Dyskusja na temat rodziny roślin (Solanaceae) z rzędu psiankowców.
ODPOWIEDZ
Posty: 536 • Strona 3 z 54
  • 333 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: Cleaner »
może to też być kwestia nasion, nie wszystkie mają tyle samo, ale każdy raport co czytałem to było max 250 nasion a faza 'niesamowita'.
być może jesteś uczulony (?), że taka reakcja organizmu zaszła, w każdym razie po 30 nasionach to nawet suchości w ustach nie poczułem.
Uwaga! Użytkownik Cleaner nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 440 / 4 / 0
.
Ostatnio zmieniony 17 kwietnia 2008 przez Zielone Karty, łącznie zmieniany 1 raz.
Wskoczcie do klozetu i stańcie na głowie
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
  • 324 / 6 / 0
Normalny był chyba bieluń. Może po prostu mam wrażliwy na te substancje organizm.
Słabo raczej poczułem ale nie przyjemnie.
Uwaga! Użytkownik papawer somniferum nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 29 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Andy »
jedyna rzecz po której halucynacje miałem to był bieluń :moody: piłem to jako herbatkę oczywiście, nie biore więcej nic po czym będe chciał w domu telefony rozbijać :-D najgorsze suchoty, nie po to biorę używki żeby się dusić, oj dawno to już było, chociaż pewnie jeszcze kiedyś i tak się tego spróbuje
Uwaga! Użytkownik Andy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 424 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Adam Selene »
Ratek pisze:
moze mi pomozecie coś wyjaśnić więc mniałem 20 ziarenek bielunia ususzone zalałem je wządkiem i poczekałem 5 min zeby sie zapazyło i wypiłem i nic zadnej fazy ani obiawów wiem ze to nie jest temat o bieluniu ale powiećcie mi co jest nie tak
Uwaga! Użytkownik Adam Selene nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5299 / 106 / 0
Nieprzeczytany post autor: pilleater »
Niech mi ktoś powie ile tego bielunia trzeba wpierdolić żeby na pierwszy raz faza była dość udana, to znaczy nie za mocna nie za słaba. Waże 75kg, kocham psychedeliki i wcale sie ich nie boje :)

Pytam bo nie chce wylądować w szpitalu.
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 440 / 4 / 0
.
Ostatnio zmieniony 17 kwietnia 2008 przez Zielone Karty, łącznie zmieniany 1 raz.
Wskoczcie do klozetu i stańcie na głowie
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
  • 324 / 6 / 0
Od ziarenka do dwóch? A tam wczesniej ktos pisał że trzeba od razu 300 wszamać. Ja brałem pare razy i łącznie w zyciu wziałem 45 nasion i ledwo to poczułem. Poczułem jakies tam działanie niezbyt przyjemne ale nie było zbyt mocne. W sumie to dobrze bo to naprawdfe nie jest przyjemne. Bieluń jest charakterystycznym psychodelikiem, deliriantem. Daje bardzo mroczna faze. Ja sie o tym do końca nie przekonałem bo w sumie mało wziąłem ale wiem z opowiadań. I długo jakos na mnie działało.
Uwaga! Użytkownik papawer somniferum nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5299 / 106 / 0
Nieprzeczytany post autor: pilleater »
Zielone Karty sam jesteś głupi. Nie boje się żadnego nowego psychedelika bo nie sądze żeby bardziej mnie zaskoczył niż wywar ze świeżych 60u Łysiczek, po załadowaniu torba trawy na trzech, dwie godziny poźniej 4 czerwone ususzone kapelusze a na sam koniec flacha mety na trzy osoby. Tak wyglądało moje pierwsze spotkanie z grzybami w pięknych górach kotliny kłodzkiej.

Nie przechwalam się bo wiem że na tym świecie jest wielu zawodników do ktorych jest mi daleko. Nie boję się samego Bielunia lecz jego właściwości toksycznych. Mam jako takie doświadczenie ze świadomościozmieniaczami że odważę się otwarcie powiedziec, iż się ich nie boję. Nie wiem jak działa ta roślina, wiem że prędzej czy później skosztuję jego nasion. Nie sądzę żeby mi na tyle dojebał abym zaczął się go bać. Ludzie kwasy wrzucają i jakoś są zadowoleni a ja się mam bać jakiegoś zielonego chwaściska. Kurwa!
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
Ludzie kwasy wrzucają i jakoś są zadowoleni a ja się mam bać jakiegoś zielonego chwaściska. Kurwa!
ale kwasy ani lysiczki a nawet alkohol nie są tak kurewsko trujące jak nasiona bielunia. tez Ci tego nie polecam, ale zrobisz jak uwazasz :) ciekawe czy przyznasz nam racje ?
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
ODPOWIEDZ
Posty: 536 • Strona 3 z 54
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).