Do wszystkich walących gruchę - znajdźcie sobie partnerkę i zobaczcie co to jest seks ;) W sumie to do odczucia różnicy między łapą a kobietą nie jest meth potrzebne ;) Ale nawet - czytałem o jakiś kolesiach w USA co się na śmierć "zatrzepali" po metaamfetaminie...... W sumie znając na sobie potęgę meth w sferze erotycznej, to jestem w stanie uwierzyć w takie historie... A tak w ogóle, zachęcam młodzież do normalnego, naturalnego seksu, bez żadnych wspomagaczy, szczególnie typu meth, bo naprawdę łatwo się wjebać i potem normalny stosunek może przestać być interesujący... To naprawdę jest "zło" :old:
Dodano akapity dla czytelności - 909
02 sierpnia 2017AlienForms pisze:
Ale nawet - czytałem o jakiś kolesiach w USA co się na śmierć "zatrzepali" po metaamfetaminie...... W sumie znając na sobie potęgę meth w sferze erotycznej, to jestem w stanie uwierzyć w takie historie...
a co do "zezwierzecenia", ketony tez doskonale wypadają w tej kwestii.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
