14 września 2017ChrisMoltisanti pisze: Jak to jest że zwykle przed rozpoczęciem ciągu ludzie właśnie mówią "już z tym kończę", "to ostatnia działka", "przecież i tak już mnie nie robi"? Mamy psychologa na sali?
Z tym że zmieniając łózko odmawiasz sobie czegoś, co ma każdy i w swoich oczach stajesz się niejako silniejszy od ludzi śpiących na miękkim materacu co jest jakby nagrodą za ten wysiłek. Natomiast w przypadku odstawienia mierzysz się z jedynie z negatywnym aspektem tego "celibatu", ale nie czujesz się silniejszy, bo przeciętni ludzie dookoła nie ćpają (ten stan się nam z natury jakby nie należy) i nie możesz się z nimi porównać czyli poniekąd się nagrodzić.
Niestety uzależniony umysł nie daje ci dostrzec pozytywów odstawienia przez długi czas i dlatego trzeba w chuj silnej woli żeby odstawić opio, bo musisz w tym wytrwać mimo że przez pewien czas nie widzisz żadnych korzyści przez co motywacja spada do zera.
Im bliżej do dnia odstawki myślisz o tym coraz więcej i wydaje się to coraz trudniejsze, wręcz samo myślenie o odstawce zaczyna być psychicznie męczące i paradoksalnie nie zaczynając abstynencji jesteś już psychicznie wycieńczony, ponadto wola i ogólnie psychika mocno słabnie przez lata ćpania (przynajmniej moja).
No i nadchodzi taki moment że jeszcze nie zacząłeś abstynencji-celibatu, powiedzmy jesteś na etapie schodzenia z dawek, fizycznego skręta nie masz ale w głowie jesteś już zmęczony i w takim momencie marzysz o tym co każdy, czyli odpoczynku.
Zmęczenie po bieganiu leczy się bezruchem, a zmęczenie od niećpania leczy się... ćpaniem. Dlatego chcąc sobie pofolgować od tego "celibatu" który sobie zaplanowałeś zaczynasz grzać i to grzać sporo bo musisz się dobrze zregenerować po tej niezaczętej odstawce.
Nie wiem ile w tym sensu, przynajmniej tak sobie to sam tłumaczę :D
Albo po prostu godzisz się z losem ćpuna i szczęśliwy że sumienie już nie gryzie zaczynasz napierdalać ile wlezie :D
14 września 2017Fenharel pisze: Zastanawia mnie jedno, dlaczego czuję się teraz jak każdy człowiek powinien? W sensie równowagi, pewności siebie i dobrego nastroju, które wydają mi się normalne. Czy to normalne po opioidach, by nie mieć mocniejszej fazy, a po prostu czuć się normalnym?
Przepraszam za trywialne pytania ale mam rozkminy jak nigdy![]()
Ile masz lat?
The dream is gone
T1 (21:30) - 600 mg Kodeineczki drogą p.o.
...Tak myślę i myślę... Będzie trzeba dorzucić chyba pana Klauna..
@edit: klauna sobie daruję chyba, bo kodzia i tak już wrzucona.
T1+5 - A jednak - 0,5 mg clonazolamu w ten sam sposób co eti zagościł praktycznie w tym samym czasie z kodeiną... Słaba ze mnie bestia :P
T1+25 (22:00) - Ciepło, ciepło , coraz cieplej. Jest po prostu miło. W tle muzyka z kanału MrSuicideSheep wchodzi niczym stara dobra dróżka metoksy przygotowana zw ceremonialny sposób. Zauważyłem znaczą, ale to znaczną poprawę humoru,. Jest dobrze. Myślę, że jeszcze coś się rozkręci...
T1+35 - Tym razem Purpura weszła szybciej niż zawsze, Nieraz na pełny loading kody czekałem nieco ponad godzinę. Wróćmy zatem do istoty tegoż tekstu. Efekty przybrały znacznie na sile - łapę lekkie noddy. Bardzo miłe uczucie własnego ciała. Mam wrażenie jakbym był jednością z tym fotelem.
T1+40 - Trudno zapanować nad oczyma. Z minuty na minutę... No właśnie mi się przysnęło. Przewietrzę pokój, bo za duszno tutaj...
T1+ 90 - koda nadal trzyma, ale gastro po opio, to chyba por raz pierwszy się spotykam. Przynajmniej oczy już się tak tak nie zamykają, bo zająłem się jedzeniem :)
T1+120 - No i nadszedł nieubłaganie ten moment, kiedy to statek, na którym to dryfowałem przez ostatnie kilka "chwil", musi odpłynąć, zostawiając mnie samego na pełnym otwartym oceanie, przepłnionym jak na razie leciuteńką irytacją, że tak krótko ta podróż trwała.
T+150 (00:00) - Coś tam jeszcze grzeje, ale słabizna już. Dużo hajsu na kodę idzie... Za dużo...
T+160 - Jutro wolne, więc 1 mg clonazolamu poszedł na dobry sen...
T+165 (00:15) - kody nie czuję już wcale. Jutro na szczęście wolne, więc mogę pozwolić sobie jeszcze na 1 mg clonazolamu.
PS. Chciałem dodać właśnie te te parę wpisów do poprzedniego posta sprzed kilku stron, ale nie mogę. Nawet notkę dla moda zostawiłem. Jak widać możliwość edycji blokowana jest z automatu. Uzupełniłem więc tutaj.
AK, Brenton Mattheus & Laura Brehm - Falling
https://youtu.be/H9fVxWZFeFU?list=PLL-6 ... 38H-DHcpui
The dream is gone
Np takie ;)
https://www.reddit.com/r/opiates/commen ... _are_good/
https://i.redd.it/rk272dl2i51z.jpg
https://imgur.com/gallery/fdO8n
Okazuje się, że morfina/heroina...może i reszta opio też, w jakiś sposób obniżają stężenie czy zawartość glukozy we krwi i organizm zwyczajnie się cukru domaga. Dowiedziałem się, że gruby helupiarz, to nic zasadniczo dziwnego. Zapewne tylko do momentu, kiedy zaczną się dylematy i wybory typu kupić towar/kupić coś do jedzenia ;) A to u większości standardowych opio-wraków, nie będących w chuj bogatymi celebrytami, następuje prędzej czy później.
Zresztą po kodzie, też dostaję prawie zawsze gastrofazy, dlatego wolę zjeść coś przed, niż za chwilę po zarzuceniu myśleć o lodówce ;)
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
edit:
Właśnie, żelki. Kwaśne żelki musiał stworzyć jakiś grzejnik, no niemożliwe jest jak to wchodzi na opio
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
