extraviado pisze:Co do szkodliwosci sterydow. Arnold Schwarzenneger napierdalal je przez kilkadziesiat lat, a zyje i ma sie zajebiscie dobrze.
Twierdze jedynie, ze dragi bierze sie kilka lat i jest sie rozjebanym. Sterydy po takim samym czasie nie zrobia takich szkod.
Koksowanie jest zdrowsze od cpania, tym bardziej, ze dba sie przy nim o odzywianie i sen.
Oczywiscie nie zmienia to faktu, ze i jedno, i drugie to syf.
Do ćpania wystarczy przeczytać pare artykułów w w internecie i można zrobić to stosunkowo bezpiecznie. Do brania saa trzeba bardzo długiej praktyki na treningu, wiedzy o odżywianiu, silnej woli, pieniędzy itd.
Sterydy mogę "polecić" jedynie ludziom którzy przez dwa lata sumiennie wykonywali przemyślany trening, trzymali sztywną dietę i unikali narkotyków. Jeżeli nie spełniasz tych warunków to na 90% zrobisz sobie krzywdę lub w najlepszym przypadku zmarnujesz pieniądze.
Miałem ze 3-4 razy taki moment, że myślałem "tak, to jest ten czas, wiem już wszystko co powinienem i moge wejść na SAA". Po pewnym czasie zawsze dochodziłem do wniosku, że podjąłem zajebiscie dobrą decyzje, że się wstrzymałem bo wtedy tak na prawde gówno wiedziałem.
rafalinho007 pisze:@up
Do ćpania wystarczy przeczytać pare artykułów w w internecie i można zrobić to stosunkowo bezpiecznie.
rafalinho007 pisze: Do ćpania wystarczy przeczytać pare artykułów w w internecie i można zrobić to stosunkowo bezpiecznie.
Może Ty jestes jakiś ułomny i potrzebujesz 300h, ale mi zwykle wystrczało 30min maks, a po to 2h mogłbym wiekszość osiedlowych ćpunów przebić jeżeli chodzi i znajomość ich ulubionego dragu.
Edit: mam na myśli pojedynczetripy a nie wpierdalanie się w ciągi.
extraviado pisze:
Koksowanie jest zdrowsze od cpania, tym bardziej, ze dba sie przy nim o odzywianie i sen.
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
PS: Leciałem pół roku na wysokich dawkach SAA (lecę już 2 lata non stop), praca, studia, mefedron w chorych ilościach - wiem jedno - gdyby nie silka i SAA może bym leżał pod ziemią; pozdro
Nic tak nie regeneruje wątroby i innych organów jak T1 + HGH + GHRP + mod-GRF - nawet psychicznie już powróciłem prawie w komplecie do sprawności umysłowej sprzed epizodu z 4MMC
Znacie się tu na tym hajpie na SAA jak świnie na gwiazdach poza kilkoma wyjątkami;
gnije jak plesn
przed smartfonami i monitorami i gmo i rc-kami"
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
