Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Jeśli o to chodzi, to już seks prędzej, a najlepiej orgazm, ale wiadomo, że to nietrwała poprawa nastroju; jeśli ktoś ma depresję, to chwilowo może szczytować, ale potem powraca przecież do punktu wyjścia.
Ja myślę, że taka terapia byłaby najskuteczniejsza. Zamknąć się na rajskiej wyspie z idealnie dobraną partnerką/partnerem albo wieloma partnerami. Uprawiać seks codziennie po kilkanaście razy przez miesiąć. Po miesiącu takiej przygody -10kg na wadze i depresja zaleczona :D
Ale okazyjny seks, na przyklad tak raz na tydzien to zajebista rzecz. Bo czlowiek nadal moze dazyc do swoich celow, a i ruchanie to tez swego rodzaju motywacja. Bo wiadomo, czujesz sie zajebiscie, bo ktos cie chcial ruchac i dazysz do ulepszania siebie samego zeby jeszcze wiecej ruchac albo uprawiac seks z atrakcyjniejszymi osobami.
ale chodziło mi przede wszystkim o to całowanie się z Kimś? akt, który jest niesamowity w wymiarze ciała i umysłu, każdy pocałunek jest niepowtarzalny, a na pewno te miłosne, współdzielące się, spotykające w jednej przestrzeni, umysł całuje umysł, zatraca i zapomina się, całowanie jest sztuką, jest ars amandi, fizyczne przenikające duchowe, i jest jednym z fajniejszych możliwości danych ludziom na poznanie, zbliżenie się do odpowiedzi, kim jestem, kim jesteś, odkrywam i zapraszam do odkrywania, eksploracji ciała na niezliczone sposoby miziania i odpychania, jest tańcem, jest współgraniem, próbą nastrojenia i współbrzmienia, jest dobre dla Ciebie, bo moje usta zapraszają, łakną, pragną dać schronienie Tobie, Twojej samotności i ciszy, w mojej ciszy i samotności, jedność i przeczucie absolutu, taki pocałunek idealny no i masa odmian oczywiście i sposobów kochania się... całuję oczami, całuję dłonią, całuję oddechem, całuję westchnieniem, całuję powiekami, wargami, językiem, całuję zapachem, całuję obecnością, całuję słowem i obrazem na odległość, całuję kutasem i całuję cipką, sami wiecie multum kombinacji i wariantów, tak, całowanie się dotyka sfery gestów o charakterze leczniczym i pomocnym, wartym zgłębiania... i kurde, już nie pamiętam, bo ostatni raz całowałem się około 7 lat temu, w miłości i pożądaniu, a tak to nie, nie całowałem się z Kimś od wielu lat, ledwo pamiętam i tęsknie do tego, i już mi się wszystko miesza w głowie, ale czuję, że powinieniem praktykować, bo inaczej to już zupełnie umrę w samotności wojownika, który się nie całuje, ino śpiewa pioseneczkę-pocałunek o tym, żę:
"Kto mi odda moje zapatrzenie
I mój cień, co za tobą odszedł?
Ach, te dni jak zwierzęta mrucząc,
Jak rośliny są - coraz młodsze
I niedługo już -- tacy maleńcy,
na łupinie z orzecha stojąc,
popłyniemy porom na opak
jak na przekór wodnym słojom.
Czerwień krwi dziecinnie się wyśni
jako wzdęte policzki wiśni.
Metal burz się wywiedzie na nowo
zapełnioną dmuchawca głową.
A łez grzmot jak lawina kamieni
w małe żuki zielone się zmieni
i tak w wodę się chyląc na przemian
popłyniemy nieostrożnie w zapomnienie,
tylko płakać będą na ziemi
zostawione przez nas nasze cienie."
ps. pocałunki zwierzęce, szczere jak ewolucja czyste w intencji, biologiczne, naturalne, bezmyślne akty, cenne bo po prostu dzikie namiętnie też warto!!! pocałunki wydobywające z depresji i recesji... i jeszcze te, które są tak niezwykłe, bo pojawiają się w barwie, natężeniu i nasileniu światła, w naszych oczach wymieniających spojrzenia, półtony i półcienie, pocałunki miłosne, jedyne i tylko dla nas, gama kolorów, przynależnych sferze intymnego, wewnętrznego przeżycia, im rozkoszniej to tym ciemniej i ciemnej, i błyska, i lśni, i skrzy się, orgazmem wspólny mózg... ciekawe jak wyglądał będzie seks samoświadomych robotów, zasada i proces to fizyka i matematyka, chemia i biologia, wspólne dla wszystkich bzykających się ekosystemów... przekażcie sobie znak pokoju i nie całujcie martwych sygnetów, to puste gesty i rytuały, sztuczne i nieprawdziwe, niewarte naszego skłonu, symbole zgonu, chorej podniety, martwe i zimne sygnety, gwałtu godności, o rety!!!
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty
Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.
