Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7726 • Strona 569 z 773
  • 380 / 119 / 0
31 sierpnia 2020sirkulki pisze:
Siemanko, mam pytanie o moc grzybów, a raczej jej utratę. Zgodnie z tym co wyczytałem na forum na temat przechowywania grzybów (McKennaii), po zbiorze gdyby dobrze suszę i potem trzymam w zamrażalniku. Leżą one tam już jakieś 3 miesiące...
Tak krótki okres przechowywania nie mógł mieć zauważalnego wpływu na moc, o ile nie były wcześniej zmielone. Mrożenie powinno wydłużyć, a nie skrócić czas przechowywania bez względu na szczelność opakowania. Taką moc musiały mieć na starcie.
W jakim stadium rozwoju były zrywane? Im mniejsze, tym mocniejsze z reguły. Takie wyrośnięte, otwarte maksymalnie i mocno sypiące zarodnikami są trochę słabsze.
Następny raz celuj w więcej, albo powybieraj te najmniejsze ;)
  • 1661 / 1037 / 7
@Goofy67
Odnośnie pytania numer 1:
Z tego co orientuję, a orientuję znikomo, to dziurawiec na pewno wchodzi w wiele interakcji z lekami. I prawie na pewno niektóre hamuje, bądź osłabia. Z antydepresantami ponoć nawet i ZS może wystąpić. Nigdy nie miałam styczności z miksem o który pytasz, ale skoro dużo reaguje z różnymi substancjami, to może warto by było taki miks olać? Nie wiadomo, jak będzie z ziołami.
Chętnie się dowiem więcej, jeśli ktoś posiada wiedzę na ten temat. Zalecam jednak ostrożność. 😊

Pytanie numer 2:
Wiem, że większość lubi zjeść prosto po zerwaniu, ale ja bym uważała na ewentualne pasożyty które mogą się znajdować w odchodach zwierząt.
Może jestem przewrazliwiona, ale jeśli ktoś chce jeść świeże, to ja bym je chociaż sparzyła wodą.

Jak jest w miarę ok na zewnątrz, to warto ułożone na gazecie umieścić gdzieś gdzie jest ciepło, najlepiej gdzieś na szafie, bo ciepłe powietrze jest lżejsze i zawsze będzie u góry, zamiast na dole.

Pomysł kolegi z kartonem też jest ok, o ile nie będzie Ci przeszkadzało grzanie grzejnikiem non stop do dwóch dni.

Piekarnik też dosyć popularny, jednak trzeba bardzo uważać z temperaturą, musi być ustawiona na najniższą dostępną. Oczywiście drzwi piekarnika cały czas uchylone, aby wilgoć miała ujście.

Suszarka do grzybów jest pewniakiem i moim faworytem, bo sama korzystam. Jako, że sama uprawiam i rzuty ścinam co chwilę jest to dla mnie bardzo wygodne i nie muszę się o nic martwić.
Jeśli nie posiadasz, to zawsze warto spytać znajomych, a nóż ktoś ma. Nie ma sensu na kilka zbiorów kupować, później będzie stało cały rok, chyba że jesteś częstym bywalcem kuchni, albo dietowym fanatykiem, który będzie suszył mięso, albo owoce, w co wątpię 😁 Utlenianie na pewno będzie miało miejsce, ale i tak będą kopać jak należy.

Bardzo ważnym jest, żeby gotowe, ususzone grzyby jak najszczelniej zamknąć, najlepiej odciąć dostęp tlenu i ewentualnej wilgoci, zawinąć w folię, "sprasować", próżniowo w ogóle byłoby w klasie, ale też nie przesadzajmy, sama trzymam w słoikach, te które mają być na potem po prostu mocno zawijam i do strunowego.

Nawet jeżeli coś miałoby w nich być, to obstawiam, że będziesz je później zalewał wrzątkiem i tak, także luz.

Można konserwować w etanolu/metanolu. To drugie tańsze, ale przed zjedzeniem trzeba wszystko odparować, inaczej się strujesz.

Można również w miodzie, co akurat fajnie by się później zgrało z techniką z cytryną. Ale warto sobie ewentualnie poodważać, i zalać każdą porcję osobno, bo później ciężko będzie poprawnie takie zalane odmierzyć. Chyba, że liczycie na sztuki.

W sumie chyba tyle.
  • 61 / 42 / 0
@CATCHaFALL oraz @hval bardzo dziękuję Wam za te informacje. Akurat posiadam suszarkę do grzybów, która pojawiła się u mnie w tym sezonie, tak więc to właśnie z niej skorzystam. Dziękuję też za informacje odnośnie prawidłowego sposobu spożycia, akurat pytałem o to kilka postów wyżej z obawy na pasożyty oraz rozkład termiczny substancji - Wasze odpowiedzi tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, iż spokojnie można zalewać wrzątkiem. Co do tematu interakcji to rzeczywiście odstawię dziurawca, ale chyba pozwolę sobie zrobić mały eksperyment z różeńcem górskim. Nie mam pewności czy to wynik spożywania tej rośliny, ale gdy spożyłem ją niemal równocześnie z grzybami miałem niezwykle wyraźne wizuale zarówno z zamkniętymi, jak i otwartymi oczami. Bez przyjmowania, przy tej samej dawce efekt był znacznie mniejszy, lecz być może być to też efekt rosnącej tolerancji - akurat tak się złożyło że różeniec przyjmowałem przy początkowych tripach. Z pewnością jest to temat wart uwagi - jak coś zaobserwuję oczywiście podzielę się tą wiedzą z Wami.
  • 187 / 23 / 0
Opisze Wam moj sezon kilka lat temu. Nazbieralem pol reklamowki najrozniejszych grzybow z blaszkami (unikajac oczywiscie wczesniej wyszkolonych z ksiazek widokow grzybow blaszkowanych smiertelnie trujacych.

Nie gotowalem.

Nie suszylem.

Wbilem 10 jaj i na spora patelnie pokroilem wszystko wymieszalem glodny caly dzien nic nie jadlem.

Byly tam wszystkie chyba gatunki grzybow blaszkowanych procz tych muchomorowatych oraz szaro sinych ostro trujacych.

No i zrobilem porzadna jajecznice z tych grzybow i trzonkow i poszedlem do pokoju polezec na kanapie. Lampa zaczela zmieniac kolory i poruszala sie na boki, wizje kaskady przez kilka godzin od okolo 16tej chyba do 21 utrzymywaly sie.

I teraz moje pytanko. To byly dosyc duze roznego rodzaju blaszkowane grzyby procz tych najciezej trujacych i pytanko psylocyby mogly te blaszaki troszeczke miec to wiecej niz pewne ale procz tego czego jeszcze mogly miec? Jak by nazwac ten lot jak to nawet psylocyba z lysiczeknie byla? Jak to mozliwe?


Slyszalem ze w niektorych odmianach zwyklych jadalnych grzybow blaszkowatych mozna doswiadczyc lotu jakby polsnu z tego muchomorowatego. Jak to w koncu u mnie bylo?

Ja bym obstawial, ze jakis niewielki procent malo znanych nowo powstajacych gatunkow grzybow blaszkowatych jadalnych moglmiec po prostu troszke psylocyby w sobie a ze tych blaszkowanych jadalnych mialem pol reklamowy tak zadzialalo. Co o tym sadzicie psychonauci?


W odpowiedzi na pytanie z postow wyzej teraz leje jak scebra juz ktorys dzienz rzedu ktorychs tydzien z rzedu są anomalie i juz w drugim tygodniu wrzesnia jak nie wczesniej jak lunie mozna sie smialo pokusic o poszukiwania lysiczek zwlaszcza na pastwiskach anomalia są mocne moze i grzyby szlag trafic i będą xd
Dobrze sie czujesz? To sie wyspij.
  • 213 / 38 / 0
02 września 2020CATCHaFALL pisze:
Pomysł kolegi z kartonem też jest ok, o ile nie będzie Ci przeszkadzało grzanie grzejnikiem non stop do dwóch dni.
Nie non stop tylko w nocy przez 2 dni dla pewności %-D w sumie.. To przez jeden też starczy, tylko rano u mnie pizga. Pewnie inni by mniej musieli.
W nocy to w pokoju miałem 10°C i musiałem wykminić jak je wysuszyć szybciej by nie spleśniały, a grzejnik był gorący. Na gazecie to u mnie 4 dni się suszyło.
Tu akurat niedosłowne te "2 dni non stop grzania grzejnikiem" ale, będę się następnym razem pilnował by ktoś źle mnie nie zrozumiał.
Dzięki
  • 1661 / 1037 / 7
02 września 2020Goofy67 pisze:
Co do tematu interakcji to rzeczywiście odstawię dziurawca, ale chyba pozwolę sobie zrobić mały eksperyment z różeńcem górskim.
(...)
Z pewnością jest to temat wart uwagi - jak coś zaobserwuję oczywiście podzielę się tą wiedzą z Wami.
Brawo za rozsądek, też dla świętego spokoju bym zaczekała z dziurawcem, ponoć jest w stanie nawet wypychać niektóre substancje z organizmu, niestety nie wiem jakie ma to przełożenie na psylo, zatem warto olać.

I oczywiście, że tak. Każda obserwacja oraz opinia na temat jakiegokolwiek zresztą miksu powinna być przez danego użytkownika opisana dla potomnych, ktoś kiedyś być może będzie szukał w odmętach internetu i może mu to bardzo pomóc.

Co do posta @JaTy1234, to w sumie miałam odpisać, ale doszłam do wniosku, że głupoty nie zniesę i jednak szkoda strzępić ryja.

Zalecam jednak nie naśladować ów wyskoku czytającym 😉
  • 187 / 23 / 0
No glupota glupota ale tak naprawde bylo mialem faze nie po lysiczkach.
Dobrze sie czujesz? To sie wyspij.
  • 2532 / 602 / 0
No zajebiscie, wyszedłem na łąkę, już w oczy rzuciło mi się dużo różnych małych grzybów, trochę łysiczko-podobnych i mnie kurwa krowy pogoniły %-D %-D %-D :krowa:
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1661 / 1037 / 7
Uwaga na krowy, już o tym wspominałam gdzieś. Są pojebane i nieprzewidywalne, najgorzej jak jest potomstwo w pobliżu. Jak na taką masę bardzo szybkie, nie pytajcie skąd to wiem %-D

Owce wręcz przeciwnie, już z oddali jak wyczają, to się ewakuują.
  • 85 / 35 / 0
@JaTy1234 Sprawdź sobie grzyba o nazwie Łysak wspaniały
Może coś takiego zbierałeś tylko ta jajecznica byłaby dość chujowa w smaku.
https://tpb.party/torrent/8427705/Painkiller_Black_Edition_
ODPOWIEDZ
Posty: 7726 • Strona 569 z 773
Newsy
[img]
Trump uznał fentanyl za broń masowego rażenia. „Używają go, by zabijać Amerykanów”

Prezydent USA Donald Trump podpisał w poniedziałek rozporządzenie uznające fentanyl za broń masowego rażenia. W uzasadnieniu stwierdził, że „wrogowie USA używają go, by zabijać Amerykanów”. Oświadczył zarazem, że rozważa złagodzenie federalnych restrykcji obejmujących marihuanę.

[img]
Medyczna marihuana legalna w Bośni. "Pod ścisłym nadzorem lekarzy"

Rada Ministrów Bośni i Hercegowiny podjęła w poniedziałek decyzję legalizującą używanie konopi indyjskich w celach medycznych - przekazał portal Klix.

[img]
Produkowali tyle amfetaminy, że narkotyki musieli wozić taczką

Ponad 64 kilogramy amfetaminy, nielegalna linia produkcyjna i dwie osoby zatrzymane – to efekt działań specjalnego wydziału antynarkotykowego łódzkiej policji. Ilości narkotyków były tak duże, że do ich transportu sprawcy wykorzystywali… taczkę.