Do wszystkich walących gruchę - znajdźcie sobie partnerkę i zobaczcie co to jest seks ;) W sumie to do odczucia różnicy między łapą a kobietą nie jest meth potrzebne ;) Ale nawet - czytałem o jakiś kolesiach w USA co się na śmierć "zatrzepali" po metaamfetaminie...... W sumie znając na sobie potęgę meth w sferze erotycznej, to jestem w stanie uwierzyć w takie historie... A tak w ogóle, zachęcam młodzież do normalnego, naturalnego seksu, bez żadnych wspomagaczy, szczególnie typu meth, bo naprawdę łatwo się wjebać i potem normalny stosunek może przestać być interesujący... To naprawdę jest "zło" :old:
Dodano akapity dla czytelności - 909
02 sierpnia 2017AlienForms pisze:
Ale nawet - czytałem o jakiś kolesiach w USA co się na śmierć "zatrzepali" po metaamfetaminie...... W sumie znając na sobie potęgę meth w sferze erotycznej, to jestem w stanie uwierzyć w takie historie...
a co do "zezwierzecenia", ketony tez doskonale wypadają w tej kwestii.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
