KapitanAizen pisze:5 dni ciągu alkoholowego wystarczają żeby się dorobić delirium? 8-(
(niby proste, ale przez ostatnie dni malo jadlem, a jak wiadomo witaminki lepiej w tluszczach sie rozpuszczaja)
Jedyne co, to teraz nadmierne pobudzenie, choc sennosc pewnie juz dzis bedzie w normie. Zimne poty, ciarki na plecach i telepawka rak przechodza, ot co AZA - nie delirka.
LIFE IS HARD.
domino_jachas pisze:rozumiem po kilkuletnim ale po kilkudniowym? :-D bez przesadynutella-cole pisze:To pytanie uważam, że powinno znaleźć się wyżej w "wątkach przyklejonych"
A brzmi następująco : JAK RADZICIE SOBIE Z ZAPRZESTANIEM PICIA PO KILKUDNIOWYM LUB NAWET O DUŻO WIĘKSZYM CIĄGU ??
Czy ktoś redukuje dawki, czy ktoś pije jakieś tam wódki z herbatkami, czy ktoś bierze na to leki ?
Jestem bardzo ciekawy wymianą zdań :-)
KapitanAizen pisze:5 dni ciągu alkoholowego wystarczają żeby się dorobić delirium? 8-(
"Każdy kac (u alkoholika) jest coraz gorszy" - znane porzekadło.
Mi wystarczy wypić jednego dnia nawet tylko 5-6 piw (dla mnie to bardzo mało) a zdycham dwa dni :nuts: rączki chodzą, lęki i inne takie. A jak już z dwa dni popije to jestem trupem 3 do 4 dni co kiedyś mogłem całymi tygodniami pić na pełnym ogniu.
Dlatego nie pije a bynajmniej staram się nie tykać, zwłaszcza jeśli w apteczce/szufladzie/sejfie nie mam zabezpieczenia pod postacią benzosów.
W moim przypadku nie warto/nie opłaca mi się pić alko, w ogóle to jakaś krzywa używka.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
