Towar pierwsza klasa 100mg wykurwia na orbitę na około 24h
29 grudnia 2018CzarnyWlad pisze: Dojczlandia 40€ za grama powyżej 5g po 25€
Towar pierwsza klasa 100mg wykurwia na orbitę na około 24h
Okolice Lipska; Drezno
Ale tylko u znajomych dilerow, dile na ulicy sprzedają metę po 10€/0,1g
Jakość nawet dobra
Powiem tak.... jak pierdolnie i nie będziesz długo spał to znaczy że dobre
A w pzn takie właśnie jest
Nie powiem kryształ maczeta, ze łba nie ma co zbierać, no i paczki 0,1-0,3 na plusie ale cenę wyjebali jakby Walter White to gotował, szkopy, nazisci jebani.
Jednym słowem w de nie warto, lepiej import z pl i gra gitara.
23 marca 2019ZibiZibi pisze: Dobra zrobilem male rozeznanie w DE, i powiem jedno - po*balo ich konkretnie. Powiem tak, ponizej 70€ za g nie ma co szukac, malo tego najczesciej i tak znajdzie sie za 80-100€ za gram; drozdrozej niz dobry koks w fishscale![]()
Jedyny plus tego ze meta po te 80-100€ upierdala bardzo dobrze i gram (walony z głowa a nie oporowo
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.