Palenie może Ci podbijać lęki czy ogólnie problemy nerwowe. Niby teoretycznie wszystko powinno być ok przy tak niskich ilościach zielonego, ale po co robić krok do przodu (wejście na leki), żeby potem się cofać o pół kroku?
29 maja 2020hval pisze: Na nerwice brałem, ale już jej nie mam, za około 1.5-2 miechy odstawiam leki.
Jak zawsze i wszędzie - twój cyrk twoje małpy , ale skoro chcesz rady to ją masz - te parę miechów cię nie zbawi, ja bym na twoim miejscu poczekał.
Ja brałem SSRI i paliłem codziennie, nic dobrego z tego nie wyszło :P
I mogłem już sobie wywróżyć, że to jest niemożliwe bez niej..."
Na zdrowy rozum to miks tych leków i weekendowy buch będą zdrowsze niż ten miks leków i alkohol ( ilości i częstotliwość nieznane ) który jak wnioskuję z twoich swóm, praktykujesz.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
