chce siedziec i miec wyjebane, nie chce czuc potrzeby socjalizacji
26 maja 2018sidik pisze: albo zaczne kolowac oxy. ile takie oxy kosztuje, jakich lekow szukac i ile wrzucac, jesli 300 kody mnie jako tako w ciagu robilo? albo DHC, jest na to szansa od rodzinnego, jesli tramadol wypisuje?
Lekarze piszący opio antydepresyjnie :-D A co z tolerką, uzależnieniem, szukaniem mocniejszych opio etc. To są głowne problemy opio, przyjęło się że służą do leczenia bólu i tak zostaje. Owszem, opio świetnie regulują nastrój, ale każdy wie jak wygląda opio deprecha jak mózg jest wypłukany z endorfin. Dramatyczne myśli we łbie, smutek, poczucie beznadzieji. I to u osób które wcześniej nie miały deprechy. Jak ktoś takową posiada, zaleczałby ja opio to po odstawce dopiero musi być kiełbie we łbie.
A dla Drevolta najlepsze niby benzo ale to paskudny nałóg, tam nie ma tak jak się koda skończy że jest chujowo i lecą łzy i woda z dupy i nosa. Wtedy się boisz własnego cienia a jedyne o czym myślisz 24 to strach/musze tabletke/strach/musze tabletke/strach/musze tabletke. Nie polecam, serio. Doraźnie benzo są super, ale w ciągu N I E. To już te mózgojeby co na nich Dextem się zna były by lepsze chyba.
26 maja 2018sidik pisze: sama bredzisz. https://en.wikipedia.org/wiki/Opioid_re ... r_subtypes zobacz sobie co jest wpisane jako funkcja podtypu delta. zaskocze ciebie jeszcze bardziej, bo jeden opioid jest w polsce zarejestrowany wlasnie jako antydepresant. zreszta pelno osob, nawet tutaj, zaczelo brac opio wlasnie z powodu depresji. i zgodzisz sie, ze po odstawieniu opioidow czesto pojawia sie wlasnie depresja.
w ogole zluzujcie, bo ja nie mowie, zeby kazdy psychiatra mial od teraz przepisywac morfine na depresje. po prostu stwierdzam fakt, ze opioidy dzialaja rowniez przeciwdepresyjnie.
antydepresyjnie to nie dziala, wole isc do lekarza po benzo bo taniej wychodzi i dluzej dziala i nie bedzie wkurwu po 2 godzinach od wrzucenia ze juz nie dziala
co do oxy to tez myslalem ze lepiej sie przesiasc bo taniej wyjdzie, tolerka mi szybko na to rosla ze jednorazowy zarzut oxykodonu wychodzil drozej od kodeiny
Zgadzam się, że opio świetnie działają przeciwdepresyjnie, ale krótkofalowo i nie leczy się tym depresji, więc nie zgodzę się, że powinno się ją leczyć depresję opioidami zamiast "klasycznymi" antydepresantami. Z resztą byłoby to tylko leczenie objawów, a nie przyczyny, którą są zaburzenia w przekazie serotoniny i/lub noradrenaliny. Skoro twierdzisz, [mention]sidik[/mention], że to świetne antydepy to dlaczego nie jesteś noblista , a opio nie są wprowadzone jako leki przeciwdepresyjne? Przecież podajesz mi nawet mocno wiarygodne źródło (Wikipedię).
Ja też, [mention]Demis[/mention], przerobiłam kilka różnych leków przeciwdepresyjnych, teraz w końcu jestem na takich, które naprawdę działają. To wszystko kosztem tego, że niektóre opiaty działają na mnie słabiej albo wcale, ale coś za coś. Dostaję te leki, wydaję jednorazowo ok. 7-9 dyszek na nie i przy regularnym przyjmowaniu mam nawet takiego "kopa w dupę" do działania, a nie siedzę na skręcie jak menda i kombinuję skąd wziąć kolejne 3 stówy na morfinę. kodeina dawno nie działa (tylko wywala mi histaminę, wszystko swędzi, a do tego ryj i łapy są czerwone jak po użądleniu chuj wi czego), tramal nie jest dla mnie wskazany, przedwczoraj pierwszy raz spróbowałam DHC i nie powiem, dobre to gówno, ale jednak moja ulubiona substancja i taki drug of choice to morfina. I jakoś nigdy nie zrezygnowałam z SNRI i SSRI, które biorę, bo wiem, że bez nich bym dawno nie żyła. A chcę jeszcze kilka rzeczy zrobić. Niby sama robię coś, na co się wściekam ("Albo się leczysz, albo ćpasz"), ale na razie taki stan rzeczy musi pozostać. Po prostu.
Edycja:
Wracając jeszcze do tego, co napisał DexPL o zdiagnozowaniu u siebie depresji - bardzo wiele osób, które na przełomie jesieni i zimy czują obniżenie nastroju, diagnozuje się jako osoby z depresją, bo sięgają po dostępne w Internecie testy Becka i odpowiadają tak, by wyszło na to, jacy to oni są nieszczęśliwi. Testy robione przez psychologów to nie tylko testy Becka i na pewno trafniej określą co dokładnie nam dolega. Np. ja oprócz zaburzeń jednobiegunowych, jestem też niestabilna emocjonalnie i mam nerwicę i lęki.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
