Było pierw sprawdzić, zamiast łyknąć i panikować że coś jest nie tak, zresztą ta panika za parę minut by ustąpiła od samego klona jakby zaczął działać.
Czy takie jedno razowe „strzały” mocno windują tolerke?
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Od siebie dodam, że sam przechodziłem z alpry na klona (fobia społeczna) i jestem zadowolony.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
26 lutego 2019Vratislav pisze: Masz mnóstwo opisów działania substancji na forum, w tym temat porównawczy bzd: doswiadczenia-wieloletniego-uzytkownika ... 43670.html.
Od siebie dodam, że sam przechodziłem z alpry na klona (fobia społeczna) i jestem zadowolony.
Żeby nie robić offtopu to faktycznie klon nieźle likwiduje fobie społeczną, jest specyficzny w działaniu i wydaje się w działaniu bardziej "naturalny" niż alpra. Choć to tylko złudzenie to człowiek czasem zapomina że tam w tle działa klon i załatwianie spraw i wszelkie interakcje przychodzą dużo łatwiej i sprawniej. Wiadomo, tolerka rośnie z każdą dawką, dlatego ja sam robię dni zerowe bo boje się odstawki jak ognia, nie chcę wracać do bagna, które kiedyś było.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
