Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
buprenorfina zrobiła w tym czasie coś bardzo ale to bardzo pięknego z moją psychiką oraz mentalnością. Przestałem ćpać i pić. Piwo wypiję od święta a coś mocniejszego to już wgl.
A co najważniejsze, przestałem myśleć o opio i kodeinie przede wszystkim. Obecnie jestem na 3-4 mg relanium (co uważam za duży sukces) jednak z buprą już tak kolorowo nie jest. Byłem już na dawkach 0,8 mg bupry, jednak zaczęły się dziwne stany skręto-podobne. Musiałem zwiększać dawkę aż wyczerpałem całkowity zapas. Już od kilku miesięcy po chwaleniu bupry zrozumiałem jaki to jest szatan w białych tabletach lub plastrach.
Będę miał gram majki, chciałbym na 14 dni żeby wystarczyło ewentualnie 10. I potem wrócić do bupry na mikro dawki. Tzn 0,2 mg i zaleczyć tak skręta po majce. Przyjmuje bunondol jak coś. Majkę mam zamiar iv przyjmować chociaż wolałbym jesć albo sniff ale będzie za dużo marnowania materiału = kasy. A nie stać mnie na to.
Ps. Nie mam problemów żeby przyjmować coś iv. ani nie jest to dla mnie wyznacznik że się wjebie czy że jest to ćpanie level hardcore.
-------------------------------------------------------------
Cholera, podałem sobie o 21:00 około 120 mg majki z MST - wejście igiełki były takie średnie, no i podziałało całkiem średnio. Tzn, czuć że jest działa, ale bupra blokuje, mimo iż przez ostatnie 3 dni bardzo ją ograniczyłem. Dzisiaj rzułem nie cały cm2 plastra Transtec 40 mg - czyli jakieś 0,8 mg. Ledwo zaleczyło skręta i to po długim czasie, więc byłem świadom że nie mam co się bawić w średnie dawki majki. 1:30 Poszła druga dawka. Koło 150 mg no i teraz to wejście mocne - igły w całym ciele i ogromny wyrzut histaminy. Mniej euforycznie raczej sedacja. Byłem świadom że zanim bupra zejdzie dawki majki muszą być duże żeby się przebić. Zapewne jutro a pojutrze to już całkowicie bupra mocno opuści ciało.
Pytania mam do osób z wiedzą/doświadczeniem. Skoro w ciągu pięciu godzin przyjąłem koło 270 mg morfiny gdzie ostatnio z nią randkowałem ponad rok temu jak i z innymi opiatami, nie licząc oczywiście bupry.
1) Poczekać jutro do wieczora i spróbować 1/2 pierwszej dawki M. czyli 60-80 mg?
2) Jak wygląda sytuacja w momencie kiedy jeszcze jestem na jakieś dawce buprenorfiny, która blokuje receptory opio, a przyjętą dzisiaj ogromną ilością majki 270 mg (w ciągu 5h)? Tzn. Jak to wygląda z tolerancją, to mnie zastawia. Nie chcę majką zaliczyć złotego strzała, ani nie chcę uderzyć tylko po to żeby mieć opio wkurwa - oczywiście wiadomo to drugie lepsze.
3) Czy może warto odczekać 2-3 dni, przecierpieć na skręcie i podejść do majki w niskich dawkach. Chociaż nie uśmiecha mi się to bo mam obowiązki i myślałem ewentualnie na ratowaniu się kodeiną.
Prosiłbym uprzejmie żebyś się odezwał, dobroduszna osobo, która miała przejścia z buprą i próbował z Niej zejść a raczej "zamienić" skręta z bupry na silniejsze opio - mocniejszy skręt ale o wiele krótszy. Chcę całkowicie pozbyć się opio z życia. Zależy mi na tym że gdybym miał możliwość hard resetu receptorów to oddałbym za to nerkę byleby, opiokajdan nie było w życiu.
PS. Przepraszam moderacje, ale kompletnie nie odnajduje możliwości edytowania posta.
Scalono. taurinnn
Dzisiaj mija tydzień od odstawienia do zera. Najgorsze są nieprzespane noce i ból mrowiacy w nogach....i ramionach. Jest tu ktoś z podobnym doświadczeniem? Zbliża sie godzina spoczynku i już na samą myśl o nocy,mam chęć uciąć sobie stopy. Przed odstawieniem dawki różne. Od 1mg do 2.6mg. Odstawiłam drastycznie do zera w zeszły m tygodniu we wtorek.
Jakieś porady?
....bo zejdę tu dziś w nocy
---------------------------------------------
EDIT: Ósmy dzień bez bunondolu. ...dalej miazga...nogi w kosmosie i to najbardziej przeszkadza. Psychicznie dobrze. Czuję się wolna ale cały czas wrażenie,że tylko na chwilkę więc uważam żeby nie odpuścić. Dzisiaj w nocy przespałam kilka godzin tylko dlatego,że przypomnialam sobie o tabletkach w szufladzie. Aglan przeciwbólowy i hydroxyzyna łagodnie przeciwstresowa. O dziwo pomogło. Zwolnienia nie mam więc idę do roboty lekko bez siły...trudno. Nastepny skrętny dzień za mną...ile ich jeszcze będzie?
Scalono. taurinnn
W ogóle, to mogłaś sobie redukować wcześniej, a nie tak nagle. Jest na forum kilka rozpisek, jak redukować, by bolało jak najmniej. Warto korzystać z cudzych doświadczeń. No ale jak już ósmy dzień za Tobą, to żadne redukcje oczywiście nie mają już sensu - musztarda po obiedzie.
Może byś spróbowała mikrodawek kody, tak żeby się jako tako przespać? Nie ujebać, ale ulżyć sobie tylko nieco. I nie co dzień, ale - powiedzmy - co trzy dni. Wyspanej trochę łatwiej znosić trudy odstawki.
Wytrwałości życzę!
...a z resztą...fakt...musztarda po...
Nogi najbardziej dokuczają.
Napisałeś,że do miesiąca lub trzech. Jesteś po detoxie od bupry?
Dzisiaj w nocy przypomniałam sobie o tabletkach hydroxyzyny...wzięłam jedną i zasnełam. Rano kawa i do roboty...dobra mina do złej gry...zero zaangażowania i bolesny powrót do domu. Teraz kitram sieprzed domownikami udając przeziębienie...te kichanie pomaga. Ktoś tu wspominał o kichaniu na detoxie....salwa psikania raz za razem...kot mi zwieje niedługo.
Nogi bolą,mrowią,cierpną,stopy marzną...histeria blisko. hydroksyzyna na wieczór. No trudno...albo teraz albo nigdy. Pozdro.
-------------------------
Witam bardzo was prosze jestem w trakcie detoxu od tego gowna bo mialen dlugi ciag bardzo i teraz mam zjazdy . 8 dni jade na 90 mg kodeiny i ssri na paroksetyna nic niechce mi siw bola mnie nogi od 8 dni odsatawiam jak odstawic do konca to DHC . Po mimo malej dawki odrobine lepiej aie czuje ale rewelacji nie ma . bezsenno sc jest silna boje sie ze nie dam rady juz . np wczoraj na noc poszedl klon 2mg 1mg lorafen i 75mg ketrelu . jakies rady ?
Scalono. taurinnn
Właściwie chce zejść bo obawiam się tylko o to ze skręt im dalej tym gorszy będzie ale z drugiej strony:
1. Taka mała dawka zabija ochotę na opio - jak tylko schodzę zaraz mam wilczy głód na kodeinę conajmniej.
2. bupra mnie tak jakby aktywizuje - pobudza do działania
Sam nie wiem co mam o tym myśleć bo nie widzę negatywnych zmian w moim zyciu - wręcz jakość życia się poprawiła.
Jedynie to nakręcanie się ze po roku to już nigdy nie będę wstanie z tego wyjść.
Do tego mam teraz mam bunorfin 8 mg a nie bunondol bo mnie te ceny czarnorynkowe zaczęły dobijać - i ten bunorfin na pewno nie ułatwi zejścia:(
Już wygrałem z sedamem który „pochłaniałem” i jestem teraz na 5 mg rolek a zaczynałem od 40mg dziennie schodzić.
Narazie to ja moralne rozterki bardziej mam, ludzie przecież lecą na substytucji latami - czy to można nazwać ćpaniem , kontrolowanym ćpaniem czy redukowaniem szkód nie wiem.
Chyba jestem skazany na opio, a byłem czysty kilka lat. Nawrot się zaczął od paczki thio i szybko się zorientowałem co się wydarzy jak bupry nie ogarnę i tak się ciągnie.
Jeśli nie jesteś jeszcze gotowy na zejście z bupry, to nie schodź. Bierzesz bardzo mało - ludzie schodzą z końskich dawek metadonu po latach i dają radę. Lepiej brać te 0.8 mg bupry, niż coś innego.
Do wyzerowania nadaje się tylko Bunondol - chyba że będziesz kruszył w pył ten Bunorfin i odmierzał 1/20 : D
bupra w postaci plastru transtec brana pod język/dziąsło 3-4 dni ok 4mg dziennie(4x dziennie 1mg), potem ok 1mg dziennie donosowo. Może technika podjęzykowa była słabo wykonana, ale donosowo ten 1mg jest działa mocniej niż 4mg na dziąsło.
Łącznie będzie 11 dni i 22mg bupry in total. bupra użyta do zejścia z kilkuletniego ciągu na mixie opioidów jednocześnie (m.in. kodeina i tramal).
Czy 11 dni wystarczy żeby pojawił się ten nieszczęsny długi skręt buprowy? Czego się spodziewać?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
