Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
30 października 2018AlienForms pisze: ja już przeszedłem wszystkie szczeble terapii uzależnień, posiadłem całą tą wiedzę i dokładnie wiem co trzeba zrobić i jak, żeby się uwolnić od nałogu. Generalnie nikt mi nie musi niczego uświadamiać ani nauczać o tej chorobie i jej mechanizmach. Przeszedłem już tą drogę wiele lat temu, z potknięciami, z upadkami, z nawrotami aż w końcu coś dotarło do łba i udało mi się wyrwać z nałogu na wiele lat. Po czym po latach, w pełni świadomy i zdający sobie sprawę z dążenia do autodestrukcji i konsekwencji moich posunięć i decyzji (?????????????) wróciłem do kolejnego etapu uciekania przed życiem. (...) Tak że teraz to nie planuję rzucać nałogu
Wiesz co, zazwyczaj jest tak, że każdy musi na swojej dupie się przekonać co i jak, okupić zdobycie tej wiedzy i doświadczenia kolejną tragedią czy upadkiem. Chociaż bardzo często dostaję do kogoś wręcz w prezencie wszystkie potrzebne informacje. Od kogoś kto już to przerobił i jest skłonny podzielić się swoim doświadczeniem. Za free. No ale jesteśmy tak skonstruowani, że pokiwamy głową, przytakniemy a w środku "no ale to w sumie mnie nie dotyczy, ja jestem inna/inny, mnie to nie spotka, jestem wyjątkowy itp" I przeważnie mimo rad, mimo słuchania (ale nie usłyszenia - to dwie różne rzeczy, słuchać a usłyszeć) i tak zrobimy po swojemu.
A wracają do mnie i do wielu zapewne innych: osoba która jest wiele lat w nałogu, nie ważne jakim, nałogu który już zaczął kierować życiem tej osoby i jest jej niewolnikiem to taka osoba zazwyczaj myśli, jest przekonana, że jeśli uwolni się od tego nałogu, jakimś cudem nawet, to wszystko stanie się piękne i cudowne. Życie takie się stanie. Bo w/g takiej osoby przyczyny wszelkiego zła i nieszczęścia w jej życiu to wina nałogu. To wina heroiny, to wina wódki, to wina czekolady, to winda seksoholizmu, to wina kleptomani itp. Gdyby nie to to świat leżałby nam u stóp i w ogóle tryskalibyśmy szczęściem i optymizmem. Dopiero później jak już zaczynamy leczyć te nasze uzależnienia jak faktycznie przychodzi trzeźwość a właściwie abstynencja, uczęszczamy na terapię i generalnie pracujemy nad sobą to bardzo często okazuje się, że wcale tego szczęścia jak nie było tak nie ma. Znaczy początkowo zazwyczaj jest ten złoty miesiąc czy trzy miesiące abstynencji w którym są takim czasem hurra-optymistycznym ale później przychodzi otrzeźwienie, zrozumienie - zrozumienie, że nałóg to był tylko objaw, symptom czegoś, jakiś problemów które siedzą w nas głęboko i były często na długo zanim w ogóle sięgnęliśmy czy pomyśleliśmy o używkach.... czy nawet wiedzieliśmy co to jest
A co do Ciebie to jak będziesz włazić na hajpa, czytać wątki o ćpaniu, oglądać foty helu i zachwyty jak to zajebiście ten materiał grzeje to zaraz wrócisz tam gdzie byłaś. Serio.
Posłuchaj dobrej rady i skasuj konto na hajpie, nie czytaj o używkach i zapełnij każdą ale dosłownie każdą minutę.
Warto ogarnąć też terapię.
Naście lat byłam trzeźwa więc uwierz: teraz sama się nakręcasz. Jeśli Cię ciągnie lub masz doły to szukaj pomocy u specjalistów a nie tu.
Mogę wziąć tramal przeciwbólowo?
wytlumaczcie mi jak to jest z benzo - od zadnego nie jestem uzalezniona - zadne juz na mnie nie działa, nigdy nie brałam dluzszy czas tego samego benzo bez przerw czy w duzych ilosciach. Właściwie zawsze o było cos innego w dawkach terapeutycznych lekko ponad (klony, alpra, esta, rolki, lorazepam i chuj wie co jeszcze) i to na mnie nie działa a bez problemu wytrzymuje bez. Miewam lęki związane z brakiem opio na zejściu, ale to benzo koło dupy mi lata. Tylko czemu nic NIC nie działa?
Czasami mam wrażenie że jak dojebie benzo to wychodzi ze mnie demon takie niepohamowane napady agresji juz nie wiem obecnie czy z braku opio czy pora się pierdolnąć z 9
Idź do psychiatry a najlepiej poradni leczenia uzależnień/ detox szpitalny
Odnoszę wrażenie że jesteś w naprawdę fatalnym stanie i raczej dobre słowo na forum niewiele w tym temacie zmieni
Ciekawi mnie wciąż kwestia tego benzo i tego, że tak naprawdę od żadnego uzależniona nie jestem. Jedynymi nie-benzodiazepinami które jadłam blistrami był zolpidem - nie biorę parę tyg bo po tym tez nie spałam (działanie nasenne do kilku razy) tylko mialam krzywe jazdy na mieście, no ale zrobiłam tolerancję w pierwszych tygodniach jedzenia po 10 tabletek (z resztą nie wiem co się działo). Wracając z tym benzo jest po prostu tak, że tolerancja wykurwiście szybko mi rośnie mimo nie brania tego garściami+nie brania tej samej substancji non stop. Czymże liche benzo do dożylnego wlewu 90mg...
Chciałabym chociaż na chwilę zasnąć, bo brak resetu doskwiera, a że pole manewru mamy niewielkie - co silnie, podkreślam silnie działającego nasennie powinno tymczasowo dać radę? Trazodon?
Dorzucam 2g Tramalu, klony, mizadolam - może mnie połaskocze
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone
Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.