Ja bielunia jadłem raz w życiu .. mniej więcej rok temu :) nie wiem czy mi uwierzycie czy nie ale opisze to wszystko :D
kolega przyniusł do szkoły troche ziaren bielunia .. nie wiem ile tego było nie liczyłem :) na oko ok. 100-150.
nic nie wiedziałem o tej roślinie że to tak działa silnie że tak sie dzieje w głowie od tego .. postanowiliśmy z kolegą zjeść te ziarna na dwóch .. na długiej przerwie poszliśmy do lasku koło szkoły i zjedliśmy :) na pierwszej lekcji po długiej przerwie już zaczeło mi sie delikatnie w głowie kołować .. jak zadzwonił dzwonek wstałem z krzesła i czułem sie tak lekko jakbym latał :D wyszedłem z klasy .. gdy nadeszła następna lekcja zaczęły się haluny :D siedziałem na lekcji i nagle przenosiłem sie do swojego pokoju i grałem na kompie :D i nagle znów przenosiłem sie do klasy :D
gdy zadzwonił dzwonek chciałem wstać z krzesła ale nie mogłem oderwać nóg od podłogi :| poruszałem sie w zwolnionym tempie .. dziadostwo zaczeło działać już dokladnie .. gdy schodziłem na niższe piętro spadłem ze schodów bo zapomniałem że ide po schodach :| (to co teraz napisze znam z opowieści kolegów i wychowawczyni) kolega wyprowadził mnie z jakiejś lekcji pod pretekstem że sie źle czuje i on zaprowadzi mnie do pielęgniarki :) wyprowadził mnie za drzwi .. uciekłem mu .. poszedłem do pokoju nauczycielskiego (!), siedziała tam moja wychówa i inna nauczycielka .. gdy mnie zawołała wybiegłem z pokoju i wbiegłem do klasy obok .. miała tam lekcje jakaś inna klasa .. ja widziałem kolegów z mojej klasy którzy mnie wołali żebym usiadł .. usiadłem :| wyprowadził mnie z tej klasy znajomy .. (tyle ze szkoły pamiętam z opowieści) później w domu .. piłem herbatę .. nabierałem ją na łyżeczkę, a gdy chciałem sie napić herbata znikała z łyżki :| podobno grałem na kompie z wyłączonym monitorem :| później w nocy już wszyscy leżeli w łóżku .. ja też :) nagle coś mi sie wkręciło że jest rano :D wstałem, ubrałem sie, założyłem plecak i poszedłem do przedpokoju zakładać buty :D ojciec wstał i sie pyta mnie gdzie ide :D ja mu mówie że do szkoły ;] on sie pyta do jakiej szkoły ? zobacz która godzina rozbieraj sie i kładź sie spać :D zorientowałem sie że coś mi sie dzieje i poszedłem spać :| na drugi dzień nie mogłem nic przeczytać z bliska :|
w szkole obeszło sie bez większego przypału dzięki temu że miałem dobrą wychówe która nie chciała mi naruchać przypału .. było to w 1 klasie liceum, nie znała mnie jeszcze wtedy i był to mój pierwszy wybryk.
w domu udało mi sie wkręcić rodzicom że byłem pijany :-D
zapewne zaraz posypią sie posty że pierdole głupoty że nigdy tego nie jadłem że to niemożliwe żeby w szkole bez większego przypału sie obyło .. ale właśnie tak było <_<
Pozdro
http://www.chatzy.com/786018508622
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
http://www.chatzy.com/786018508622
Po wipiciu ok.4piw powiedziałem do niego żeby pokazał mi to jeszcze raz bo chyba mam zamiar sprubować
tylko 40 i tak też zrobiłem (zjadłem bez zadnego wywaru tylko tak o na sucho popijajać przytym piwkiem ;-) ) Ale po upływie gdzies 20min.zjadłem jeszcze 1 lisćia(sredniej wielkosci) i pojechałem na chate!
W domu wysypałem ze szyszki 50ziarenek i zjadłem wszystkie(też na sucho) a lisć był tak niedobry że musiałem se go na kanapke połozyć!
balbym sie ze jutro sie nie obudze... ale dobrze ze nic sie powaznego nie stało :)
pozdro
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.