Uwierz we mnie.
Wierzę w was. Wierzę, że nie nadaremnie. Młode pokolenie, ostrzeżenie, życie z gównem nie ciekawsze... To nie koniec, tutaj zacznę.
Jeszcze raz powtórzę, co wpoiło mi podwórze: trzymać się jak najdłużej.
Doktor Traktor pisze:Chcialbym byc wiecznie najarany.
Piona!
Ze swojego doświadczenia widzę, że aby wykorzystać mj do rozwoju trzeba się mocno postarać.
Po pierwsze: nie palić zbyt często, bo to raczej ucieczka od rzeczywistości niż rozwój
Po drugie: planować sobie trochę to palenie, tak by w czasie bycia 'pod wpływem' robić jakieś ciekawe rzeczy np. pogadać na jakiś interesujący temat, o filozofii, fizyce, matematyce, czy czymkolwiek sensownym, obserwować ludzi, zobaczyć ciekawe filmy, starać się wglębić w siebie, etc. Po prostu nastawić się, żeby wymusić z siebie coś więcej niż tylko w błogi relaks.
Przyznam, że mi to tylko częściowo wychodzi, ale staram się lepiej wykorzystać mj niż tylko na błogi relaks, bo cannabis ma potencjał do tego. Jeśli pali się bardzo duże ilości to może być trudniej się do tego zmotywować więc dobrze jest znaleźć dla siebie optymalną ilość.
Przypuszczam, że znaczenie ma też wybór odpowiedni gatunku mj, bo niektore są chyba bardziej rozwojowe niż inne. Ale mam za mało doświadczenia, by powiedzieć które są lepsze (a ostatnio to w ogóle nie mam źródła więc palę mikroskopijne ilości, by oszczędzić co jeszcze zostało:))
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.