Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 2898 • Strona 129 z 290
  • 150 / 3 / 0
No i prawidłowo, ja wyznaję podobną zasadę, jeżeli sam sobie sobie zaszkodzę, powinienem sam sobie pomóc.

Żeby nie odchodzić od tematu - dlaczego dzisiaj przy iniekcji, po pojawieniu się krwi w kontrolce, jedyne, co zaciągnąłem to była krwawa piana? Całkiem możliwe, że zjebałem wkłucie, robiłem zastrzyk na szybko. Po wyjęciu i wbiciu trochę wyżej, w tą samą żyłę wszystko było ok. Pytam w sumie z ciekawości i żeby powiedzieć coś na temat, ale w sumie chciałbym usłyszeć jakiś wyjaśnienie
  • 839 / 69 / 0
Piana? Niedobrze. Zaorałeś chyba troche tego kabla, co? Daj mu odpocząć najlepiej, bo jeszcze przestanie działać.
Mam pod oczami cienie życia
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.

47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
  • 150 / 3 / 0
Całkiem możliwe, bo, walę głównie w kabel po wewnętrznej stronie przedramienia, na kości, ten największy. Ale staram się zmieniać ręce i walę po całej długości, aż do barku, więc chyba nie powinno być aż tak źle. Szczególnie, że po wbiciu kilka centymetrów wyżej iniekcja przebiegała prawidłowo. Sam nie wiem.
  • 289 / 4 / 0
w3ird pisze:
Ja po metkacie kiedys gule miałam, nakułam w paru miejscach i sciagnełam ropę igłą bodajże 0.7. Ale to bylo pare godzin po podaniu, wiec jeszcze nie bylo to takie wielkie. Posmarowalam potem maścią z antybiotykiem, cepanem, założylam bandaż i po dwóch dniach nic nie było. Da się na własną rekę, jak się samemu zjebało to samemu można spróbować naprawić.
Robiłem dokładnie tak samo. Do tego Augmentin 1g x2 przez 14dni, a ze środków dostępnych bez recepty to cepan (po zagojeniu) w celu zapobiegnięciu bliznom oraz Rivanol, który pomaga w stanach zapalnych/ropnych i ściąga zalegający nam syf. Uprzednio oczywiście nakłuwając ropień albo go rozcinając. Bez bolesnego wyciskania ropy niestety też się tutaj nie obejdzie ponieważ w innym wypadku ropień może zacząć odbudowywać się na nowo.

Tak jak ktoś pisał, bodajże @Surv - warto do otwartej rany (w przypadku nacięcia) założyć sączek nawet z zdezynfekowanej rękawiczki lateksowej na okres dnia-dwóch w celu oczyszczenia rany. W tym celu wycinamy podłużny pasek, dość wąski ok 3mm i wciskamy go do rany, zostawiając część na wierzchu i wtedy nakładamy opatrunek).

PRZESTROGA: Ropień, który - jakimś cudem - sam się oczyścił poprzez pęknięcie spowodował 'przepiękną' bliznę średnicy 5mm na przedramieniu. To taka rada, żeby stosować się do porad tutaj zalecanych :)

Naprawdę bardzo polecam szybkie usuwanie ropni, u mnie spowodował jeden z nich puchnięcie dłoni i nóg (objawy jak przy problemach z nerkami lub brakiem odpowiedniej ilości elektrolitów, lecz obydwa były w normie) i ogólne rozpicie, okropne samopoczucie + standardowo objawy grypopodobne. Najgorsza 'faza' życia, reagujcie szybko :old:
  • 116 / 3 / 0
Polecacie coś na kruche kable, łatwo pękają.
"Najtrudniej dotrzeć do samego siebie." Marek Aureliusz
"When I put a spike into my vein
And I'll tell ya, things aren't quite the same
When I'm rushing on my run
And I feel just like Jesus' son
And I guess that I just don't know"
  • 839 / 69 / 0
Cieńsze igły. Ja mam na nadgarstku ładnie widoczne żyły, ale też łatwo pękają. Jakiś czas temu normalnie podawałam w nie insulinówką (igła 0.3) i no problemo. Nie lubię takich cienkich igieł, ale w tamte żyły to niczym innym nie da rady. Chyba nic innego za bardzo nie mogę polecić.
A tylko się jeszcze zapytam - od dawna bierzesz iv? Bo mi na początku prawie każda żyła pękała, jakby były nieprzystosowane do przyjmowania żrących substancji (ketony, stymulanty, bo od tego zaczynałam) a później problem zupełnie zniknął. I nie, to nie jest kwestia tego, że wtedy nie umiałam zrobić iniekcji. Nieraz potrafiłam totalnie zaćpana trafiać-nietrafiać, cofać, gmerać, żeby w końcu dotrzeć do kabla, podać i zostawić kroplę podskórnie na pamiątkę i zero śladu. A wcześniej po prostu, bez większego powodu po iniekcji zostawał mi siniec wzdłuż żyły. Pisałam o tym już wcześniej.
Mam pod oczami cienie życia
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.

47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
  • 116 / 3 / 0
Kontakt z iv mam od prawie dwóch lat. Ale ostatnio to mam przesrane z moim okablowaniem. Od jakiegoś miesiąca nie robiłem iniekcji i ćwiczę ręce żeby wyszły bo skubańce się pochowały troszkę, ale jest już całkiem spoko.
Teraz to raczej nie będzie problemu, najbardziej boję się że popękają, jak przy ostatnich podejściach.
"Najtrudniej dotrzeć do samego siebie." Marek Aureliusz
"When I put a spike into my vein
And I'll tell ya, things aren't quite the same
When I'm rushing on my run
And I feel just like Jesus' son
And I guess that I just don't know"
  • 116 / 3 / 0
Jak wygląda sprawa z wenflonem %-D używał ktoś?
"Najtrudniej dotrzeć do samego siebie." Marek Aureliusz
"When I put a spike into my vein
And I'll tell ya, things aren't quite the same
When I'm rushing on my run
And I feel just like Jesus' son
And I guess that I just don't know"
  • 1262 / 17 / 0
Szybkie pytanie czy 3-MMC można rozpuszczać we wrzątku?
Uwaga! Użytkownik NieLubieZielska nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 20 / / 0
Witam, pukałam trzy dni temu metkata i nie skończyło się to za dobrze. Generalnie wprawę mam, więc jestem pewna, że pod skóre nic nie poszło, jednak na następny dzień ledwo mogłam ruszać rękoma i zostałam posiadaczką picepsa niczym Mariusz Pudzianowski, lewa ręka jest bardzo spuchnięta, obrzęki na niej są czerwone i rozpalone, nie znikają i nie przestają boleć. Nie byłam u lekarza z przyczyn technicznych. Przed dwa dni używałam altacetu i maści z heparyną, macie jakiś pomysł aby zmniejszyć ból i te obrzęki w jak najszybszym czasie?
Uwaga! Użytkownik tynxan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2898 • Strona 129 z 290
Newsy
[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.

[img]
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych

Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.