150mg oralnie dało mi jakieś 2-3h zajebistej stymulacji i euforii. Nieodparte chęć do robienia czegoś. Nie wysiedzisz na miejscu.
Następnie stymulacja przez parę godzin.
Niestety "Oni wiedzą" mode ON
Problem w tym, że dzisiaj wyskrobałem resztę i przez jakiś czas muszę go zastąpić albo 2-FA albo 3-fpm.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
I teraz wracamy do tematu o 4f-mph - 666
Powód: powroty i nawroty #znównatorach
Moja mikro lyzeczka:
[ external image ]
Po skończeniu się mojego zapasu stwierdzam, że działanie nie jest takie, że wyraźnie czuć napispidowanie, ale jakoś tak się dzieje że można zawalić nockę i nie czuć senności przez noc. Podobnie w pracy, zamiast czuć chęć położenia się na klawiaturze, to na 4f-mh jrst się po prostu czujnym, skupionym i wciągniętym w wykonywane zadanie.
Teraz jadę na 2-FA i pod względem działania to się nawet nie umywa do 4f-MPH.
Podanie domięśniowe wchodzi w grę?
Dożylnie to jeszcze mi życie miłe:p
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
W 4 fmph podoba mi się to polepszenie nastroju, jednak musi coś działać na serotonine. Szkoda że tak krótko. Na 4fmph mam ogromną chęć na wysiłek fizyczny i dobrze się tyra na siłowni ale trochę strach o serducho. Fajnie by było przedłużyć w czasie ten "lepszy humor".
Jakieś propozycje szanownych kolegów?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
