniką z cytryną. Ale warto sobie ewentualnie poodważać, i zalać każdą porcję osobno, bo później ciężko będzie poprawnie takie zalane odmierzyć. Chyba, że liczycie na sztuki.

W sumie chyba tyle.
  • 61 / 42 / 0
@CATCHaFALL oraz @hval bardzo dziękuję Wam za te informacje. Akurat posiadam suszarkę do grzybów, która pojawiła się u mnie w tym sezonie, tak więc to właśnie z niej skorzystam. Dziękuję też za informacje odnośnie prawidłowego sposobu spożycia, akurat pytałem o to kilka postów wyżej z obawy na pasożyty oraz rozkład termiczny substancji - Wasze odpowiedzi tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, iż spokojnie można zalewać wrzątkiem. Co do tematu interakcji to rzeczywiście odstawię dziurawca, ale chyba pozwolę sobie zrobić mały eksperyment z różeńcem górskim. Nie mam pewności czy to wynik spożywania tej rośliny, ale gdy spożyłem ją niemal równocześnie z grzybami miałem niezwykle wyraźne wizuale zarówno z zamkniętymi, jak i otwartymi oczami. Bez przyjmowania, przy tej samej dawce efekt był znacznie mniejszy, lecz być może być to też efekt rosnącej tolerancji - akurat tak się złożyło że różeniec przyjmowałem przy początkowych tripach. Z pewnością jest to temat wart uwagi - jak coś zaobserwuję oczywiście podzielę się tą wiedzą z Wami.
  • 187 / 23 / 0
Opisze Wam moj sezon kilka lat temu. Nazbieralem pol reklamowki najrozniejszych grzybow z blaszkami (unikajac oczywiscie wczesniej wyszkolonych z ksiazek widokow grzybow blaszkowanych smiertelnie trujacych.

Nie gotowalem.

Nie suszylem.

Wbilem 10 jaj i na spora patelnie pokroilem wszystko wymieszalem glodny caly dzien nic nie jadlem.

Byly tam wszystkie chyba gatunki grzybow blaszkowanych procz tych muchomorowatych oraz szaro sinych ostro trujacych.

No i zrobilem porzadna jajecznice z tych grzybow i trzonkow i poszedlem do pokoju polezec na kanapie. Lampa zaczela zmieniac kolory i poruszala sie na boki, wizje kaskady przez kilka godzin od okolo 16tej chyba do 21 utrzymywaly sie.

I teraz moje pytanko. To byly dosyc duze roznego rodzaju blaszkowane grzyby procz tych najciezej trujacych i pytanko psylocyby mogly te blaszaki troszeczke miec to wiecej niz pewne ale procz tego czego jeszcze mogly miec? Jak by nazwac ten lot jak to nawet psylocyba z lysiczeknie byla? Jak to mozliwe?


Slyszalem ze w niektorych odmianach zwyklych jadalnych grzybow blaszkowatych mozna doswiadczyc lotu jakby polsnu z tego muchomorowatego. Jak to w koncu u mnie bylo?

Ja bym obstawial, ze jakis niewielki procent malo znanych nowo powstajacych gatunkow grzybow blaszkowatych jadalnych moglmiec po prostu troszke psylocyby w sobie a ze tych blaszkowanych jadalnych mialem pol reklamowy tak zadzialalo. Co o tym sadzicie psychonauci?


W odpowiedzi na pytanie z postow wyzej teraz leje jak scebra juz ktorys dzienz rzedu ktorychs tydzien z rzedu są anomalie i juz w drugim tygodniu wrzesnia jak nie wczesniej jak lunie mozna sie smialo pokusic o poszukiwania lysiczek zwlaszcza na pastwiskach anomalia są mocne moze i grzyby szlag trafic i będą xd
Dobrze sie czujesz? To sie wyspij.
  • 213 / 38 / 0
02 września 2020CATCHaFALL pisze:
Pomysł kolegi z kartonem też jest ok, o ile nie będzie Ci przeszkadzało grzanie grzejnikiem non stop do dwóch dni.
Nie non stop tylko w nocy przez 2 dni dla pewności %-D w sumie.. To przez jeden też starczy, tylko rano u mnie pizga. Pewnie inni by mniej musieli.
W nocy to w pokoju miałem 10°C i musiałem wykminić jak je wysuszyć szybciej by nie spleśniały, a grzejnik był gorący. Na gazecie to u mnie 4 dni się suszyło.
Tu akurat niedosłowne te "2 dni non stop grzania grzejnikiem" ale, będę się następnym razem pilnował by ktoś źle mnie nie zrozumiał.
Dzięki
  • 1661 / 1037 / 7
02 września 2020Goofy67 pisze:
Co do tematu interakcji to rzeczywiście odstawię dziurawca, ale chyba pozwolę sobie zrobić mały eksperyment z różeńcem górskim.
(...)
Z pewnością jest to temat wart uwagi - jak coś zaobserwuję oczywiście podzielę się tą wiedzą z Wami.
Brawo za rozsądek, też dla świętego spokoju bym zaczekała z dziurawcem, ponoć jest w stanie nawet wypychać niektóre substancje z organizmu, niestety nie wiem jakie ma to przełożenie na psylo, zatem warto olać.

I oczywiście, że tak. Każda obserwacja oraz opinia na temat jakiegokolwiek zresztą miksu powinna być przez danego użytkownika opisana dla potomnych, ktoś kiedyś być może będzie szukał w odmętach internetu i może mu to bardzo pomóc.

Co do posta @JaTy1234, to w sumie miałam odpisać, ale doszłam do wniosku, że głupoty nie zniesę i jednak szkoda strzępić ryja.

Zalecam jednak nie naśladować ów wyskoku czytającym 😉
  • 187 / 23 / 0
No glupota glupota ale tak naprawde bylo mialem faze nie po lysiczkach.
Dobrze sie czujesz? To sie wyspij.
  • 2532 / 602 / 0
No zajebiscie, wyszedłem na łąkę, już w oczy rzuciło mi się dużo różnych małych grzybów, trochę łysiczko-podobnych i mnie kurwa krowy pogoniły %-D %-D %-D :krowa:
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 7727 • Strona 569 z 773
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.

[img]
Medyczna marihuana legalna w Bośni. "Pod ścisłym nadzorem lekarzy"

Rada Ministrów Bośni i Hercegowiny podjęła w poniedziałek decyzję legalizującą używanie konopi indyjskich w celach medycznych - przekazał portal Klix.

[img]
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes

Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.